piątek, 27 lutego 2026 00:32
Reklama
Reklama
Reklama

Pożegnanie śp. Marii Fieldorf-Czarskiej. "Jak będzie pora, dam rozkaz" – mawiała z uśmiechem

GDAŃSK. 21 listopada zmarła Maria Fieldorf-Czarska - sanitariuszka wileńskiej Armii Krajowej, córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - szefa Kedywu i ostatniego zastępcy komendanta głównego Armii Krajowej. Dzień śmierci pani Marii zapowiadał się od rana wyjątkowo. Mimo cierpienia, postanowiła wyjść tego dnia z domu. Na stole leżał przygotowany dowód osobisty, na krześle odświętny strój. Nie wyobrażała sobie, że ktoś w wolnej Polsce („jaka by ona nie była”…) może rezygnować z udziału w wyborach – parlamentarnych czy lokalnych.
Pożegnanie śp. Marii Fieldorf-Czarskiej. "Jak będzie pora, dam rozkaz" – mawiała z uśmiechem
W niedzielę 21 listopada zmarła w Gdańsku śp. Maria Fieldorf-Czarska (ur. 20 III 1925) - sanitariuszka wileńskiej Armii Krajowej, córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - szefa Kedywu i ostatniego zastępcy komendanta głównego Armii Krajowej, zamordowanego przez komunistów w roku 1953. Była strażniczką pamięci Ojca i etosu Podziemnego Państwa Polskiego. Zapoczątkowała Sztafetę Pokoleń - żołnierzy Armii Krajowej i współczesnej młodzieży.

- Zmarła w około południa, w uroczystość Ofiarowania Najświętszej Marii Panny - informuje dr Piotr Szubarczyk. - Przyczyną śmierci pani Marii był atak serca. (...) Od dłuższego czasu nie wychodziła z domu, kilkakrotne pobyty w szpitalu nie pomogły w ustaleniu przyczyn permanentnie podwyższonej temperatury ciała, bólów i zawrotów głowy. Wbrew tym cierpieniom, dla każdego gościa – tak jak przez całe swoje życie – miała twarz uśmiechniętą i nieraz wprowadzała nas w zakłopotanie, proponując poczęstunek, kawę, herbatę, choć wiedzieliśmy, że jest osłabiona, że cierpi. Radość obcowania z ludźmi, z którą szła przez całe życie, była silniejsza od wszelkiego cierpienia. Miała wielu przyjaciół – starych i młodych. Tych młodych chyba więcej i to był prawdziwy fenomen starszej pani, która w marcu świętowała 85 urodziny. Ci młodzi pytali ją czasem, czy nie byłaby już pora odtworzyć Kedyw… – Jak będzie pora, dam rozkaz – mawiała ze śmiechem a my nazywaliśmy ją wtedy Komendantką. Po jakimś czasie zauważyłem, że między sobą mówimy o Niej po prostu „Maria”, choć byliśmy od niej 30-50 lat młodsi. Nie było w tym braku szacunku czy nadmiernej poufałości. Raczej rodzaj porozumienia i współodczuwania ważnych spraw ponad czasem. Bo przecież „przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej”, jak pisał Norwid. – Będziesz dziś u Marii? – pytaliśmy się przez telefon i jechaliśmy do niej, by się dowiedzieć o zdrowie, ale przede wszystkim, by się dowiedzieć, co sądzi o najnowszych wydarzeniach w kraju. Zawsze była świetnie zorientowana, codziennie na stole leżały „Nasz Dziennik” i „Nasza Polska”.
- Dzień śmierci pani Marii zapowiadał się od rana wyjątkowo. Mimo cierpienia, postanowiła wyjść tego dnia z domu. Na stole leżał przygotowany dowód osobisty, by nie zapomnieć, na krześle odświętny strój. Nie wyobrażała sobie, że ktoś w wolnej Polsce („jaka by ona nie była”…) może rezygnować z udziału w wyborach – parlamentarnych czy lokalnych. – Patrz, w czasach sowieckich wszyscy szli na te niby-wybory, bo się bali. Teraz nie idą, nie szanują Polski – mówiła z żalem.

Msza św. żałobna w intencji Zmarłej zostanie odprawiona w sobotę 27 listopada, o godz. 12.00 w kościele p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku-Oliwie.

- Zgodnie z wolą śp. Marii, Jej ciało zostanie skremowane a prochy zostaną umieszczone w symbolicznej mogile Generała "Nila" na wojskowych Powązkach w Warszawie - w sobotę 4 grudnia o godz. 10.30. - informuje dr Piotr Szubarczyk. - Proszę o udział zarówno w gdańskiej Mszy św., jak i - kto może - w uroczystościach na Powązkach.


Zobacz: Moją ojczyzną jest Polska podziemna…



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama