Po czterech latach poszukiwań na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania pod koniec lipca na terenie Włoch zatrzymano podejrzanego.
Piergiorgio L. (71 lat) założył w 2007 r. Gdańsku firmę Pier&Gio. Pomysł był prosty – za umieszczanie na swoich autach naklejki z reklamami różnych produktów oferował ok. 900 zł miesięcznie. Dla „bezpieczeństwa” umowy firma pobierała kaucję – ok. 2,7 tys. zł.
Interes się rozwijał, klienci naklejali reklamy i otrzymywali należną kwotę. Z Pier&Gio współpracowało w całej Polsce ok. tysiąca osób. Jednakże po kilku miesiącach – w połowie czerwca 2008 r. – właściciel firmy i personel byli „nieuchwytni”. Gdańska siedziba (i dziewięć oddziałów w Polsce) Pier&Gio została zamknięta. Klienci zostali na lodzie – z naklejkami, bez kaucji i zarobku.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście. Stwierdzono, że konto firmy jest puste, natomiast Włoch - Piergiorgio L. zniknął. Był od połowy 2008 r. poszukiwany przez Policję. Po czterech latach - w lipcu br. został namierzony we Włoszech. Na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania podejrzanego zatrzymała Policja i został przewieziony do Polski. Przebywa w zakładzie karnym na terenie Polski.





Napisz komentarz
Komentarze