sobota, 31 stycznia 2026 14:04
Reklama
Reklama

Spotkanie w domu umarłych. Miłość i tęsknota zawrócą naturalny porządek rzeczy?

Nie tylko teatr, także wspieranie aktywności twórczej i zdrowego stylu życia. Grupa teatralna z Kolbud zaprasza na przedstawienie „Domek za miastem”, który grany będzie we wtorek i środę, 26 i 27 czerwca 2012 r., o godz. 20 w Sali Gminnego Ośrodka Kultury w Kolbudach.
Spotkanie w domu umarłych. Miłość i tęsknota zawrócą naturalny porządek rzeczy?

Jest to kolejne przedsięwzięcie kolbudzkiego Stowarzyszenia Wspierania Aktywności Lokalnej „KomuKulturka”.

 W spektaklu - za zgoda autorów i tłumaczki – wykorzystano fragmenty tekstów: Claudia Magrisa „Teraz chyba pan zrozumie” w tłumaczeniu Joanny Gniewskiej i „Beniamin” Radosława Paczochy. 

 

Spotkanie w domu umarłych

 - W spektaklu „Domek za miastem” spotykają się bohaterowie utworów Claudio Magrisa („Teraz chyba pan zrozumie”) oraz Radosława Paczochy („Beniamin”) – mówi Ewa Baniecka, aktorka zespołu. - Większość z nich to lokatorzy domu umarłych. Raczej ponurego miejsca i marnego lokum na wieczność. Umieranie − absurdalne, nie w porę, zaskakujące, zadane, nieuświadomione − jest przyczynkiem do rozpoznawania miłości – jedynego doświadczenia, dla którego śmierć nie jest ani granicą, ani kresem. Miłości, która bywa za mała albo zbyt wielka, by odrodzić się i wrócić.

Monolog Claudio Magrisa tkwi w tradycji. Odwołuje się do greckiego mitu o Orfeuszu i Eurydyce – opowieści, w której miłość i tęsknota mogą zawrócić naturalny porządek rzeczy. Ukąszona przez żmiję Eurydyka umiera. Ból Orfeusza wzrusza władcę podziemia tak bardzo, że daje mu bezprecedensowe pozwolenie na wyprowadzenie ukochanej do życia. Orfeusz łamie jedyny warunek – u kresu drogi odwraca się, by spojrzeć na Nią. Dlaczego? O tym spektakl.

- Opowieść Radosława Paczochy kruszy koturn przedstawienia – kontynuuje Baniecka. -  wprowadza groteskę i czarny humor, grę pozorów. Na scenie pojawiają się  okruchy rzeczywistości i barwni bohaterowie – pozornie. Inaczej, ale nadal, mówią o manipulacji i przesuwaniu granicy życia − śmierci. I o autokreacji, która niszczy wszelkie relacje.

Choć kompromitują się ziemskie miłości, nawet te największe − włożone między mity − nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to niedoskonałe uczucie jest czarowne i pożądane jak samo życie i nie prze do poznania prawdy za cenę odcieleśnienia, rozłąki, tęsknoty… Żywi się czułością i zdolnością do największych poświęceń. Spektakl otwierają przejmujące pieśni godowe wielorybów. Zapowiadają spotkanie Amora z Tanatosem - mówi Baniecka. - Zapraszamy.

Autorką scenariusza przedstawienia „Domek za miastem” jest Anita Wawryk, która spektakl reżyseruje wraz z Anitą Ulatowską. Scenografia: Wioletta Ulatowska i Alina Sosnowska. Przedstawienie– przy wsparciu Gminy Kolbudy – realizowane jest ze środków Programu „Działaj Lokalnie”, Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanej przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce oraz lokalnej organizacji grantowej w Pruszczu Gd.  

 

Nie tylko teatr, także wspieranie aktywności twórczej i zdrowego stylu życia

 Wcześniej grupa zrealizowała przedstawienie „Jestem” w oparciu o wiersze Alicji Krajewskiej, członkini kolbudzkiej grupy teatralnej KomuKulturka. Jej wiersze stały się inspiracją do stworzenia spektaklu bardzo kobiecego, z kobiecości czyniącego siłę wyrazu, śmiało mówiącego o uczuciach, spektaklu zarówno sentymentalnego, jak i zabawnego.

Realizację przedstawienia wsparł wtedy Integracyjny Klub Artystyczny Winda we Wrzeszczu, tam też pokazano przedstawienie dwukrotnie, w tym w ramach Spotkań Trójmiejskich Teatrów Niezależnych w grudniu 2009 roku. Spektakl grano również dla kolbudzkiej publiczności, która nie kryła wzruszeń.

Inny spektakl kolbudzkiej grypy „Ot, w parach absurdu” oparty na humoresce Słonimskiego i Tuwima oraz tekstach Władysława Sikory i Michała Zdunika opowiadał o historii pewnej matki, która od nadmiaru pytań zadawanych przez dzieci, znalazła się w stanie snu hipnotycznego. Mama znalazła się pod opieką psychiatrów, którzy wcielać się zaczęli w postacie ze znanych bajek.

- Przedstawienie pokazaliśmy na scenie Gminnego Ośrodka Kultury w Kolbudach dwukrotnie w lutym 2011 roku – opowiada Ewa Baniecka. -  Za każdym razem sala pękała w szwach, jak też ze śmiechu, który z pewnością podziałał na wszystkich rozluźniająco.

Stowarzyszenie Wspierania Aktywności Lokalnej „KomuKulturka” to nie tylko działania teatralne, choć stanowią one znak rozpoznawczy grupy – mówi Ewa Baniecka.

- W ramach Programu „Działaj Lokalnie” Stowarzyszenie realizujemy projekty mające na celu wspieranie aktywności twórczej czy zdrowego stylu życia – dadaje Ewa Baniecka. - Lokalna społeczność gminy Kolbudy korzysta z zajęć warsztatowych ucząc się lepić garnki i pisać wiersze, uprawiać taniec brzucha i grać na bębnach, a także uczestniczy w rodzinnych marszobiegach po lesie.

Wstęp – wolny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -8°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 28 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama