niedziela, 1 lutego 2026 23:42
Reklama
Reklama

Zabiegi socjotechniczne

GDAŃSK. Z raportu prezydenta Gdańska wynika, że bezrobocie spada, zarobki wykazują tendencję zwyżkową, a gospodarka jest stabilna, konkurencyjna i atrakcyjna dla inwestorów. - To są mity - mówi Marian Szajna, były wiceprezydent Miasta Gdańska, członek Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
Zabiegi socjotechniczne
Rozmowa z Marianem Szajną, byłym wiceprezydentem Miasta Gdańska, kandydatem na prezydenta Miasta Gdańska w minionej kadencji, członkiem Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, działaczem PiS.

- Na ostatniej sesji Rady Miasta Gdańska prezydent Paweł Adamowicz złożył raport z wykonania budżetu za ubiegły rok i po raz dziesiąty uzyskał absolutorium.
- Nie byłbym optymistą. Fakt niewykonania budżetu w stu procentach dowodzi, że nie dość, że wydatki źle zaplanowano, to jeszcze na drodze stanęły przeszkody, żeby zadania zrealizować. W chwili obecnej zasilanie budżetu miasta w środki unijne w sposób wydatny zwiększa realne możliwości realizacji projektów miejskich. I proszę, z tego nie w pełni skorzystano przy wykonywaniu inwestycji.  

- A nadwyżka budżetowa za ubiegły rok w wysokości 11,4 mln zł?
- Nie jest to podstawa do chwalenia się, wręcz odwrotnie. Odbieram fakt jako zabieg socjotechniczny. Żadnych praktycznych korzyści. Zabrakło przygotowanych – choćby na półkę – projektów do zrealizowania w mieście.

- Jak pan to rozumie?
- W Gdańsku jest wiele rzeczy do poprawienia, przerobienia, udrożnienia. Choćby drogi, elewacje, dachy. Wiele obiektów mieszkalnych kwalifikuje się do rozbiórki a przecież można je dla mieszkańców wyremontować itp. Nie wolno chomikować pieniędzy dla samych pieniędzy. Aczkolwiek rozumiem kontekst. Przez wiele lat budżet Gdańska był deficytowy, nie można było doprowadzić, aby go spiąć. Opozycja bombardowała prezydenta za budżetowy deficyt. I chyba zrozumiano to na opak. Pomyślano, że jeżeli pokaże się budżetową nadwyżkę wszyscy popadną w samo zachwyt i uznają, że to efekt dobrego gospodarowania. Przeciwnie.  

- Więc lepszy deficyt?
- Oczywiście! Deficyt znaczy, że coś się zrobiło, że się zadłużyło, ale się zapłaci. Pokazuje dynamikę w funkcjonowaniu. W Gdańsku dwie ikony powstające – Hala Widowiskowo – Sportowa i Stadion w Letnicy na kilkanaście lat zadłużą miasto i uniemożliwią przez kilkanaście lat jakiekolwiek znaczące inwestycje. Teraz się te pieniądze na wyrost będzie wydawało przez cztery lata. Powiedzmy, że się te dwa monumenty zrealizuje, ale trzeba się będzie wzmocnić kredytami. Kredyty trzeba spłacać, dochody nie będą wzrastały. Pieniędzy zabraknie.

- W raporcie prezydent Paweł Adamowicz stwierdził, że gdańszczanie żyją coraz lepiej. Bezrobocie spada, zarobki wykazują tendencję zwyżkową i dalej: „Gospodarka jest stabilna, konkurencyjna i atrakcyjna dla inwestorów”.
- To są mity. W rzeczywistości coraz bardziej pogłębiają się różnice w wynagrodzeniu. Oczywiście, prezydent zarabia coraz lepiej. A za chwilę zdejmą ustawę kominową i Rada Miasta, w większości z prezydentem partyjnie jednorodna, zagłosuje o jeszcze większą dla niego pensję. Samo zachwyt ma krótkie nogi.

- Co pan przewiduje?
- Gdańszczanie zdesperowani widzą co się dzieje. Jedni są zadowoleni, że powstają wieżowce we Wrzeszczu, inni – nie. Z kolei większość środowiska gdańskiego buntuje się na perspektywę postawienia w obrębie Starego Miasta wysokościowców. A więc nić się napręża. Coraz więcej dowodów jest na to, że nie ma akceptacji społecznej dla tego typu działań. Za moment skończą się możliwości budżetu miasta. Słyszymy, że miasto balansuje na granicy 60 proc. zadłużenia dochodów i tej dopuszczalnej granicy nie przekracza. Politycznie. Bo fizycznie – można pokusić się o osąd, to nieprawda. Manewrami księgowymi próbuje się zachować status quo.

- Same złe strony?
- Są i pozytywne. Wyremontowano ulice niedoinwestowanie, choćby Marynarki Polskiej, przy dawnym „Żaku”. Realizowany jest etap remontu na Hallera i Klinicznej. Ale to można traktować jak zwiastun. A powinno być normą.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -14°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama