Kard. Dziwisz - gospodarz Wawelu - taką podjął decyzję. Przywódcy w wielu państw świata - na czele z prezydentem Stanów Zjednoczonych oraz Rosji, kanclerz Niemiec przybędzie do Krakowa, aby pożegnać tragicznie zmarłego Prezydenta RP wraz z Małżonką. Nie mieli wątpliwości, czy przyjechać do Polski i uszanować wielką tragedię narodową.
Decyzja o wyborze miejsce wiecznego spoczynku Pary Prezydenckiej na Wawelu jest kontestowana przez niektóre osoby i środowiska. Można się z nią nie zgadzać, lecz trzeba ją uszanować. Tak jak uczynił to także b. Prezydent Lecha Wałęsa i wielu politycznych przeciwników Prezydenta Kaczyńskiego.
Lech Wałęsa powiedział, że jestem wiernym synem Kościoła, grzesznym, ale wiernym, decyzja już zapada. Jego zdaniem, w decyzji jakiś swój udział ma Duch Święty i przyjmuje tę decyzję.
Czy teraz jest czas na spór o tę kwestię, licytacja zasług, ważności - kto był ważniejszy, komu się "należy" takie czy inne miejsce złożenia trumny z ciałem? Jakże niewiele trzeba, aby dzielić się, walczyć na słowa i toczyć wojenkę polsko-polską.
A Oni tam - już są poza sporami, poza tym piekiełkiem. Poszli dziesiątkami - w drodze do prawdy, do Katynia - na czele ze Prezydentem. Wielcy patrioci, 96 ofiar - wszyscy zasługują na Wawel. Niechże wioząca Ich Para Prezydencka w spokoju spocznie tam, gdzie powinni leżeć także tysiące ofiar zbrodni katyńskiej. Wszyscy są już razem - w domu Pana.
Pamięć o wielkim patriocie. Jego miejsce na Wawelu
POMORZE. Prezydent Lech Kaczyński wraz z Małżonką zostaną pochowani na Wawelu. Wraz z nimi w tym szczególnym miejscu powinny być upamiętnione ofiary katastrofy - pielgrzymujących do Katynia. To słuszna decyzja Kardynała Stanisława Dziwisza - mówią Pomorzanie. -Zakładam, że w decyzji jakiś swój udział ma Duch Święty. Przyjmuję decyzję - powiedział Wałęsa. Są także głosy kontestujące tę decyzję.
- 14.04.2010 09:15 (aktualizacja 01.04.2023 12:34)

Reklama







Napisz komentarz
Komentarze