środa, 4 lutego 2026 14:38
Reklama
Reklama

Tajemnice zwłok pomorskich więzień

Na przełomie 2001 i 2012 roku ruszył projekt badawczy IPN: ,,Poszukiwanie miejsc pamięci ofiar terroru komunistycznego lat 1944-1956”.
Tajemnice zwłok pomorskich więzień

Na przełomie 2001 i 2012 roku ruszył, realizowany przez IPN, projekt badawczy ,,Poszukiwanie miejsc pamięci ofiar terroru komunistycznego lat 1944-1956”. Jego celem jest m.in. odnalezienie miejsc pochówku i przekazanie zwłok osób, które w wymienionym okresie powojennym stały się ofiarą i oddały swoje życie w konfrontacji ze zbrodniczym systemem komunistycznym.

W każdym z województw Polski powołano jedną osobę do realizacji projektu.

W nadziei na odzew społeczeństwa. 83 nazwiska osób straconych w Gdańsku.

Prowadzone prace jeszcze trwają, jednak już dzisiaj warto pokusić się o publiczne przedstawienie pewnych wniosków. W założeniu może się to przyczynić do odzewu ze strony społeczeństwa, a tym samym uzupełnić wiedzę w nierozwiązanych jeszcze wątkach, a tych nie brakuje.

W kręgu zainteresowania w Województwie Pomorskim znalazły się - leżące w jego obecnych granicach - więzienia w: Gdańsku, Wejherowie, Słupsku, Chojnicach, Malborku, Sztumie i w Starogardzie Gdańskim. Jak się można było spodziewać jednym z najciekawszych pod względem tajemnic pozostało więzienie w Gdańsku przy ulicy Kurkowej. Sporządzony imienny wykaz zmarłych i straconych w latach 1945-1956 obejmuje tu aż 1470 osób i mimo, że niemal 1200 są to ofiary chorób zakaźnych, w tym tyfusu w latach 1945-1946, to liczba jest i tak wartą pamięci historycznej.

Wspomniane ofiary chorób zakaźnych i inne, w tym czasie stracone, pochowano w większości w mogile zbiorowej w rogu ulic Powstańców Warszawskich i gen. Dąbrowskiego. Od kilku lat stoi tam pomnik upamiętniający to miejsce. Drugim z miejsc pochówku dla tego okresu stał się teren-  nieistniejącego już - Cmentarza Św. Barbary na rogu ulic Powstańców Warszawskich i gen. Bema. W późniejszym okresie ciała chowano na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku i Cmentarzu Centralnym Srebrzysko w Gdańsku. Znaczną liczbę ciał przekazano też do Akademii Lekarskiej w Gdańsku.

W liczbie 1470 ofiar gdańskich znajdują się 83 nazwiska osób straconych. Wśród nich jest 29 osób straconych za zbrodnie wojenne podczas II Wojny Światowej, 19 za zbrodnie typowo kryminalne i 25, które znalazły się w szczególnym kręgu zainteresowania – ofiary systemu politycznego, które w starciu z nim oddały swoje życie. Dziesięć pozostałych w liczbie osób straconych wobec braku pełnych dotyczących ich danych pozostaje jeszcze nie sklasyfikowanych.

Cmentarz Garnizonowy: tylko jedno miejsce pochówku - Adama Dedio – zidentyfikowane

Najwięcej tajemnic kryje w sobie Cmentarz Garnizonowy. Według ustaleń pochowano na nim ciała bohaterskich ofiar - Adama Dedio, Norberta Imbery, Feliksa Selmanowicza i Danuty Siedzikówny. Na cmentarzu tym pochowano prawdopodobnie równie:ż Jana Drelicha, Henryka Ernesta, Stanisława Kulika, Tadeusza Mańkowskiego i Stefana Paczkowskiego. Niestety tylko jedno miejsce pochówku zostaje bezsprzecznie zidentyfikowane i dotyczy Adama Dedio. Problemem dla pozostałych jest brak archiwalnych ksiąg cmentarnych tego miejsca. Autor liczy na to, że odezwą się osoby, które pamiętają groby z enigmatycznymi tabliczkami numerycznymi nad nimi, a może też posiadają jakieś zdjęcia z takimi grobami w swoich zbiorach.

Najmniej tajemnic kryje w sobie natomiast Cmentarz Centralny Srebrzysko. Zachowane księgi cmentarne i praca w terenie pozwoliły odnaleźć istniejące groby bohaterskich ofiar systemu - Jerzego Sulatyckiego, Karola Martyńskiego, Edmunda Sterna i Kazimierza Kanieckiego. Potwierdzono brak ekshumowanego do Gdyni grobu Zdzisława Ficka. Ustalono również miejsca wcześniejszych pochówków i zlikwidowanych grobów Kazimierza Praissa, Zygmunta Izdebskiego, Bolesława Tarnowskiego, Jana Chołuja i Stefana Kolińskiego. 

Przeprowadzone dotychczas prace pozwoliły już we wstępnej fazie na stosunkowo szybkie i sensacyjne w swej wymowie odkrycie. W liczbie polskich więzień, w których wykonywano kary śmierci w latach 1944-1945 podaje się w literaturze naukowej temu poświęconej ponad sto miejscowości, a jednak nie ma tu jednego z największych więzień w Sztumie. Może nie było tu potrzebne wykonywanie kar śmierci skoro warunki pobytu były tu tak podłe, że tylko w latach 1945-1953 zmarło tu 270 osób. Gdyby dodać do tego ciężko chorych i w stanie agonalnym przewożonych do szpitala więziennego w Gdańsku, gdzie wielu z nich wkrótce i tak umierało, to lista ta może się okazać i z pewnością okaże się znacznie wyższą.

Na liście zmarłych w więzieniu w Sztumie - obok zbrodniarzy wojennych i typowo kryminalnych – są nazwiska osób szczególnie zasłużone dla historii Polski i powojennego ruchu oporu.

Lista zmarłych w więzieniu w Sztumie wydaje się szczególnie ważną do dalszych badań. Wynika to chociażby z faktu, że - obok wielu zbrodniarzy wojennych i typowo kryminalnych - znajdują się na niej nazwiska osób szczególnie zasłużone dla historii Polski i powojennego ruchu oporu. Jest wśród nich kontradmirał Adam Mohuczy zmarły tu 7 maja 1953 r. Jego ciało pochowano na warszawskim cmentarzu Bródnie. Niestety, los wielu innych zwłok pozostaje nadal anonimowy i bezwzględnie wymaga dalszych ustaleń.

Lista zmarłych w więzieniu w Wejherowie nie jest tak obszerna, jak gdańska i sztumska. Widnieją na niej 33 nazwiska, w tym 13 osób straconych. Podobna liczbowo wygląda lista zmarłych i straconych w Słupsku, która obejmuje 32 nazwiska, wśród nich jest 4 osoby stracone. 32 nazwiska obejmuje lista więzienia w Starogardzie Gdańskim, jest na niej 6  osób straconych. Na liście więzienia w Malborku znalazło się 10 nazwisk - 9 zmarłych i 1 straconej. W wykazie więzienia w Chojnicach są 4 nazwiska – jednej zmarłej i 3 straconych.

Informacje o zwłokach zmarłych i straconych w latach 1945-1956 w więzieniach obecnych granic Województwa Pomorskiego dostarczyła analiza dokumentacji Archiwum Zakładu Anatomii i Neurobiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Zgodnie z bezpośrednimi wskazaniami w dokumentacji Akademii Lekarskiej w Gdańsku z więzienia w Gdańsku przekazano w latach 1946-1952 ciała 152 osób zmarłych i straconych. Tylko w 33 przypadkach pozostają odnotowane pełne dane personalne. Pozostali ((119) zostali przyjęci, jako N/N. Z zapisanych dat wynika, że ciała rozpoczęto przyjmować do Akademii Lekarskiej w Gdańsku z więzienia w Gdańsku 04.07.1946 r. Ostatnie z ciał przyjęto 24.11.1952 r.

Dotychczasowe prace badawcze wskazują, że w więzieniach Województwa Pomorskiego w latach 1945-1956 stracono 110 osób i zmarło w nich kolejne 1750 osób, co daje sumę 1851 osób.

Ze sztumskiego więzienia przekazano 91 zwłok. Pierwsze z nich dostarczono 4 maja 1948 r., ostatnie 13 lutego 1953 r. Odmiennie dla praktyki ciał przyjmowanych z więzieniu w Gdańsku, w przypadku więzienia sztumskiego tylko 4 ciała przyjęto z adnotacją N/N. Przy pozostałych 87 zwłokach pozostają odnotowane ich dane personalne – nazwisko i imię. Znacznie skromniejsze dane pozyskiwania zwłok dotyczą więzień w Starogardzie Gdańskim i w Wejherowie. W przypadku Starogardu Gdańskiego istnieje tylko w dwóch przypadkach potwierdzenie bezpośredniego przekazania zwłok (w maju 1949 r. i w grudniu 1951 r.). W odniesieniu do więzienia w Wejherowie istnieje tylko jedno potwierdzenia bezpośredniego przyjęcia zwłok (w styczniu 1950 r.).

Wśród wielu ciał, jakie trafiły w latach 1946-1956 do prosektorium Akademii Lekarskiej znalazły się również zwłoki osób zmarłych i straconych w związku z ich działalnością w strukturach powojennego podziemia. Wśród straconych znajdują się: Wiktoras Jantcauskas, Henryk Kazimierczak, Marian Kowal, Henryk Mirzyński i Ottomar Zielke.

Dotychczasowe prace badawcze wskazują, że w więzieniach Województwa Pomorskiego w latach 1945-1956 stracono 110 osób i zmarło w nich kolejne 1750 osób, co daje sumę 1851 osób. Wśród zmarłych i straconych znajdują się osoby, które nie godziły się na powojenny komunistyczny system polityczny i walce z nim oddały swoje życie. Ich ofierze należny jest szacunek i upamiętnienie. Temu też ma służyć realizowany projekt i wszystkie osoby mogące w tym pomóc proszone są o kontakt.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -7°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama