KOZAK I SADOWSKA NAJSZYBSI W FINAŁOWYM MARATONIE W KWIDZYNIE

  • 2.10.2017, 07:00 (aktualizacja 01.10.2017 23:52)
  • informacja prasowa
KOZAK I SADOWSKA NAJSZYBSI W FINAŁOWYM MARATONIE W KWIDZYNIE Szymon Gruchalski
KWIDZYN Słoneczna pogoda, wspaniała atmosfera i kolarskie emocje – tak w skrócie można podsumować finałową edycję Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych w Kwidzynie. Na dystansie Grand Fondo triumfowali Mariusz Kozak (JBG-2 Professional MTB Team) oraz Anna Sadowska (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team). W sumie na starcie pojawiło się ponad ośmiuset kolarzy.

To moje pierwsze zwycięstwo w Viennie w tym sezonie – cieszył się Mariusz Kozak – miałem dziś trochę szczęścia. Jechaliśmy większą grupą, pod koniec odjechałem, myślałem, że ktoś będzie chciał doskoczyć, ale uzyskałem kilkadziesiąt metrów przewagi i dojechałem do mety – dodał zwycięzca Grand Fondo, liczącego w Kwidzynie 87 kilometrów. Trasa ciekawa, szybka, z kilkoma poważnymi górkami. Co ciekawe, projektowana wspólnie z mieszkańcami, którzy w Kwidzynie pokochali kolarstwo. To fantastyczne miejsce, czujemy, że ludzie czekają tu na nasz maraton, a warunki do ścigania są znakomite – mówi dyrektor Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych Czesław Lang – nasz cykl bardzo dobrze się rozwija. Widzimy ogromne zainteresowanie, mnóstwo młodych kolarzy, a także dzieci, które przyjeżdżają z rodzicami specjalnie na Paradę Rodzinną – dodaje Lang. Kwidzyn tradycyjnie już gościł finałowe maratony MTB. Bardzo podoba mi się ta tradycja – przyznaje burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak – niezwykle raduje mnie każdy uczestnik wyścigu, bo wiem, że każdy przyjeżdża tu z rodziną, przyjaciółmi, znajomi. Wszyscy doskonale się bawią i jestem pewien, że przyjadą do nas z powrotem najpóźniej za rok – dodaje burmistrz.

 

W tym sezonie powodów do przyjazdu do Kwidzyna było aż nadto. W piątek odbyły się tu mistrzostwa Polski MTB szkółek kolarskich, w sobotę wielki finał Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych, a także inauguracyjny wyścig o Puchar Ministra Sportu i Turystyki. Wspólnie z ministerstwem chcemy szukać kolarskich talentów. Ten wyścig pokazał, że ich nie brakuje. Mieliśmy dzieci i młodzież z całej Polski, wszyscy bardzo dobrze zorganizowani, z trenerami, opiekunami, w profesjonalnych strojach. Na tym przykładzie widać, że kolarstwo w Polsce się rozwija – mówi Czesław Lang. W wyścigu o Puchar Ministra Sportu i Turystyki w kategorii open zwyciężyli Marek Kapela (Warszawski Klub Kolarski) i Kaja Bonas (UKS Omega Gruta). Oprócz okazałych pucharów, jedną z nagród są badania kolarskie w Instytucie Sportu. To przede wszystkim badania wydolnościowe, które pomogą trenerom w określeniu predyspozycji młodych ludzi – mówi dyrektor Instytutu Sportu Urszula Włodarczyk.

Właśnie na wyścig o Puchar Ministra przyjechał ze swoimi podopiecznymi Bartosz Huzarski. Sam wystartował w maratonie na dystansie Mini i… wygrał. Po tylu latach spędzonych na szosie MTB daje mi teraz więcej radości. To właściwie inna dyscyplina – wysiłek fizyczny jest podobny, ale tu od startu do mety jedzie się na sto procent, nie ma kalkulacji. Spodobało mi  się i w przyszłym roku chcę się ścigać częściej – mówił Huzarski. Wśród pań na dystansie Mini najszybsza była Izabela Dudek z Sosnowca. Na dystansie Medio triumfowali Piotr Rzeszutek (Lew Lębork) i Aleksandra Zabrocka (Baszta Bytów). W Kwidzynie poznaliśmy także finałowe rozstrzygnięcia akcji „odLOTTOwa jazda z OSHEE”, czyli projektu promującego sport i zaangażowanie społeczne. Codziennie 15 tysięcy ludzi wskakiwało na rower, żeby wykręcać kilometry dla swoich organizacji. Łącznie przejechali ponad 11 milionów kilometrów. To niesamowite liczby i rewelacyjny efekt – mówi prezes Fundacji LOTTO Łukasz Stajuda.

W kolarskim miasteczku w Kwidzynie nie brakowało emocji, uśmiechów, a także żalu, że to już koniec. Na szczęście zimowa przerwa nie będzie aż tak długa, a w przyszłym roku wracamy do wielkiego ścigania. Już od jedenastu lat nakręcamy Polskę i zachęcamy do aktywności. Jestem bardzo zadowolony, bo udało się zrealizować wiele celów. Ale najważniejsze, że zachęciliśmy Polaków do aktywności. Widać to było w tym sezonie, kiedy mieliśmy tylko dwie edycje ze słoneczną pogodą – w Gdańsku i Kwidzynie – a ludzie i tak przychodzą, jadą i bawią się. To zasługuje na szacunek i daje powody do satysfakcji – podsumowuje Paweł Ziemba, Prezes Zarządu Vienna Life TU na Życie S.A.

informacja prasowa

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe