wtorek, 3 lutego 2026 05:40
Reklama
Reklama

Piotr Starzecki walczył w Zielonej Górze o Złoty Samowar

Podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze tczewianin Piotr Starzecki z zespołem The Dreamers walczył o Złoty Samowar z takimi wykonawczami jak Marina, Szymon Wydra, Magda Steczkowska, zespoły – Goya i Volver. Utwór Ałły Pugaczowej „Wsjo mogut koroli” zaśpiewał… po rosyjsku.
Piotr Starzecki walczył w Zielonej Górze o Złoty Samowar

- Jak oceniasz występ na Festiwalu?

- Pozytywnie. Zainteresowaniem zespołem The Dreamers wzrosło. Drugi raz mogliśmy zaprezentować się na żywo na tak dużej imprezie. Daliśmy z siebie wszystko. Dużo pomogli nam nasi managerowie: Krzysztof Smoliński i Dariusz Gamba. Darek pokazał swą wszechstronność i na dzień festiwalu został… moim stylistą. Czerwone trampki, czarne spodnie i okulary to jego pomysł.

Każdy werdykt trzeba przyjąć z pokorą. Widzowie zadecydowali, że najlepszy był Volver i trzeba to uszanować. Poszliśmy na pierwszy ogień. Myślę, że troszkę zabrakło nam nocnej scenerii, tej takiej magicznej aury, mgły, gołębi, fajerwerków, które towarzyszyły występom innych zespołów. Rzecz jasna, że w muzyce chodzi o to, żeby dobrze zaśpiewać, ale telewizja to jest obrazek. Telewidz lubi różne efekty wizualne. Mam 21 lat, chłopaki z zespołu niewiele więcej. Wciąż się uczymy na własnych błędach, rozwijamy się.

- Na scenie wypadłeś bardzo swobodnie. Nie czułeś tremy?

- Miałem tremę! Przypomniała mi się wtedy „Bitwa na głosy”. Starałem się jednak tego nie okazywać i być skupiony. Ci, co mnie znają, widzieli, że byłem zdenerwowany. Po festiwalu można było jednak miło spędzić czas na after party w palmiarni…

- Co sądzisz o zwycięstwie zespołu Volver?

- Wśród telewidzów, którzy oglądali ten festiwal i głosowali Volver jest bardzo znany. Ich piosenki są obecne w telewizji, radio, na każdym karaoke. Poza tym wokalista Volvera, Mariusz Totoszko naprawdę dobrze zaśpiewał. Ale na mnie największe wrażenie zrobił Rezerwat. Rock and roll, pełna klasa, żywiołowo, zabawa. Odbiegało to od kanonów całego festiwalu – zbudowany on był bardzo delikatnie, prawie wszyscy śpiewali subtelne ballady. Rezerwat zrobił szał. Nasza piosenka też była żywiołowa i energetyczna. Widocznie jednak ludziom podobają się bardziej spokojne, nastrojowe utwory.

- Jak przygotowywałeś się do zaśpiewania piosenki po rosyjsku? Znasz ten język?

- Ani trochę (śmieje się). No może oprócz: Nu pagadi z bajki „Wilk i zając”. Mój dziadek Mikołaj żartuje, że śpiewam jak Anglik po rosyjsku. Ogromny wkład w moje przygotowanie do śpiewania po rosyjsku miała nauczycielka tego języka z Zespołu Szkół Ekonomicznych, Danuta Bergiel. Nauczyła mnie wymowy słów z tekstu. Pomógł mi też dziadek Mikołaj, który pochodzi z kresów. Uspokajam wszystkich: wiedziałem o czym śpiewam! Piosenka Ałły Pugaczowej była taką muzyczną dedykacją dla moich dziadków.

- Jakie macie dalsze plany?

- Około 20 sierpnia ukaże się nasz singiel, a kilka dni później teledysk do niego. Powstawał w ruinach opuszczonego budynku w Świętochłowicach. Świetnie komponował się ze stylizacja naszego zespołu i klimatem piosenki. Wiąże się z tym zabawna sytuacja. Kiedy kręciliśmy teledysk o godz. 21, ściemniało się, było idealnie do kręcenia zdjęć. Nagle okazało się, że agregat zalaliśmy nie benzyną a ropą! Mieliśmy wcześniej agregat na ropę, ale to akurat nie był ten… Musieliśmy nocować w tych strasznych ruinach w niezbyt komfortowych warunkach, bo nie mogliśmy zostawić sprzętu…Będę sobie tę noc przypominać za każdym razem, kiedy będę oglądać ten klip.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -21°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama