Zasłużony kapłan i firmy roku

  • 21.06.2012, 12:10
  • (d.w)
Zasłużony kapłan i firmy roku
Podziel się:
Oceń:
Podczas uroczystej sesji Rady Miasta ogłoszono wyniki konkursu Firma Roku. Nagrody przyznano przedsiębiorcom w trzech kategoriach: Firma Roku, Debiut Roku oraz Nagroda Specjalna. Ponadto wyróżniono firmę, która zatrudnia osoby niepełnosprawne. Ostatnim punktem sesji było nadanie tytułu Zasłużony dla Miasta Malborka ks. Henrykowi Liszewskiemu.

Firmą Roku został Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej MEDERI, który w tym roku obchodzi 20-lecie swojej działalności.
- Dziękuję współwłaścicielom oraz całej załodze, która przyczyniła się do tego sukcesu - mówił dr Marek Winiarski odbierając nagrodę.
W gronie przedsiębiorstw debiutujących na malborskim rynku znalazło się sześć firm. Wszystkie działają ci najmniej od roku, ale nie dłużej niż trzy lata. Kapituła okrzyknęła mianem Debiutu Roku TV Malbork.
Tym razem przyznano też Nagrodę Specjalną. Kapituła postanowiła wręczać ją co dekadę.
- Nagrodę Specjalną otrzymuje duża firma, która przynosi duże wpływy do kasy miasta. To cukrownia, która jest bardzo ważna dla naszego miasta. Mamy nadzieję, że będzie dalej się rozwijała - mówił burmistrz Andrzej Rychłowski przy odczytywaniu wyniku konkursu.
Przy tej okazji burmistrz wspomniał o tym, jak przedsiębiorstwo prężnie rozwija się i zapewnia miejsca pracy.
- Jest nam niezmiernie miło, że nasze działania zostały docenione. Oprócz generowania zysków, staramy się być biznesem z ludzką twarzą - przyznał Mariusz Kaźmierczak, dyrektor malborskiej cukrowni. – W sezonie zatrudniamy 300 osób. Założyłem sobie, że jedynym zabytkiem w Malborku jest zamek, a cukrownia, choć jest z pięknej cegły, ma być prężnie działającą firmą.
Przy tej okazji nagroda przyznana przez Powiatowy Urząd Pracy trafiła do rąk „Pracodawcy bez uprzedzeń”. Takim tytułem może pochwalić się Agape.
- Mamy świadomość, jak ważną rolę odgrywają pracodawcy. Szanujemy ludzi, którzy przyczyniają się do rozwoju naszego terenu, ale szczególnie chcemy wyróżnić tych pracodawców, którzy wyciągają rękę do osób niepełnosprawnych - wyjaśnił ideę tej nagrody Waldemar Lamkowski, wicestarosta malborski.
Wiele osób przyszło tego dnia do Karwanu, gdyż tam odbywało się uroczyste posiedzenie Rady Miasta, by uczestniczyć w nadaniu tytułu Zasłużony dla Miasta Malborka księdzu Henrykowi Liszewskiemu.
- Ks. Henryk Liszewski urodził się 20 września 1935 r. w Skwarnie w wielodzietnej rodzinie o silnych tradycjach religijno-patriotycznych. Ojciec księdza Henryka był kierowcą gen. Władysława Sikorskiego. Ten fakt nie bardzo przypadł do gustu władzy ludowej, co pogłębiło i tak trudną sytuację rodziny, w której wzrastał dzisiejszy laureat. To wszystko miało ogromny wpływ na kształtowanie się charakteru młodego mężczyzny i jego przyszłą drogę życiową - opowiadał o zasłużonym Jerzy Ruszkowski, kanclerz Kapituły Tytułu Zasłużony dla Miasta Malborka.
Ks. Henryk ukończył Liceum im. Henryka Sienkiewicza w Malborku, a następnie Seminarium Duchowne w Siedlcach. W 1960 r. otrzymał święcenia kapłańskie i pracował w Diecezji Siedleckiej, gdzie po szczeblach kościelnej hierarchii dotarł do funkcji dziekana.
- W swojej pracy duszpasterskiej kierował się priorytetami Prawa Kanonicznego, dobrem wiernych i zdrowym rozsądkiem, co nie uchroniło go od szykan ze strony władzy ludowej - czytał laudację Jerzy Ruszkowski.
W 1987 r. ks. Henryk wrócił do Malborka.
- Od początku angażował się w działalność religijno- patriotyczną mieszkańców Malborka, stając się duszpasterzem NSZZ „Solidarność”, wielu kolejnych środowisk, wnosząc w ich działalność ducha światłości i tolerancji. Swój niezatarty ślad i poczucie ogromnej wdzięczności i sympatii pozostawił ks. Henryk w takich środowiskach jak: NSZZ „Solidarność” Kolejarzy, Przewodników malborskiego Muzeum Zamkowego, Malborskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, środowiska malborskich Amazonek, Koła Powiatowego Polskiego Związku Niewidomych w Malborku, czy Szkół Podstawowych nr 2 i 9 - wymieniał kanclerz Kapituły.
Ks. Henryk był bardzo wzruszony tym wyróżnieniem, jednocześnie opowiadając zabawne anegdoty z własnego życia.
- Swoją pierwszą mszę świętą odprawiałem w domu dla niepełnosprawnych. Kiedy później te dzieciaki modliły się, mówiły: „Panie Boże, żeby ten ksiądz był zawsze młody”. I spełniło się, bo tak się czuję - powiedział ks. Henryk. – Zawsze najłatwiej było mi się dogadać z niepełnosprawnymi i z tzw. trudną młodzieżą. Zawsze było mi najbliżej do tych najsłabszych. Nie wiem, czym się zasłużyłem. Robiłem to, co do mnie należało, dlatego bardzo mnie zdumiało to wyróżnienie. Żaden tytuł nie dałby mi tyle radości, ile tytuł zasłużony dla mojego miasta Malbork


(d.w)

Zdjęcia (1)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe