środa, 25 marca 2026 08:12
Reklama

Morze nie do zagadania, spotkanie z Chojnowską-Liskiewicz, która samotnie opłynęła kulę ziemską

TCZEW. Gościem Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisły była Krystyna Chojnowska-Liskiewicz – pierwsza kobieta w historii, która samotnie opłynęła kulę ziemską. Pokonała wówczas 28 696 mil morskich! Wspomnieniom pani kapitan przysłuchiwali się uczniowie tczewskich szkół.
Morze nie do zagadania, spotkanie z Chojnowską-Liskiewicz, która samotnie opłynęła kulę ziemską
Okazją do wypłynięcia w rejs jachtem „Mazurek” (zaprojektowanym przez męża żeglarki Wacława Liskiewicza, obecnego podczas dwóch spotkań z młodzieżą w „Fabryce Sztuk”), było ogłoszenie przez ONZ 1975 roku Międzynarodowym Rokiem Kobiet.

Piękno Polinezji
Rejs rozpoczął się w marcu 1976 r. i potrwał 2 lata i 3 tygodnie. „Mazurek” wystartował z portu w Las Palmas. Dlaczego linią startu były Wyspy Kanaryjskie?
- Nie zawsze w zimie są odpowiednie warunki do płynięcia po Bałtyku – wyjaśniła Krystyna Chojnowska-Liskiewicz. - Założeniem rejsu było płynięcie ze wschodu na zachód, w strefie wiatrów pasatowych. Przejście przez północny Atlantyk korzystniej było rozpocząć w marcu lub kwietniu, bo od czerwca zaczyna się sezon huraganowy, a nie byłam pewna efektu spotkania „Mazurka” z huraganem.
Z Wysp Kanaryjskich trasa wiodła przez Barbados na Morzu Karaibskim, Kanał Panamski i wyspy Polinezji - Markizy, Tahiti oraz Fidżi.
- Wszystkie wyspy tego rejonu Pacyfiku są przepiękne – zapewniała pani kapitan. - To dawne wulkany, które wyglądają tak, że nagle z wielkiej wody wystają zielone góry. Wielu z turystów chciało by się osiedlić na Tahiti, ale nie ma takiej możliwości. Osoby, którym kończy się wiza są od razu deportowane. Poza tym, żeby wjechać na wyspę trzeba mieć bilet powrotny.

Jacht niczym kaczka
Najdłuższym, bo 3-miesięcznym przystankiem podczas rejsu było australijskie Sydney. W tamtejszym porcie „Mazurek” został wyczyszczony i pomalowany. Po opłynięciu Australii żeglarka wypłynęła na wody Oceanu Indyjskiego.
- Ten ocean jest inny niż Pacyfik i Atlantyk, ma najbardziej gwałtowną i najtrudniejszą pogodę – tłumaczyła Chojnowska-Liskiewicz. - Jego pasaty mają stały kierunek i siłę: albo cały czas wieje bardzo mocno, albo słabo.
Kolejnym etapem była Republika Południowej Afryki.
- Wody koło Kapsztadu uchodzą za jedne z najbardziej niebezpiecznych. Nakładają się tam dwa prądy oceaniczne, czego wynikiem są fale zwane mamucimi, na których mogą się złamać nawet największe statki. Co ciekawe mniejsze jednostki są od nich bezpieczniejsze, bo unoszą się na falach jak kaczka lub korek. Jednak morze to nierówny przeciwnik – nie da się go ani zagadać, ani przewidzieć.
Najdłuższym etapem – 75 dni bez przybijania do brzegu – była podróż z Kapsztadu do Las Palmas.
- Był poważny powód takiego kroku: dwie konkurentki, obie płynące na większych jachtach – wyjaśniła Krystyna Chojnowska-Liskiewicz. - Istniała szansa, że jak będę zwlekać i robić wycieczki po okolicy to mnie przegonią.
Plan Polski powiódł się w 100 proc. - jej największa konkurentka, Naomi James z Nowej Zelandii, zamknęła pętlę dookoła świata miesiąc później. Wracającą do kraju panią kapitan witały w Gdańsku tysiące wiwatujących ludzi.

Spotkanie po latach
Dyrektorka „Fabryki Sztuk” Alicja Gajewska przypomniała, że w kwietniu 1979 r. Krystyna Chojnowska-Liskiewicz była gościem w Zespole Szkół Ekonomicznych. Wydarzenie pamiętają już tylko najstarsi nauczyciele. Po 30 latach na spotkanie z żeglarką również pojawili się uczniowie tej szkoły.
- Mam nadzieję, że to nie są ci sami uczniowie – żartowała pani kapitan.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 11°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 998 hPa
Wiatr: 26 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama