środa, 18 marca 2026 08:08
Reklama

Porażka tczewian w Koszalinie - Gryf wciąż ostatni

PIŁKA NOŻNA. Dla Bałtyku Koszalin był to mecz o wszystko, dla Gryfa także, ale tczewianie tej wiosny każdy mecz grają pod presją, a "o wszystko" grali czwarty raz w tym miesiącu.

Żadnej z drużyn nie trzeba było specjalnie motywować - wystarczył rzut okiem na tabelę. Ostatni Gryf po wygranej mógł wyprzedzić własnie przedostatni Bałtyk. Tczewski zespół grał pod wodzą trenera Leszka Różyckiego po raz drugi, a w Bałtyku identyczna sytuacja  jak w Tczewie przed tygodniem - zmiana na stanowisku trenera  i przed własną publicznością pierwszy mecz prowadził nowy szkoleniowiec Piotr Tworek.

 

Różnica w skuteczności

Wiadomo było, że będzie to mecz walki. O wyniku zadecydowały błędy i... pierwsza bramka.  W 21. minucie podanie w pole karne, a tu niezdecydowanie środkowych obrońców Gryfa wykorzystał Mateusz Trzebiatkowski - przejął piłkę i pokonał Damiana Janiszewskiego. Stało sie jasne, że gryfici będą odrabiać straty i próbowali. W 36. minucie najlepsza okazja do zdobycia gola, który dałby tczewianom wyrównanie. Andrzej Borys po akcji prawą stroną wyłożył piłkę na 14 metr Danielowi Podbereźnemu, a ten fatalnie przestrzelił - piłka poszybowała nad poprzeczką. Do przerwy walka i 1:0 dla gospodarzy.

Od początku drugiej połowy Gryf ruszył do przodu. Koszalinianie zamierzali grać z kontry. Tczewianie mieli swoje szanse. W 52. min. po strzale Michała Pujdaka obrońca Bałtyku wybił piłkę z linii bramkowej, a pięć minut później groźnie strzelał głową Michał Hadrysiak.

 

Strzał Kameruńczyka

- Wydawało się, że wyrównamy, gol dla nas wisiał w powietrzu, tymczasem to my straciliśmy bramkę - mówił o tej fazie meczu trener Leszek Różycki. - Popełniliśmy błąd przy wyprowadzaniu piłki, podanie Łukasza Skalskiego przejął ciemnoskóry zawodnik Bałtyku (Kameruńczyk Paul Armand Niankou - dop. erka), strzelił z około 25 metrów, piłka odbiła się po rykoszecie i wpadła do siatki. Przy 0:2, nie mając nic do stracenia, postawiliśmy wszystko na atak. Zrobiłem dwie zmiany, na pozycji napastnika grało czterech zawodników, mieliśmy przewagę, ale sytuacji bramkowych nie potrafiliśmy stworzyć, gospodarze grali w defensywie z determinacją - dodał szkoleniowiec Gryfa.

W końcówce wynik meczu strzałem z rzutu wolnego ustalił Łukasz Góral. Uderzenia z okolic narożnika pola karnego nie zdołał obronić Janiszewski.

Nie ma jednej przyczyny
Różycki pytany o przyczyny porażki powiedział.

- Nie ma jednej przyczyny, są takie podstawowe powody wynikające z sytuacji zespołu i kilka niuansów meczowych - mówił. - Mówiąc o samym spotkaniu zauważmy, że rywal praktycznie nie wypracował sobie bramkowej sytuacji. Popełniliśmy kilka błędów w obronie, oni dobrze strzelali z dystansu. Natomiast my mieliśmy trzy świetne okazje, a nie wykorzystaliśmy żadnej.

Gryf jest w sytuacji bardzo trudnej, gorszej niż tydzień wcześniej. Jeszcze są szanse na utrzymanie, ale jeśli nie będzie zwycięstw, nadzieja zacznie gasnąć. W tym tygodniu dwa niezwykle ważne mecze z zespołami również zagrożonymi spadkiem, 1. maja z Drawą Drawsko Pom (godz. 15.00 w Tczewie na Elżbiety) i w sobotę 5. maja w Kościerzynie z Kaszubią.

Bałtyk Koszalin - Gryf Tczew 3:0 (1:0)

Bramki: Mateusz Trzebiatowski (21), Paul Armand Niankou (63), Łukasz Góral (87).

Gryf: Janiszewski - Skalski, Manuszewski (46. Lepczak), Hadrysiak, Pujdak - Saczuk, Riebandt, Borys, Meler (72. Holz), Tutkowski (65. Zawoliński), Podbereźny (65. Poźniak).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 0°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1033 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama