"Metoda". Wystawa wg projektu Pauliny Ołowskiej w Studio Voltaire w Londynie, 2013

start 15.09 godz. 19:30

Gdańska Galeria Miejska 2

Lokalizacja: Gdańsk, ul. Powroźnicza 13/15

‘Metoda’
Wystawa wg projektu Pauliny Ołowskiej w Studio Voltaire w Londynie, 2013
Wernisaż: 15.09.2017, godz. 19.30
Wystawa: 15.09 -29.10.2017
Miejsce: Gdańska Galeria Miejska 2, ul. Powroźnicza 13/15
Artyści: Paulina Ołowska
Władysław Hasior, Matthias Schaufler, Włodzimierz Wieczorkiewicz

Kuratorka: Patrycja Ryłko
Aranżacja przestrzeni: Agnieszka Lasota

Wystawa jest konceptualną kontynuacją wystawy Pauliny Ołowskiej The Method, która pokazana została w Studio Voltaire w Londynie w 2013 roku. Artystka zaprezentowała wówczas wybrane prace Władysława Hasiora, Matthiasa Schauflera, Włodzimierza Wieczorkiewicza oraz własne realizacje. Gdańska odsłona tej wystawy wykorzystuje koncepcyjny algorytm stworzony przez Ołowską. Tworząc swoistą wypowiedź na temat ograniczeń metody funkcjonowania ‘dzieła totalnego’ /Gesamtkunstwerke/, artystka ponownie buduje kalejdoskopową narrację opowiadającą o zróżnicowanych metodologiach pracy artystycznej i związanych z nimi postawach twórczych. Jednocześnie, wykorzystując technologie zapożyczania, wprowadza twórczość zaproszonych przez siebie artystów do centrum pola sztuki, skutecznie wydobywając ich z odległej kapsuły czasu. W zaproponowanym zestawieniu prac artystka z powodzeniem wynajduje fascynujące psycho-folkowe napięcia i pokłady wewnętrznych sprzeczności; eksponuje nadrealistyczne mikrofermentacje powstałe na osi czasu. Skłaniając się ku endemicznym formom sztuki, zestawiając nieoczywiste fragmenty materii w przestrzeni galerii, tworzy osobliwe nostalgiczno-futurystyczne tableau.
Każdy z zaproszonych do wystawy artystów tworzy własne uniwersum. Uniwersum składające się na niezwykle spójny język wypowiedzi artystycznej, które postrzegać można jako swoistą materializację wszelkiego rodzaju lęków, głównie natury egzystencjalnej, ale również nieustającego poczucia niedosytu niedostatecznie rozwijającej się kariery, niezaspokojonych tęsknot za ‘wielkim światem’, złogów psychicznych, urojeń czy halucynacji. Ten nieomal neurotyczny dygot związany jest nie tyle z samym procesem twórczym, fragmentaryczną, kolażową formą i treścią, ile z samym ‘byciem’ – byciem w klinczu, byciem artystą totalnym, a zarazem człowiekiem funkcjonującym w określonych warunkach bytowych i społeczno-politycznych. Każdy z zaproszonych artystów z innych względów i powodów funkcjonuje jako tak zwany outsider. Artystom tym, sytuującym się na obrzeżach głównych nurtów i marginesach określonej geopolityki, ze zdwojoną siłą towarzyszy niebywały heroizm wewnętrzny, przekładający się na imperatyw tworzenia, wznoszący się ponad własne ograniczenia i przeciwności losu. Władysław Hasior i Włodzimierz Wieczorkiewicz, obaj bardzo czujni na wszelkiego rodzaju wynaturzenia i zawarty w nich symbolizm, zawieszeni byli pomiędzy naturą a duchowością, związani z mistycyzmem i religijnością ludową. Hasior tworzył psychodeliczne zestawienia ze znalezionych zużytych przedmiotów, tandetnych dewocjonaliów, romantycznych parafernaliów, fragmentów manekinów i futerkowych elementów zwierzęcych. Wieczorkiewicz mieszkając i tworząc w dawnym protestanckim kościele w Sulminie, niedaleko Gdańska, zajmował się m.in. rękodziełem artystycznym. Jego organiczne płaskorzeźby ze skóry czy metaloplastyka przejawiają totemiczny wręcz, magiczny charakter. Matthias Schauffler natomiast, korzystając z rozproszonej siły napędowej niemieckiej ekspresji, skupia się na motywie męskiego torsu, męskości i jej urojonych reminiscencjach. W swoich melancholijnych, abstrakcyjnych kompozycjach rozkłada na czynniki pierwsze pojęcie ułomnej męskości.
Pomimo przeważającej obecności brikolażowych, fragmentarycznych kompozycji, centralnym punktem wystawy jest figura twórcy-outsidera starającego się określić własne terytorium, powstające częściowo poprzez uzurpację lub bezwolną inercję.
Agnieszka Lasota aranżując wystawę przesuwa proces produkcji znaczeń w kierunku utopijnej płynności. Ta służąca dezorientacji strategia wzmocniona zostaje dzięki sekwencyjnemu sposobowi budowania wycinkowych relacji pomiędzy poszczególnymi pracami w kontekście przywołania domowych, klaustrofobicznych przestrzeni lat 90., których stałym elementem były kwiaty, obrazy, ornamenty, zdobienia rękodzieła artystycznego, odpryski dawnej świetności kultury sarmackiej jak i pseudoluksusowe gadżety czerwonej burżuazji. Quasi-lynchowska, montażowa przestrzeń wystawy zbudowana jest na zasadzie kadrowania określonych fragmentów rzeczywistości i nakładania na nie kolejnych, tworzenia ich wielu możliwych kombinacji. Takie zestawienie prac tworzy określone nakładające się na siebie możliwości recepcji, koncentrujące się m.in. na: ‘męskości’ wystawy robionej przez kobietę, ulotnym surrealizmie, mocy podświadomości, próbach wydobycia Gesamtkustwerke, dekadenckim myśleniu o przedmiocie i o metodzie pracy twórczej, jak i samym sposobie odbierania rzeczywistości w luźnych fragmentach scenografii wystawy.

Podziel się:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.