Wszystko zaczęło się od "Chaty Kociewia". Od programu "Działaj Lokalnie VI". Z tego programu dofinansowane są te warsztaty.
Jedyni w gminie
Przyznaję, że gubię się nieco w tych wszystkich nazwach i zależnościach związanych z realizacją wsparcia aktywności przez niezliczone fundusze z Unii Europejskiej. Jest Leader +. Jest Lokalna Grupa Działania "Chata Kociewia". Jest Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności. Jest Akademia Filantropii w Polsce. Wszyscy pomagają, wspierają, dofinansowują. Wypada więc wszystkich pochwalić i wszystkim podziękować co niniejszym czynię. Wracajmy jednak do Barłożna. To jedno z największych i najbardziej prężnych sołectw w gminie Skórcz. Od niedawna sołtysuje tu Józefa Drożdż. Nie tylko sołtysuje ale jest także szefową miejscowego KGW oraz prezesem Kółka Rolniczego.
- I właśnie jako Kółko Rolnicze podpisaliśmy z LGD "Chata Kociewia" umowę na realizację programu "Warsztaty sztuki kulinarnej i haftu kociewskiego" - informuje Józefa Drożdż. - Napisaliśmy projekt i dostaliśmy pieniądze na jego realizację. W gminie Skórcz jesteśmy jedyni a w całym powiecie dostało dofinansowanie tylko 10 programów. Bardzo jesteśmy zadowoleni, że możemy naszym mieszkańcom zaproponować coś tak atrakcyjnego. Już ruszyliśmy z naszymi warsztatami. Nie ma na co czekać. Warsztaty adresowane są dla młodzieży w wieku od 13 do 19 lat. Wybraliśmy tematy, naszym zdaniem najbardziej potrzebne i przydatne w życiu. Przecież każda młoda dziewczyna chciałaby bardzo dobrze gotować. Przez żołądek do serca. My właśnie będziemy uczyć praktycznie głównych zasad sztuki kulinarnej. Nauczycielami są wytrawne i doświadczone gospodynie domowe. Z Barłożna. Są to panie Justyna Klejna, Janina Talaśka i Zyta Piekarska. No i oczywiście ja, Józefa Drożdż ( śmieje się pani Ziuta). Warsztaty odbywają się w naszej Świetlicy Wiejskiej.
Pączki dla wszystkich
Piątek. Godzina 17.30. Idę do świetlicy. Warsztaty rozpoczęły się o godzinie 16.00. W świetlicy panuje nieopisany ruch. Przy dwóch stołach ping-pongowych tłoczą się tenisiści. Z głębi świetlicy dochodzą smakowite zapachy.
- To dziewczyny pieką pączki. Poczęstują nas, a co - mówią ping-pongiści.
- A tydzień temu była zupa ogórkowa.
- I placki ziemniaczane. Pycha.
- Na następny raz będą pierogi. Różne. Z kapustą i grzybami, i z serem.
- To będzie 15 października. Przyjdziemy.
- Fajnie, że nasze dziewczyny uczą się gotowania. Mniam mniam - śmieją się apetycznie miejscowi kawalerowie. - Nie trzeba będzie daleko szukać dobrych żon.
W głębi świetlicy widzę uchylone drzwi. To właśnie tam są pomieszczenia kuchenne. To stamtąd dochodzą te smakowite zapachy.
Same panny i jeden kawaler
- Cieszę się, że mamy już 12 uczestników. Same panny. No i jeden odważny kawaler. Wojtek ma 19 lat i jest piekarzem-cukiernikiem. Nawet pracuje w piekarni. Bardzo lubi prace kuchenne i już świetnie gotuje. Ma do tego smykałkę - mówi Józefa Drożdż, odrywając się na chwilę od rondla z gorącym olejem. - Spotykać się będziemy 3 razy w miesiącu. Warsztaty trwają minimum po 4 godziny. Zaczynamy o 16.00. I tak przez 6 miesięcy. Na zakończenie warsztatów, to będzie w lutym 2009 roku, zrobimy tutaj pokaz naszych potraw. Z konsumpcją. Potrawy ustawimy na pięknie haftowanych obrusach. Same je wyhaftujemy bo to jest też częścią naszych zajęć warsztatowych. I proszę napisać, że warsztaty są całkowicie za darmo. Dostałyśmy pieniądze na wszystko. Na produkty do kuchni i na materiały do haftowania. Ile dało kasy? To nie jest tajemnica, dostałyśmy 3 750 zł. Wystarczy na wszystko.
Tytułowa Szkoła Żon nie ma nic wspólnego z treścią Molierowskiej „Szkoły żon”, jednej z pierwszych sztuk tego znakomitego dramatopisarza. Przypomnijmy, że Molier napisał te sztuke w 1662 roku i opowiada ona komiczną historię Arnolfa i jego intryg, które miały doprowadzić do ślubu jego i jego wychowanki, głupiutkiej Anusi. Arnolf uważał, że jeżeli mąż nie chce wyjść na głupca to winien wziąć sobie głupią żonę. Tak było ponad 350 lat temu. W czasach Moliera. Dzisiaj mamy inne czasy. Bardzo inne. Dzisiejsi kawalerowie ( tak mniemam) chcą aby ich kandydatki na żony były nie tylko mądre "papierowo" ale aby także posiadały umiejętności przydatne w dorosłym życiu. Aby potrafiły smacznie gotować a nawet pięknie haftować. I tego właśnie uczą się panny z Barłożna.
Reklama
Prawie Szkoła Żon - gotują i haftują
KOCIEWIE. Warsztaty sztuki kulinarnej oraz haftu kociewskiego rozpoczęły się w Barłożnie. Biorą w nich udział miejscowe panny i...nawet jeden kawaler.
- Stanisław Sierko
- 04.10.2008 00:22 (aktualizacja 01.04.2023 11:08)

Data dodania:
04.10.2008 00:22
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 14°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 6 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze