środa, 17 grudnia 2025 04:15
Reklama

„Każdy przyniósł, co miał najlepszego”

W sobotę, 15 marca 2015 r. o godz. 19 w miejskim Teatrze „Miniatura” odbędzie się prapremiera sztuki „Każdy przyniósł co miał najlepszego” na podstawie książki Mieczysława Abramowicza. Spektakl dzieje się w latach 1924 – 1945.
„Każdy przyniósł, co miał najlepszego”

- Jest to nietypowa premiera, ponieważ w spektaklu chcieliśmy nie tylko opowiedzieć o dawnym Gdańsku, ale też spróbować wejść w świat, który dla nas cały czas jest zagadką, znajduje się w pewnym oddaleniu, próbujemy go poznać, mówię o kulturze żydowskiej - powiedział Romuald Wicza – Pokojski, dyrektor naczelny i artystyczny Miejskiego Teatru Miniatura. – Gdy rozpoczęliśmy rozmowy o realizacji spektaklu dyskutowaliśmy na czym postawić akcenty.

Romuald Wicza – Pokojski: „Kiedy igra się z napięciami”

Ku zaskoczeniu realizatorów, relacjonuje Wicza - Pokojski to, co, wydawałoby się, przebrzmiało, nie ma już racji bytu, urosło teraz do ważnej rangi, rzeczywistość tak akcent wymusza. Mówiąc najprościej chodzi o przestrogę, że kiedy igra z napięciami, zaczynają być przywoływane takie słowa, jak: „faszyzm”, rasa”, „naród”. 

- Rzeczywistość dopisuje konteksty, ból jest w tym, że bieg zdarzeń nieustająco nawiązuję do tych samych zagrożeń – konkludował dyrektor.

- Ta książka jest dużym wyzwaniem dla nas, zawiera przebogaty materiał na realizację kilku spektakli i filmów - mówi Marek Brand, reżyser i autor scenicznej adaptacji tekstu. – W pierwszej chwili chciałem odrzucić propozycję.

Trudność dla reżysera stanowił fakt pracy z materiałem literackim żyjącego autora. Ponadto pobrzmiewają w książce tematy bliskie jego sercu, obawiał się więc, że to, co powstanie, może okazać się za bardzo osobiste. Jednak decyzja była na tak. Brand wykorzystał w teatrze część książki, wybrał sześć opowiadań.

- Spiritus movens przedstawienia jest opowiadanie „List z Gdańska”, oparte na historii Rudolfa Zasławskiego, dyrektora i aktora Teatru Żydowskiego w Gdańsku, za którego kadencji placówka ta znalazła się na wysokim poziomie artystycznym.

Marek Brand: „Zawsze i wszędzie”

Na próbie medialnej zobaczyliśmy scenę, w której Rudolf Zasławski ze swoją grupą wyjeżdża z Warszawy do Gdańska.

- Akcja przedstawienia rozgrywa się w różnych latach, chronologia jest zaburzona - kontynuuje Marek Brand. – Udało mi się to osiągnąć dzięki stworzeniu z aktorami umownego świata. Pozwalamy sobie wędrować z czasie.

Można zadać pytanie, gdzie i kiedy to się odbywa, kontynuuje reżyser. Akcja dzieje się zawsze i wszędzie. Aktorzy są duchami, przemieszczają się w czasie i  w przestrzeni, wcielają się w bohaterów, czasami ich udają. Widz nie do końca będzie wiedział, czy to jest jeszcze próba, czy może już to pokazanie fragmentów życia ludzi, którzy funkcjonowali w tamtym czasie.

- Po raz pierwszy postanowiłem wzbogacić obraz teatru, w miejscach, gdzie mowa jest o starym Gdańsku, przygotowaliśmy dla widza wizualizację, na której pojawiają się daty oraz filmy – wyjaśnia Marek Brand. – Jeden z filmów zrealizowałem z Mieczysławem Abramowiczem w ubiegłym roku z okazji festiwalu Kultury Żydowskiej, cześć pochodzi z zasobów Andrzeja Dudzińskiego,

Filmy komentują to, co dzieje się na scenie. Ukazują miejsca, w których stały nie istniejące dziś obiekty.

Anna Molga: „Znaki epoki”

Filmy dokumentalne pokazują między innymi, że tuż przed wojną, kiedy w Gdańsku wisiały swastyki i chodziły bojówki, w Gdyni w tym samym czasie życie toczyło się normalnie. Filmy są, co oczywiste,  nie najlepszej jakości, ale ich najważniejszą wartością jest ukazywanie faktów, nastrojów, wnoszą informacje o dawnym Gdańsku.

- Sam jestem człowiekiem teatru – aktorem, pierwsze kroki zawodowe stawiałem na scenie Teatru Miniatura - powiedział Mieczysław Abramowicz. – Jestem też reżyserem, autorem sztuk teatralnych. Gdybym miał  pomysł na zrobienie przedstawienia na podstawie tej książki, już bym to dawno zrobił.

Zna Marka Branda i zespół tego teatru i jest pewien, ęe będzie to dobre przedstawienie. Będzie tylko grał rolę widza w sobotę.

- Scenografia musiała być przede wszystkim funkcjonalna i symboliczna - Anna Molga, autorka scenografii i kostiumów. – Jest wiele ról i mała obsada, wszystko rozgrywa się na niewielkiej przestrzeni.

Początkowo artystka zmierzała ku wielkim uproszczeniom, jednak w przypadku kostiumów, w trakcie realizacji, dochodziło coraz więcej detali, wprowadzała znaki epoki. Filmy wyświetlane będą na ścianie z desek, stanowiących element scenografii. W swojej pracy musiała uwzględnić dużą rozpiętość akcji w czasie. Pewną rolą przypisała manekinom.

 

Zdjęcia: Materiały promocyjne Miejskiego Teatru Miniatura

Każdy przyniósł, co miał najlepszego na podstawie książki Mieczysława Abramowicza

adaptacja i reżyseria: Marek Brand

scenografia i kostiumy: Anna Molga

muzyka: Ignacy Jan Wiśniewski

wizualizacje: Andrzej Dudziński

ruch sceniczny: Karolina Chojnacka

obsada:

Jacek Gierczak

Agnieszka Grzegorzewska

Piotr Kłudka

Jacek Majok

Andrzej Żak

Magdalena Żulińska

Prapremiera: 15 marca 2014, godz. 19.00

Sala Prób Miejskiego Teatru Miniatura w Gdańsku

Spektakl dla młodzieży i dorosłych



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
mgła

Temperatura: 0°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama