wtorek, 31 marca 2026 22:29
Reklama

Pierwszoklasistka sprzed pół wieku

KOCIEWIE. Babcia Jadwiga rozpoczynała naukę ponad pół wieku temu, w Osieku. Inne to były czasy i inne szkoły. Mówi: Ja nie ślubowałam. Dzisiaj, Jadwiga Rudzińska mieszka w Skórczu. Ma 13 wnuków oraz 2 prawnuczki.
Pierwszoklasistka sprzed pół wieku

Wnuczka Karolina i wnuczek Maciej właśnie rozpoczęli naukę w szkole podstawowej.

Kleks i bibuła
- Przyszłam na ich ślubowanie i pasowanie na ucznia - mówi pani Jadwiga. - Trochę im pokibicuję i trochę powspominam jak to bywało za moich, młodych lat. Młodzi to już teraz coraz mniej wiedzą o tamtych czasach. Warto więc je przypominać. Ja zaczęłam naukę w Osieku. W małym budynku koło dzisiejszego przystanku autobusowego. Tam już dawno nie ma nauki. Nasza klasa miała ponad 30 dzieci. Sala była niezbyt duża. Pamiętam drewniane podłogi i ich dziwny zapach. One były smarowane spalonym olejem. Na czarno. Ławki były bardzo solidne i ciężkie. Miały ciemnozielone blaty. W każdym blacie były dwa okrągłe otwory na kałamarze do atramentu. Wtedy pisało się stalówką wkładaną w obsadkę. Najlepsze były stalówki z "krzyżykiem" czyli takim specjalnym wycięciem ułatwiającym spływanie atramentu. Pisanie stalówka nie było łatwe. Trzeba było umiejetnie zanurzyć stalówkę w atramencie. Jeśli zanurzyło się zbyt głęboko to stalówka nabierała za dużo atramentu i robiła kleks. Kleks trzeba było wysuszyć bibułą a potem wymazać gumką. Najlepszymi gumkami były "myszki". Jak nabrało się za mało atramentu to pisanie przerywało się w środku literki.
Pisaliśmy bardzo dużo. W specjalnym zeszycie w trzy linie. To nazywało się kaligrafia. Każdy uczeń musiał nauczyć się biegłego kreślenia liter. To był wspaniały sposób na wykształcenie pięknego charakteru pisma. A dzisiaj, młodzi ludzie piszą jak kura pazurem. Trudno, nawet im samym rozszyfrować swoje bazgroły. To wszystko przez te długopisy i komputery.

Tran i kakao owsiane
- Do szkoły chodziliśmy w mundurkach wspomina pani Jadwiga - Były to jednak całkiem inne mundurki niż dzisiejsze. My nosiliśmy fartuszki. Szyli je rodzice. Najczęściej z podszewki. Czarnej albo granatowej. Każdy fartuszek musiał mieć biały kołnierzyk. Te kołnierzyki były mocowane na zatrzaski i trzeba je było codziennie zmieniać, aby były zawsze śnieżnobiałe. My nie mielismy tak pieknych uroczystości jak teraz. Nie było żadnego ślubowania ani pasowania na ucznia. Pierwszego dnia szkoły był apel, podział klas i zaraz do nauki. W szkole mieliśmy lekarza i dentystę. Lekarz zmuszał nas do picia tranu a dentysta sprawdzał nasze zęby. Najgorsze było borowanie, bo nie było takich urządzeń jak dzisiaj. Każdego dnia dostawaliśmy w szkole gorące kakao owsiane. Dla zdrowia. Za darmo. To był przymus. Teraz dzieci mają niby lepiej, ale mniej w tym wszystkim jest uroku. Dzisiaj to każdy sobie rzepkę skrobie.  Dzieci, po szkole siedzą w komputerach albo przed telewizorami. Nie ma wspólnych zabaw na podwórku. Kto dzisiaj gra w klasy, w dwa ognie, w palanta? Dzieci nie znają piosenek i przyśpiewek. Mają za to mp3 i inne wynalazki. Takie czasy. Cieszę się, że wszystkie moje dzieci, wnuki i prawnuki są blisko mnie. W Polsce. Jestem z nich dumna. I tak naprawdę, to troszeczkę zazdroszczę najmłodszym ich beztroskiego, kolorowego dzieciństwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 4°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama