DOG Desinger Outlet Gdańsk
DOG Desinger Outlet Gdańsk
DOG Desinger Outlet Gdańsk

Zmarł głodujący przed Urzędem Miasta w Gdańsku. Prezydent Adamowicz nie chciał go wysłuchać

  • 29.10.2012, 00:10
  • (OL)
Podziel się:
Oceń:
Nie żyje Wojciech "Harry" Dąbrowski. Przez kilka tygodni w namiocie, pod oknami prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza głodował.

Wojciech Dąbrowski przez półtora miesiąca mieszkał i protestował przed Urzędem Miejskim w Gdańsku przeciwko eksmisji z lokalu komunalnego, w którym mieszkał razem z chorą żoną.

Zobacz: Protest głodowy

Akcję protestacyjną Wojciech "Harry" Dąbrowski rozpoczął na początku sierpnia 2012 nieopodal Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Rozłożył namiot, przestał spożywać posiłki. Przyjmował jedynie płyny. Dąbrowski, który utrzymywał, że jest profesorem historii sztuki protestował, ponieważ 2 sierpnia wyeksmitowano jego schorowaną żonę z mieszkania komunalnego.

Mężczyzna miał wrócić z USA, by opiekować się żoną, jednak w pewnym momencie zabrakło mu pieniędzy na czynsz. Pod koniec lipca 2012 zadłużenie 80-metrowego mieszkania wynosiło 46 tysięcy złotych. Na początku sierpnia komornik oznajmił, że jest zmuszony przejąć mieszkanie.

Gdańscy urzędnicy twierdzili, że wielokrotnie szli im na rękę, przedłużali termin spłaty, wstrzymywali egzekucję komorniczą. Wiceprezydent Gdańska, Maciej Lisicki tłumaczył, że Dąbrowscy zalegali z czynszem już od czterech lat. - Państwo D. zajmowali we dwoje lokal komunalny przy ul. Sychty o powierzchni użytkowej 80,5 m2.

Po raz pierwszy umowa najmu została im wypowiedziana w 2005 roku z powodu niepłacenia czynszu. Dług czynszowy państwa D. na koniec września 2005 roku wyniósł ponad 80 tys. zł. Po rozwiązaniu umowy najmu część tego zadłużenia została przez najemców spłacona, natomiast kwota ok. 25 tys. zł została umorzona przez prezydenta Gdańska - tłumaczą pracownicy Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Mimo problemów ze zdrowiem mężczyzna głodował przez półtora miesiąca. W międzyczasie był hospitalizowany, ponieważ jego organizm nie znosił tak wielkiego obciążenia. Na początku października Harry Dąbrowski trafił do szpitala.

- Był mocno obciążony kilkoma chorobami przewlekłymi i lekarze uznali, że potrzebna jest hospitalizacja. 3 października opuścił szpital w stanie ogólnym dobrym. Ponownie trafił do nas w środę ok. 1 w nocy, na szpitalnym oddziale ratunkowym był badany przez dwóch internistów, o godz. 15 wyszedł ze szpitala – cytuje Małgorzatę Bartoszewską-Dogan, dyrektor Pomorskiego Centrum Traumatologii w Gdańsku "Gazeta Wyborcza".

Żona Harry'ego Dąbrowskiego ma przebywać pod opieką Centrum Interwencji Kryzysowej w Gdańsku. (OL_net.pl)

(OL)

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Gruby
Gruby 11.02.2019, 21:40
Umieraja prezydeci odszkodowania i renty dozywotnie, umiera gornik to trzy dni dalej pod ziemie, umiera dziecko z glodu to fakt statystyczny.

Pozostałe