wtorek, 17 marca 2026 18:28
Reklama

Ku pamięci dziadka - dziesięć dni na siodełku roweru

Spod wieży ciśnień, 1 czerwca, o godz. 14.15 dwóch rowerzystów z Tczewa, Krzysztof Szlagowski i Kazimierz Szymanowski, wyruszyło na szlak z Tczewa - przez Polskę i Czechy do Austrii.
Ku pamięci dziadka - dziesięć dni na siodełku roweru

Uczestnicy wyprawy rowerowej w ciągu 10 dni przejadą blisko 1000 km przez trzy kraje - na trasie: Tczew – Wrocław – Pardubice – Linz. To dziewiąta już dłuższa wyprawa Krzysztofa Szlagowskiego, wiceprezesa Stowarzyszenia UKS „Rowerowy Tczew”, pracownika Tczewskiego Centrum Sportu i Rekreacji, jednego z najbardziej znanych tczewskich globtroterów rowerowych.

Do tej pory, w latach  2004-2011, łącznie odwiedził 20 krajów (Niemcy, Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, Anglia, Rosja, Litwa, Łotwa, Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Naddniestrze, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Cypr, Izrael, Norwegia i Finlandia) – na dwóch kontynentach (Europa i Azja); przejechał ponad 15 tys. km. Dla Kazimierza Szymanowskiego, kierowcy w Urzędzie Miejskim w Tczewie, to pierwsza tak długa eskapada.

Czasem trzeba zsiąść z roweru

- Na pewno najtrudniejsza była wyprawa do Izraela – mówi Krzysztof Szlagowski.- Po pierwsze jechałem samotnie ponad 3 tys. km. Po drugie, były to rejony w sumie niebezpieczne, jak Turcja czy Izrael sam w sobie. Ten wyjazd jest łatwy ze względu na kraje, przez  które przejedziemy, czyli Czechy i Austria. W końcu to przyjazna, wspólna Europa. Mamy zapewnione noclegi. Np. w Czechach śpimy u podróżników, którzy tak samo jak my wojażują. Korzystamy więc z gościnności m. in. takich ludzi. Nie mamy zaplanowanych spotkań w miastach na trasie przejazdu. Nie liczymy też na to, że ktoś po drodze do nas dołączy. Z doświadczenia powiem, że dwie osoby najlepiej się rozumieją. Choćby taki fakt, jeden idzie „na stronę”, a drugi pilnuje rowerów. A trzeci rowerzysta czasami nie wiadomo co wymyśli... Mamy trochę podjazdów pod górę. Zawsze można zsiąść z roweru, a nawet niektórzy mówią, że trzeba zejść z roweru, by nie zarzynać się. W końcu dalej trzeba pojechać, a nie „umrzeć” na rowerze.


Za kółkiem samochodu łatwiej

- Czekałem na taki moment całe życie – wyjaśnia Kazimierz Szymanowski. - Kiedyś nie można było wyjechać bez paszportu. Potem można byłoby jechać np. samochodem, ale jakoś czas na to nie pozwalał. Teraz nareszcie dopięliśmy to. Moim celem jej uczczenie 70. rocznicy śmierci mojego dziadka w obozie koncentracyjnym w Mauthausen w Austrii. To tata mojej mamy - Michał Legawiec. Tam nie ma indywidualnego grobu. Jest pomnik pomordowanych i zmarłych w obozie. Z dzieciństwa pamiętam, że w domu był niemiecki dokument - zawiadomienie o śmierci dziadka. Niestety, gdzieś to zaginęło. Jako przyczynę zgonu dziadka podano zawał serca. Zdecydowanie łatwiej jest mi za kółkiem samochodu. Od  26 lat jestem kierowcą w UM. Bez wypadku, tylko zdarzały się jakieś drobne kolizje. Na trasie największym naszym wrogiem może być deszczowa i chłodna pogoda.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

olg 05.06.2012 14:58
To dopiero trzeba mieć kondycję.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama