Od kilku tygodni tematem, który regularnie pojawia się w mediach jest sytuacja kotów, żyjących wolno na terenach Stoczni Gdynia. Martwią się o nie prawdziwi miłośnicy tych zwierząt, choć czasem ponad miarę, bo sytuacja jest pod kontrolą i w rękach ludzi serdecznych i, co ważne, kompetentnych. Okazuje się, że może to być również temat… polityczny, przynajmniej dla Młodych Socjalistów, którzy postanowili włączyć się do kampanii na rzecz gdyńskich kociaków – protestem i pikietą.
Przybyli w liczbie kilku młodych osób pod Urząd Miasta i odczytali przez megafon swoje postulaty, wzruszające w swojej młodzieńczej zapalczywości, choć nietrafne (gdyż w stoczni nie ma dziś głodnych kotów) lub kierowane zdecydowanie pod niewłaściwy adres (w sprawie zorganizowania przez Prezydenta SZCZURKA adopcji KOTÓW). Niektóre są z kolei mało zrozumiałe np. postulat „zapewnienia naturalnych metod regulacji ekosystemu terenów stoczniowych”. Młodzi nie wiedzieli tego, co już zostało dla gdyńskich kotów zrobione…
Wobec coraz głośniejszego szumu informacyjnego, z którego trudno wyłowić rzeczywisty obraz - należy przede wszystkim ustalić fakty. I tak:
Stoczniowymi kotami zajmują się aktualnie zarówno zatrudnieni tam nadal pracownicy, jak i wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - oddział Gdynia oraz grupa miłośników kotów z Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego, wspomaganych przez OTOZ Animals (stowarzyszenia na co dzień prowadzącego w imieniu Miasta schronisko dla bezdomnych Zwierząt Ciapkowo w Redłowie).
Organizacje te od kilku tygodni są w ścisłym kontakcie z zarządcami Stoczni. Odbyły się spotkania koordynacyjne, w których uczestniczył także przedstawiciel Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Gdyni. Zarządca Stoczni wystawił niezbędne przepustki oddelegowanym osobom.
Na kolejnych spotkaniach koordynacyjnych NIE FORMUŁOWANO pod adresem Miasta żadnych postulatów. Organizacje podjęły się zadania w ramach własnych możliwości - organizacyjnych, technicznych i finansowych.
Są więc oddelegowani przez wspomniane organizacje wolontariusze, był dotychczas jeden lekarz weterynarii dokonujący kontroli stanu zdrowia kotów (z ramienia TOnZ/O Gdynia). Wskutek apeli ogłaszanych przez te organizacje i ich przedsiębiorczości - nie brakuje karmy, która pochodzi ze społecznych zbiórek (pieniędzy oraz w naturze). Karmę przynoszą również sami stoczniowcy i pracownicy firm, znajdujących się na tym terenie.
Zarządca Stoczni przygotowuje - na trudny czas zimy: mrozów, śniegu itp. - udostępnienie kociakom ciepłego pomieszczenia.
Dokładnej liczby kotów, które bytują na 100 hektarach Stoczni - nie znamy. Oscyluje ona dziś pomiędzy 70 - 300 zwierząt, jak oceniła to np. lekarz weterynarii Ewa Jasińska z TOnZ i pracownicy, którzy na co dzień zjawisko to obserwują. Kotów jest mniej niż wtedy, gdy na terenie stoczni funkcjonowały stołówki, bary i zwierzaki miały łatwy dostęp do żywności. Z czasem, po ich zamknięciu, koty zaczęły szukać pożywienia poza stocznią, na miejskich podwórkach i ich populacja na terenie stoczni znacznie spadła. Od kiedy karma jest regularnie wykładana - koty zaczęły wracać na tereny stoczniowe. Problem więc znów może narastać.
Niewątpliwie, dopóki do stoczni nie wróci normalne, produkcyjne życie - koty, choć półdzikie będą wymagać pomocy - są wśród nich kocięta, koty chore, po wypadkach.
Ale - mamy dobre wieści - lada dzień, w oparciu o umowy z Miastem - trzy lecznice zwierząt obejmą opieką stoczniowe koty. Ich zadaniem oprócz pomocy w przypadku chorób, będzie również sterylizacja kotek i kastracja kocurów, w celu ograniczenia ich populacji, a co za tym idzie - problemów.
Nie brakuje pieniędzy aktualnie na te cele (deklaracja wszystkich trzech wymienionych organizacji i pomoc Miasta) - trudność polega na "złowieniu" kociaków, by poddać je zabiegom.
Warto poznać treść załączonego pisma Pełnomocnika Zarządcy Kompensacji Stoczni Gdynia S.A. - Zygmunta Farugi oraz członka Zarządu Stoczni Gdynia S.A. - Piotra Paszkowskiego, by utwierdzić się w przekonaniu, ze sytuacja gdyńskich kociaków stoczniowych nie jest dziś tak dramatyczna, jak ją widzą i przedstawiają niektórzy - z miłości do zwierząt zapewne, ale przede wszystkim z powodu braku rzetelnej wiedzy na ten temat.
Oczywiście, należy nadal pomagać społecznikom! Czy to osobiście włączając się do pracy w organizacjach, czy finansowo.
Joanna Grajter
rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gdyni - (notabene wielbicielka zwierząt)
Z ostatniej chwili!
Dotychczas udało nam się złapać 10 kotek do sterylizacji, 3 do leczenia (z czego jedną niestety trzeba było uśpić) oraz 4 kocięta do leczenia (z czego jeden nie przeżył, a dwa znalazły już dom). Pomagają nam zarówno osoby prywatne, jak i Zarząd stoczni. Codziennie dostajemy maile z ofertami pomocy finansowej, materialnej oraz fizycznej.
Maja Klonowska (PKDT)
Informujemy, że w dniu dzisiejszym (13 listopada) ponownie byliśmy na terenie
Stoczni Gdynia. Przekazaliśmy antybiotyki dla chorych kotów oraz kolejny
transport karmy. Złapaliśmy też jednego chorego kota do klatki łapki.
Zgodnie z wolą pracowników stoczni i karmicieli po zakończeniu leczenia
kot powróci na miejsce swego bytowania.
Katarzyna Kownacka
Marta Białkowska
OTOZ Animals
--------------------------------
Poniżej - konta organizacji udostępnione do wpłat na koty stoczniowe oraz kontakty do tych organizacji.
1) Pomorski Koci Dom Tymczasowy
Informacji udziela: Maja Klonowska, tel. 502 823 663.
Nr konta, na które można wpłacać pieniądze
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!, ul. Kopernika 6/8, 00-367 Warszawa
81 1370 1109 0000 1706 4838 7309
z dopiskiem „PKDT – koty stoczniowe”
bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: MHBFPLPW
2) Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
Informacji udziela: Anna Fischer, tel. 501 187 273.
Biuro TOnZ O/Gdynia przy ul. Portowej 7 przyjmuje karmę w środy od godz. 11.00 do 14.00. Wpłaty można realizować na konto: 04 1020 1853 0000 9902 0070 0757, z dopiskiem: „Dla kotów stoczniowych w Gdyni”.
3) Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals
Informacji udziela: Ewa Gebert, tel. 513 177 173.
Reklama
Stoczniowe koty - bezpańskie!? Protesty i pikiety oraz akcja pomocowa
GDYNIA. Stocznia stoi, zarasta, stoczniowcy za bramą. A na terenie Stoczni Gdynia zostały koty. Komisja Europejska ani rząd tym problemem się zajmuje. Koty nie dostały odpraw. Kotów, które bytują na 100 ha stoczni jest sporo - może nawet 300. Jest ich mniej niż wtedy, gdy na terenie stoczni funkcjonowały stołówki, bary i zwierzaki miały łatwy dostęp do żywności. Teraz koty zaczęły wracać na tereny stoczniowe.
- (DPO.)
- 14.11.2009 17:21 (aktualizacja 02.06.2023 15:43)

Data dodania:
14.11.2009 17:21
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 18°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 13 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze