Znaczenie Konstytucji 3 Maja polega na tym, że w świadomości Polaków upamiętniła się jako symbol niepodległości państwa polskiego, postępu społecznego i przełomu w dziedzinie ustrojowej.
Pierwsza w Europie
- Stała się symbolem tworzenia zrębów nowożytnego narodu polskiego - mówi historyk z Tczewa Kazimierz Ickiewicz. - Jej ogłoszenie zapowiadało, że wcześniejsze pojęcie narodu obejmujące tylko szlachtę jest przeżytkiem. Rozwój społeczny zmierza w kierunku tworzenia więzi narodowej obejmującej wszystkich, którzy w Rzeczypospolitej widzą swoją Ojczyznę. Konstytucja 3 Mają była pierwszą w Europie i drugą na świecie - po Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, sformułowaną na piśmie ustawą zasadniczą. Wprowadziła monteskiuszowską zasadę podziału władzy na: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.
Obowiązywała w Rzeczypospolitej tylko przez rok, ale uznana została za jedną z najbardziej postępowych na świecie z tego okresu. W jej obronie Polacy toczyli w 1792 r. wojnę z Rosją.
Nie wprowadzona w życie
- Dokonując oceny wydarzeń z końca XVIII w. musimy pamiętać, że Rzeczypospolita znalazła się w tym czasie w śmiertelnym niebezpieczeństwie - podkreśla Kazimierz Ickiewicz. - Otoczona przez nieprzyjazne jej mocarstwa miała niewielkie szanse na uniknięcie katastrofy. Do dzisiaj trwają dyskusje historyków, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy mieliśmy jakakolwiek szansę na ocalenie niepodległości. Jedni uważają, że Polska takich szans nie miała i dlatego musieliśmy dokonać maksymalnego wysiłku, aby przed upadkiem podnieść się duchowo, politycznie i moralnie. Naród utracił niepodległość, ale uratował niezależność kulturową i duchową. W myśl tej teorii zarówno Konstytucja 3Maja, jak i Powstanie Kościuszkowskie były znaczącymi wydarzeniami na drodze do osiągniecie tych celów. Inni historycy uważają, że była szansa na ocalenie państwa. I temu należało wszystko podporządkować. Mając do wyboru ocalenie państwa czy uchwalenie konstytucji, trzeba było wybrać to pierwsze rozwiązanie - twierdzą. Cóż z tego, że cały świat zachwycał się ustawą, jej nowatorstwem i śmiałością rozwiązań, skoro tak naprawdę nigdy nie została ona wprowadzona w życie. Co więcej, stała się bezpośrednią przyczyną interwencji rosyjskiej w Polsce, co zakończyło się drugim rozbiorem Polski. I choć została przez targowiczan potępiona i uznana za nieistniejącą, przetrwałą w myślach, czynach i programach działaczy obozów niepodległościowych z okresu zaboru i zrywów powstańczych w XIX wieku.
W latach niewoli rosła legenda Konstytucji, która stawała się symbolem wolnościowych i demokratycznych dążeń narodu. Opublikowano wiele prac naukowych jej poświeconych. W Polsce niepodległej (1918 - 1939) nawiązywano do niej w prawodawstwie. We wstępie do Konstytucji z 17 marca 1921 r. pisano, że zwraca się ona ku „świetlnej tradycji wiekopomnej Konstytucji 3 Maja”.
Poświęcić interes osobisty
- Dzień 3 Maja został w okresie międzywojennym uznany za święto narodowe - wyjaśnia Kazimierz Ickiewicz. - W czasie II wojny światowej do tradycji Konstytucji 3 Maja nawiązywały wszystkie stronnictwa polityczne. Gen. Władysław Sikorski wskazywał na wielką, twórczą, parlamentarną myśl reformatorską charakterystyczną dla Polaków, którzy tworząc konstytucję zdecydowanie odcinali się od wszelkich absolutystycznych tendencji i ustrojów totalitarnych. W czasach stalinowskich sytuacja uległa zmianie. Obchody 3 Maja zostały zlikwidowane, zakazywano organizowania uroczystości traktując je jako relikt polskiego nacjonalizmu. Dziś dzień 3 Maja jest znowu świętem narodowym. Jest więc konstytucja dla współczesnych legatem niepodległości i suwerenności przekazywanej jako testament dawnej Rzeczypospolitej z pokolenia na pokolenie. Jest też drogowskazem wiodącym ku rządom parlamentarnym, pluralistycznym i tolerancyjnym, ku rządom prawa. Jest wreszcie przykładem, jak dla dobra powszechnego należy poświecić interes stanowy i osobisty.





Napisz komentarz
Komentarze