Hossa
Hossa
Hossa

Konsekwencje użycia cudzej nazwy firmy

  • 02.01.2019, 15:05 (aktualizacja 15.01.2019, 11:10)
  • redakcja
Konsekwencje użycia cudzej nazwy firmy
Podziel się:
Oceń:
Wybierając nazwę firmy, starasz się, aby była ona zarówno prosta, jak i oryginalna. Marka jest wizytówką biznesu, dzięki której zapadniesz w pamięć klientom. Wiele osób zapomina jednak, że nazwa firmy może naruszać cudze prawa. Z tego powodu przed jej wyborem należy zrobić badanie. Błąd na tym etapie może doprowadzić do tego, że po kilku latach działalności zostaniesz zmuszony do zmiany marki. Jak do tego nie dopuścić? O tym w dalszej części tekstu.

Błędy związane z wyborem nazwy firmy.

Politechnika Gdańska
Politechnika Gdańska
Politechnika Gdańska

Przedsiębiorcy wybierając nazwę firmy, najczęściej swoje pierwsze kroki kierują do wyszukiwarki Google. Jeśli tam nie znajdą konkurenta o identycznej nazwie, zakładają, że jest ona wolna. 

Należy jednak pamiętać, że:

  • wyszukiwarka Google w pierwszej kolejności ukaże wyniki lokalne;

  • wybrana przez nas nazwa może być użytkowana przez konkurenta z innego kraju;

  • jeśli konkurent zarejestrował swój znak towarowy, możemy naruszyć jego prawa.

Wiele osób ma również błędne przekonanie, że potwierdzeniem legalnego korzystania z wymyślonej przez nich nazwy jest wpis do CEIDG lub KRS. Problem w tym, że do obowiązków urzędnika nie należy sprawdzenie, czy Twoja nazwa firmy nie łamie prawa. 

W wyniku tego na rynku funkcjonuje setki firm posługujących się tym samym oznaczeniem. Przykładowo w rejestrze CEIDG jest w tej chwili ponad 400 przedsiębiorców mających w swojej nazwie określenie „TOMBUD”. Wiele z takich osób jest święcie przekonanych o posiadaniu monopolu na nazwę, a to generuje wiele sporów.

Dwa modele prawnej ochrony marki.

Marka firmy chroniona jest z jednej strony przepisami niewymagającymi formalnej rejestracji, a z drugiej tymi związanymi z zarejestrowanymi znakami towarowymi. 

W pierwszym modelu ochrona jest darmowa, ale jej poziom jest minimalny. W drugim, za rejestrację musimy wnieść określone opłaty do Urzędu Patentowego, ale w zamian uzyskujemy najwyższy poziom ochrony. Widać to w szczególności, kiedy dochodzi do sporu w sądzie.

O tym, czym różni się darmowy i płatny model ochrony marki, przeczytasz tutaj: https://znakitowarowe-blog.pl/ochrona-nazwy-firmy-bez-rejestracji-znaku/ 

Badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego.

Jeżeli jesteś na etapie wyboru nazwy dla swojej firmy, to powinieneś zacząć od przeprowadzenia analizy prawnej marki. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz nazwę lub logo firmy zarejestrować w Urzędzie Patentowym. Pamiętaj, że jeżeli chcesz zlecić to zadanie specjaliście, to udaj się do rzecznika patentowego. 

Samo badanie składa się z trzech kroków.

Krok 1.

Sprawdzenie, czy wybrana nazwa może być znakiem towarowym.

Są pewne określenia, których nikt nie może zmonopolizować.

Dokładniej, chodzi o używanie nazw opisowych (np. e-rowery). Łatwo domyślić się, iż przedsiębiorca oferuje na swojej stronie sprzedaż rowerów. Określenia opisowe, choć są atrakcyjne z marketingowego punktu widzenia, to od strony prawnej mają jedną wadę. Należą do określeń wolnych, to oznacza, że konkurent, który wejdzie w identyczną nazwę, ale ubierze ją w niepodobną grafikę, będzie działał całkowicie legalnie.

Krok 2. 

Sprawdzenie, czy ktoś nie zarejestrował już podobnego znaku towarowego.

W ocenie podobieństwa znaków należy wykazać się dużą dozą ostrożności. 

Niejednokrotnie bez wiedzy i doświadczenia nie jesteśmy w stanie samodzielnie określić, czy do naszego znaku nie jest kolizyjny znak już zarejestrowany. Podobieństwo rozpatruje się w pierwszej kolejności w zakresie oferowanych towarów/usług, a następnie z punktu widzenia podobieństwa samych nazw. 

 

Krok 3. 

Całościowa ocena szans na rejestrację znaku towarowego.

Finalnie należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nasz znak jest na tyle podobny do znaków już zarejestrowanych, że może to wprowadzić klientów w błąd. Pamiętaj jednak, że potoczne rozumienie podobieństwa znaków różni się od tego, jak robi to sąd czy Urząd Patentowy.

Jak przykładowo ocenić podobieństwo znaków różniących się jedną lub dwiema literkami? A co jeżeli kolizyjny znak zawiera w sobie tylko jedno słowo z naszej marki? Poza tym, czy kolizją będzie znak towarowy o identycznej nazwie, ale przeznaczony do oznaczania wody mineralnej, kiedy my chcemy sprzedawać napoje energetyzujące. Tutaj można mieć wiele wątpliwości.

Odpowiedź na powyższe pytania wymaga wiedzy i doświadczenia o znakach towarowych. Błędna interpretacja wyników analizy może spowodować, że po kilku latach działalności konkurent zmusi Cię do zmiany nazwy. Jeżeli nie chcesz ryzykować, zleć analizę prawną marki rzecznikowi patentowemu.

 

Czy mogą istnieć dwie firmy o identycznych nazwach?

To wszystko zależy od okoliczności sprawy, a w szczególności, od faktu posiadania lub nieposiadania prawa do zarejestrowanego znaku towarowego przez naszego konkurenta.

Co do zasady, na rynku mogą istnieć firmy o identycznych nazwach, pod warunkiem, że działają w zupełnie innych branżach. Taka sytuacja eliminuje bowiem ryzyko, że ich klienci się pomylą. 

Przykładowo, jeżeli jeden przedsiębiorca pod nazwą KAKTUS produkuje rowery to nie ma przeszkód, aby powstała restauracja o takiej samej nazwie. Osoba chcąca kupić rower przez pomyłkę nie pójdzie na obiad :)

Ochrona niezarejestrowanego znaku towarowego.

Można ją wywodzić kodeksu cywilnego, ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jeżeli logo jest utworem). 

Według dwóch pierwszych przepisów, do znaku niezarejestrowanego przysługują prawa temu przedsiębiorcy, który zaczął się nim posługiwać na rynku jako pierwszy. 

Wszystko to należy jednak wykazać w sporze przed sądem, a od przedłożonych dowodów zależeć będzie zakres przysługującej nam ochrony, który ograniczony jest do:

  • określonych towarów i usług;

  • terytorium.

Powołując się w sporze na prawa do znaków niezarejestrowanych, możemy nie być w stanie udowodnić, że ochrona obejmuje całą Polskę. Bardziej prawdopodobne będzie, że zakres przysługujących nam praw dotyczy miasta, w którym działamy. Finalnie będzie oznaczać to, że konkurent oddalony od nas o 300 km nie narusza prawa.

 

 

Ochrona zarejestrowanego znaku towarowego ®

Ochrona zarejestrowanego znaku towarowego stwarza o wiele szersze możliwości. 

Dzięki wydanemu przez Urząd Patentowy świadectwu rejestracji przedsiębiorca niezaprzeczalnie potwierdza prawo do wyłącznego używania danego oznaczenia. Ten monopol prawny trwa 10 lat od dnia złożenia wniosku o rejestrację (jeśli procedura zakończyła się pomyślnie). 

Później naturalnie istnieje możliwość przedłużenia ochrony na kolejne takie okresy.

Zastrzeżenie znaku towarowego eliminuje niedogodności, które wynikają z przepisów chroniących znak niezarejestrowany. W sporze o znak zarejestrowany łatwo jest wykazać zasięg uzyskanej ochrony. Jeżeli zgłoszenia dokonaliśmy do Urzędu Patentowego RP, obejmie ona terytorium Polski. Jeżeli do Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej, ochrona obejmie aż 28 krajów.

Taka rejestracja pozwala uniknąć również konieczności mozolnego udowadniania, co pod daną marką oferujemy. W świadectwie rejestracji będzie wyraźnie napisane, na jakie towary lub usługi mamy wyłączność. Przez pierwsze 5 lat nie ma nawet obowiązku używania takiego znaku.

Więcej o korzyściach wynikających z takiej ochrony dowiesz się z poniższego nagrania:

 

 

Następstwa naruszenia cudzego znaku towarowego.

Jeżeli posługując się daną nazwą, naruszyłeś cudzy zarejestrowany znak towarowy to musisz się liczyć z roszczeniami, które będzie przeciwko tobie kierował właściciel praw. Oczywiście najczęściej sprawa do sądu nie trafia, bo strony zawierają ugody. 

Często jednak spotykam się z przypadkami, kiedy dany przedsiębiorca działa legalnie (np. odsprzedaje jakiś towar), a oficjalny dystrybutor mu grozi. W takim przypadku warto umówić się na poradę prawną do rzecznika patentowego, bo o naruszeniu prawa może wcale nie być mowy.

Za naruszenie znaku towarowego możesz:

  • stracić domenę internetową mającą w adresie znak towarowy;

  • mieć usunięte oferty na Allegro, eBay, Amazon czy Olx;

  • otrzymać sądowny zakaz używania danego oznaczenia;

  • mieć zajęty towar na czas sporu sądowego;

  • być zmuszonym do wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści;

  • być zmuszony do zapłaty odszkodowania.

 

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Jako przedsiębiorca na pewno rozumiesz, jak ważne jest zachowanie wyjątkową ostrożność w wyborze nazwy dla swojej działalności. Niestety w Polsce wiele osób podchodzi do tego tematu dość bezrefleksyjnie. To systematycznie generuje problemy po latach. Przedsiębiorca, który dostaje pismo ostrzegawcze z kancelarii prawnej, często jest w szoku. To też pierwszy moment, kiedy tak naprawdę zastanawia się nad prawną ochroną marki.

Jeżeli trafił na nieuczciwą konkurencję, która stara się przejąć jego markę, to na lata ugrzęźnie w sądach. Tak się stanie, jeżeli ktoś zarejestruje jego znak towarowy na siebie. Działalność takich trolli od znaków towarowych nie jest szeroko opisywana w prasie, ale problem jest realny. 

Częściej jednak sytuacja wygląda tak, że przedsiębiorca wszedł w nazwę, która jest podobna do już zarejestrowanego znaku towarowego. To trudna sytuacja, która często oznacza bezwzględną konieczność wyraźnego rebrandingu. Można to porównać do konieczności zmiany nazwiska, po latach wyrabiania sobie dobrej opinii. To jest właśnie argument za tym, aby w sposób przemyślany wchodzić w nowe marki.

 

 

_redakcja

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe