×

Firmowe dylematy: dystrybutor czy krany i czajniki?

  • 26.11.2018, 13:00
  • Grupa Tipmedia
Firmowe dylematy: dystrybutor czy krany i czajniki?
Ludzie pracujący w biurach piją najczęściej kawę, herbatę, wodę oraz napoje gazowane. Typowy firmowy obrazek to osobne pomieszczenie lub kącik, w którym stoi elektryczny czajnik, a przy nim pracownik czekający, aż zagotuje się w nim woda. Czasami pracownicy muszą toczyć boje z pracodawcą o wymianę zepsutego czajnika na nowy. Są firmy zaopatrujące pracowników w kawę i herbatę, a są i takie, gdzie – choć to śmieszne – można kupować kawę na koszt firmy, ale tylko dla gości.

Woda wodzie nierówna

Wodę pitną pracodawca musi jednak zapewniać, choćby była to tylko zdatna do picia woda w kranie. To absolutne minimum, ale nowocześni pracodawcy robią więcej: niewielkim kosztem można przecież zapewnić dostarczanie do biura wody pitnej o znakomitych walorach smakowych. Sprawia to, że przynajmniej część pracowników robi to, co każdy człowiek robić powinien: pije wodę właśnie, a nie lub nie tylko herbatę i kawę.

W województwie mazowieckim i lubelskim woda do biura dostarczana jest przez firmę Aquavita. Wraz z nią dostarczane są dystrybutory podające wodę gorącą i schłodzoną, odpada więc problem czajników elektrycznych, zużywających dużo energii i często psujących się wskutek intensywnego użytkowania. Przede wszystkim zaś pracownicy dostają wodę smaczną i zawierającą cenne składniki mineralne, a więc nieporównywalną jakościowo z tą, która płynie w kranach. Smaczną wodą można też oczywiście częstować odwiedzających biuro kontrahentów i interesantów.

Woda a wydajność pracy

Dostępność smacznej i bezpłatnej dla pracowników wody sprzyja efektywności pracy. Coraz więcej Polaków wie, że pić wodę należy nie wtedy, gdy pojawi się pragnienie, ale zanim się ono pojawi: to właśnie jest prawidłowe nawadnianie organizmu. Człowiek pracujący za biurkiem i sięgający co jakiś czas po kubek czy szklankę dostarcza swojemu organizmowi, przede wszystkim zaś mózgowi najcenniejszego i najzdrowszego składnika. Poprawia to koncentrację i pomaga efektywnie pracować, rozwiązywać problemy, a także zmniejsza zmęczenie. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że woda poprawia komunikację międzykomórkową w mózgu.

Lepsze nawodnienie = lepszy nastrój

Dobra jakościowo woda redukuje też skutki stresu i pomaga utrzymywać wartość pH w komórkach na odpowiednim poziomie. W odwodnionym organizmie szwankuje transport tryptofanu – aminokwasu odpowiedzialnego m.in. za biosyntezę serotoniny. Jak powszechnie wiadomo, obniżony poziom tego hormonu powoduje złe samopoczucie, przygnębienie i rozdrażnienie. Stały niedobór serotoniny może być nawet przyczyną depresji.

Oczywiście nie chodzi tu o wypijanie całych szklanek za jednym razem i staranie się o wyrobienie zalecanej normy, czyli 1,5 – 2,5 litra wody dziennie. Nie ma sensu się zmuszać, poza tym w ogólnym bilansie liczy się też woda zawarta w napojach i żywności. Do prawidłowego nawodnienia wystarczy łyk lub dwa co kilkanaście minut lub nawet co godzinę. Gdy woda jest w zasięgu ręki, pijemy ją wręcz machinalnie, nawykowo. Na zdrowie!

Grupa Tipmedia
Podziel się: