– To niemożliwe, by nasze paliwo było złej jakości – przekonuje dystrybutor, do którego nasz Czytelnik wysłał reklamację.
- Chciałbym, aby firma odpowiedziała za swoje niedopatrzenie czy błąd, jeśli rzeczywiście zawiniła. Nie chodzi mi jedynie o pieniądze (za paliwo i naprawę silnika zapłaciłem ok. 600 zł), ale przede wszystkim o zasadę – powiedział nam. – Skierowałem pismo reklamacyjne do dystrybutora. Opisałem całą sytuację. W odpowiedzi poinformowano mnie, że z paliwem w ich stacji na pewno wszystko było w porządku.
Złożyłem reklamację
Oto fragment pisma, które wysłał mieszkaniec Rakowca:
„Informuję, że po zatankowaniu oleju napędowego (…) i przejechaniu około 5 km samochód mój nagle utracił moc i na komputerze zaświeciły się kontrolki awarii silnika i kontrolka zanieczyszczenia filtra paliwa. Dojechałem do miejsca zamieszkania i skontaktowałem się z warsztatem samochodowym. Mechanik spuścił całe paliwo, wymienił filtr paliwa, zalał nowy olej napędowy, uruchomił silnik i ponownie po paru minutach spuścił olej, wymienił znowu nowy filtr paliwa i zalał nowym olejem napędowym. Te operacje doprowadziły do odzyskania prawidłowej pracy silnika i wygaszeniu kontrolek sygnalizujących awarie. Mechanik pokazał mi spuszczony olej napędowy, który był mocno zanieczyszczony (widać gołym okiem), olej pachniał chyba rzepakiem i jego konsystencja była dziwna. Mechanik stwierdził, że miałem szczęście, że nie uszkodziłem wtryskiwaczy, co skutkowałoby wydatkiem ok. 10 tys. zł. Nadmieniam, że samochód mój jest zaledwie dwuletni, serwisowany i do tej pory tankowałem paliwo wyłącznie w Waszej stacji. Oczekuję od Państwa zwrotu poniesionych kosztów łącznie na kwotę 600 zł i wyjaśnienia tej sprawy (…).” (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
Nasze paliwo jest w porządku
W odpowiedzi napisano m.in.:
„(…) Pragnę Pana poinformować, iż każda dostawa paliwa do naszej stacji jest poprzedzona badaniem laboratoryjnym partii produktu. (…) Wszystkie bazy paliw oraz stacje objęte są systemem badania i kontroli jakości paliwa.
Wszystkie dystrybutory posiadają filtry, których zadaniem jest wyłapanie ewentualnych innych zanieczyszczeń, które mogłyby spowodować problemy. System dystrybucji paliwa na naszych stacjach jest zamknięty. Kontrolujemy dostawy paliw oraz sprzedaż. (…)
Ostatnie dostawy oleju napędowego, poprzedzające Pana zakup paliwa zostały przez nas przeanalizowane i żadnych niepokojących zdarzeń nie stwierdziliśmy, które mogły wpłynąć na pogorszenie się jakości paliwa. (…)”
Tylko rzeczoznawca
Jak można sprawdzić, czy paliwo w tej stacji było rzeczywiście złej jakości? Zapytaliśmy o to Stanisława Borowieckiego, powiatowego rzecznika konsumenta w Kwidzynie.
- Jeśli ktoś podejrzewa, że paliwo, które właśnie zatankował, jest złej jakości (np. zawiera wodę), i chciałby odzyskać stracone pieniądze, powinien najpierw to udowodnić. Zostawiamy więc paliwo w baku, nie spuszczamy go i powołujemy rzeczoznawcę Polskiego Związku Motorowego, który ma swoje oddziały z miastach wojewódzkich. Czasem potrzeba więcej ekspertyz, ale gdy to się uda, opinia rzeczoznawcy będzie podstawą do ubieganie się o zwrot kosztów od dystrybutora paliwa, który oczywiście jest ubezpieczony na wypadek takich sytuacji. Polskie przepisy są bardzo dobre, bo umożliwiają dochodzenie swoich praw w każdej właściwie sytuacji, jednak jak do tej pory, pozostają one zwykle tylko teorią. Mało kto decyduje się bowiem rozpoczynać całą procedurę, która przecież nie gwarantuje, że mamy rację w danym sporze.
W przypadku opisanym przez waszego Czytelnika jest to praktycznie niemożliwe, bo mechanik usunął „podejrzane” paliwo i rzeczoznawca nie mógłby go zbadać. A opinia mechanika, który, jak pisze Czytelnik, ocenił, że prawdopodobnie w paliwie była woda, nie jest wiążąca i nie może być traktowana jako wiarygodna. Ale nawet jeśli ten pan zachowałby paliwo w baku, to i tak nie jest przesądzone, że dolana do niego woda (jeśli ekspertyza wykaże, że tam jest) pochodzi ze stacji, w której kierowca ostatnio tankował. Rzadko zdarza się przecież, że napełniamy całkiem pusty bak, zwykle na dnie jest jeszcze paliwo. Jeśli było tankowane w innej stacji (albo w tej samej, ale pochodziło ono z wcześniejszej dostawy), a do tej pory nie sprawiało problemów, to po dolaniu nowej porcji ta resztka na dnie mogła się jakoś uaktywnić i podnieść się do góry. Tak więc wszystko zależy od opinii rzeczoznawcy. Dystrybutor paliwa, który odpisał na reklamację waszego czytelnika, może mieć więc rację, że jego paliwo było w porządku. Bo przecież mogła „zawinić” ta resztka na dnie zbiornika. W tym przypadku jednak ustalenie, jak było, naprawdę jest niemożliwe.
Przyznam, że nie miałem żadnych skarg na temat złej jakości paliwa w Kwidzynie, nikt nie zgłaszał się do mnie z prośbą o pośredniczenie w domaganiu się odszkodowania od jakiegokolwiek dystrybutora.
Więcej na ten temat w bieżącym wydaniu KURIERA KWIDZYŃSKIEGO.
Reklama
"Ochrzczone" paliwo. Po zatankowaniu silnik się zepsuł, czyli jak udowodnić winę dostawcy paliwa
KWIDZYN. Mieszkaniec Rakowca rozczarował się jakością paliwa na jednej z kwidzyńskich stacji paliw. Jak twierdzi, spowodowało ono awarię silnika jego samochodu.
- (ad)
- 27.08.2009 00:10 (aktualizacja 21.08.2023 06:35)

Data dodania:
27.08.2009 00:10
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 12°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 6 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze