sobota, 7 marca 2026 16:38
Reklama

Na tylnym siedzeniu

TRÓJMIASTO. Pan Janusz mieszkaniec Przymorza od piętnastu lat jest taksówkarzem. Taksówkarzem był też jego ojciec. Pamięta jeszcze z dzieciństwa jak wyjeżdżał na nocne dyżury.
Na tylnym siedzeniu
Zdarzały się w niedziele, święta. Kilka razy w Wigilię. Matka raz nawet płakała z tego powodu. O tym, że Janusz pójdzie w ślady ojca zadecydował przypadek.
- Było to tuż po maturze. Postanowiłem, że jeśli nie dostanę się na studia zostanę taksówkarzem. Za pożyczone pieniądze od rodziny i znajomych kupiłem Fiata Tempra, zarejestrowałem się w urzędzie i zgłosiłem do jednej z korporacji taksówkowych. Musiałem jeszcze kupić koguta i radio, zdać egzamin ze znajomości ulic i pojechałem na swój pierwszy dyżur. Pierwszą klientka była kobieta, spieszyła się oczywiście, ale nie wiedziałem gdzie jest ulica, na którą chciała jechać. Bałem się, że mnie objedzie, ale śmiała się tylko, wyjęła mój plan miasta i pilotowała. W prawo, w lewo. Dojechaliśmy. Była moją pierwszą klientką i jedyną w tym dniu, która nie wrzeszczała. Po niej miałem tego dnia innych pasażerów, którzy wściekali się, że jeszcze nie znam zbyt dobrze miasta. Jedna kobieta to powiedziała, że doniesie na mnie do szefa. Cały dzień się trząsłem.

W ogóle pierwsze dni były trudne. Gdy dyspozytorka podawała przez radio ulicę, to zanim zorientowałem się, że jestem w pobliżu, kurs brali koledzy. Podpierałem się staniem pod słupkiem - na postojach. Ale z tego też miałem niewielki utarg. Po miesiącu zaczęło być lepiej. Miałem wielu stałych klientów. Po jakimś czasie zorientowałem się, że ta kobieta która pierwszego dnia tak na mnie krzyczała to "pani do towarzystwa". Woziłem też aktorów, dziennikarzy i wiele innych znanych osób.
Pewnego wieczora wziąłem dwóch mężczyzn. Kurs z Przymorza na Orunię . Powiedzieli, że za chwilę wrócą, bo będzie kontynuacja trasy. Nie wrócili. Za kurs nie zapłacili. Od tej pory wiem, że na takie coś mogę godzić się tylko wtedy, kiedy klient ma stałą kartę w naszej korporacji i mamy w komputer wprowadzone jego dane. Do ludzi nie można mieć zaufania jeśli idzie o pieniądze. Tamci dwaj byli dobrze ubrani, mieli telefony komórkowe, skórzane teczki, a nie zapłacili 20 złotych! Dno.
Któregoś razu wiozłem stałą klientkę, którą bolał brzuch. Po drodze musieliśmy stawać pod szaletem miejskim. Chciano mi wlepić mandat za złamanie zakazu zatrzymywania, klientka wyszła z WC i powiedziała, że mandat może sama zapłacić. Chce tylko wiedzieć ile zapłaciłaby za załatwianie się na trawie, bo może to bardziej jej się na przyszłość opłaca. Funkcjonariusze byli ze Straży Miejskiej i w rezultacie nie wlepili mi mandatu, bo tak śmiali się z całego zdarzenia.

Bywa, że wożę stałych klientów na kredyt. Zawsze oddają zaległe pieniądze. Bywa, że klienci dają mi pieniądze do przekazania koledze z tej samej korporacji, który wiózł ich na kredyt dzień wcześniej.
Do niedawna lubiłem swoją pracę, ale kilka tygodni temu klienci pobili kolegę, bo odmówił zawiezienia ich w nocy poza Gdańsk. Bał się. Faceci byli podpici. Taksówkarz ma prawo odmówić zabrania pasażera jeśli wyczuje od niego alkohol. szkoda tylko, że pasażer nie chce tego zrozumieć. Miałem w swoim taksówkarskim życiu różnych klientów pijaczków. Żaden nie zapaskudził mi tapicerki, ale kolegom z korporacji zdarzało się to. Jednemu facet zwymiotował, drugiemu nasiusiał na siedzenie. Zdarzało mi się wozić pary homoseksualistów, którzy całowali się na tylnych siedzeniach i uprawiali seks.  Pierwszy raz byłem zszokowany, nie mogłem prowadzić, bo patrzyłem w lusterko wsteczne co też dzieje się na tylnym siedzeniu. Takie rzeczy znałem tylko z filmów. Teraz już nie robi to na mnie wrażenia.

Seks uprawiają w taksówce także pary heteroseksualne. Głównie klienci z prostytutkami. Kiedyś, gdy
spytałem kolegów, czy nie powinienem protestować, przecież mogą mi pobrudzić tapicerkę, powiedzieli: "To nie są żrące substancje stary, tapicerkę wypierzesz, gdy gwałtu nie ma to wszystko w porządku. w końcu ci płacą." No to się nie buntuję. Myślę wtedy, że może to i fajnie, bo oglądam za darmo to, za co inni płacą wypożyczając filmy, ale z drugiej strony czy to moralne?
Nie wiem jak długo wytrzymam jako taksówkarz. Kiedyś, gdy było się w korporacji to było się kimś. Teraz "jeżdżę na radiu słupkiem się podpieram" jak mówią moi koledzy. To nie jest już tak opłacalny zawód, ale z drugiej strony na pewno ciekawy. Spotyka się wielu ludzi, z tym, że nigdy nie wiadomo, czy któryś z nich nie uprowadzi mnie, nie przystawi pistoletu do głowy i nie zażąda całego dziennego utargu. Wtedy, fakt, że czasem oglądam seks na tylnym siedzeniu swojej Tempry nie jest dla mnie żadną rekompensatą.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 15°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama