poniedziałek, 9 lutego 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama

Amazonia jak własny dom... Rafał Kośnik opowiada o swoich podróżach

Swoją pierwszą samodzielną wyprawę odbył w wieku 10 lat. Dziś słynie głównie z podróży w miejsca, gdzie mało kto decyduje się wyruszyć. Mowa tu o Rafale Kośniku, znanym podróżniku z Kociewia. Autor książki „Amazonia Południe – Północ” opowiada nam dziś o swoich przeżyciach i początkach swych wypraw.
Amazonia jak własny dom... Rafał Kośnik opowiada o swoich podróżach

Autor: źródło: kociewiak.pl

Rafał Kośnik ma bardzo bogaty życiorys. Jako jeden z niewielu dwa razy podjął próbę przepłynięcia Amazonki. Druga próba zakończyła się sukcesem. Oprócz podróży mężczyzna pasjonuje się również wędkarstwem, sportem, a także ogrodnictwem, o czym często wspomina w rozmowach. Ludzie najczęściej pytają go, skąd pochodzi i jak znalazł się w danym miejscu, w którym trudno uświadczyć człowieka.

 
 

Wspomnienie pierwszej wyprawy
Swoją pierwszą samodzielną wyprawę, od której wszystko się zaczęło, odbył w dzieciństwie. Już wtedy wiedział, czym chce się w życiu zająć i co sprawia mu wiele radości.
- Moją pierwszą samodzielną wyprawą był przejazd autobusem do miejsca, w którym spędziłem dużą część mojego dzieciństwa - wioski o swojsko brzmiącej nazwie - Białachowo, do mojej kochanej babci – opowiada Rafał Kośnik. - Wtedy miałem dziesięć lat, a odległość osiemnastu kilometrów robiła na małym chłopcu ogromne wrażenie. Dzisiaj czuję te same dreszcze jeżdżąc w najbardziej niedostępne zakątki naszego globu – mówi podróżnik.

Liczą się ludzie, miejsca i zdarzenia...
Choć sam podróżnik nie liczy miejsc, które już odwiedził, wiadomo, że była ich całkiem pokaźna liczba. Albowiem dla naszego rozmówcy nie ma znaczenia liczba miejsc, które odwiedził, lecz to co w nich przeżył, a każde wspomnienie jest inne – wyjątkowe.
- Staram się nie „kolekcjonować krajów”. Liczą się dla mnie miejsca, ludzie i zdarzenia, które nie mogłyby się wydarzyć w polskiej rzeczywistości. Było wiele krajów, w których byłem, jednak często zdarza mi się wracać do tych samych regionów, które zajmują szczególne miejsce w moim sercu, lub w których zdarzyło się coś, co mnie zaintrygowało. Często jest tak, że trzeba w jednym miejscu pobyć dłuższą chwilę, aby zrozumieć otaczający nas świat, ludzi, czy poznać faunę lub florę – tłumaczy mieszkaniec Kręga.

800 kilometrów do najbliższego miasta
Podróże są bogatym źródłem wiedzy i dostarczają wielu niezwykłych i niezapomnianych przeżyć.
- Miałem wiele niezwykłych sytuacji – choćby spotkanie w Peru, gdzie w totalnej dziczy amazońskich lasów deszczowych napotkani Indianie, którzy – gdy dowiedzieli się, że jestem z Polski – powiedzieli, że znają kogoś z Polski. Byłem pewien, że słyszeli o Papieżu lub Lechu Wałęsie, ponieważ często tych Wielkich Polaków znają ludzie mieszkający w najbardziej odludnych zakątkach świata. Ich odpowiedź była zaskakująca. Wymienili imię i nazwisko Grzegorza Lato, który w 1982 roku ich reprezentacji strzelił bramkę podczas Mistrzostw Świata. To było niebywałe – pomyślałem czując oczywistą w tym momencie dumę kibica. To zdarzenie odzwierciedla, jaką rolę odgrywa piłka nożna w całej Ameryce Południowej, ale też uświadomiło mi jak mało wiem o świecie – opowiada R. Kośnik.
Czasami zdarza się jednak, że coś wymyka się spod kontroli. Do bardzo groźnej sytuacji doszło w Boliwii, gdzie nasz podróżnik musiał walczyć przez wiele dni o własne życie.
- Do takich zdarzeń należy zaliczyć mój wypadek w Boliwii, gdzie wywróciła się moja łódka. Straciłem całą żywność i wodę oraz dużą część sprzętu i w związku z tym musiałem walczyć o przetrwanie w lesie deszczowym, przedzierając się osiemset kilometrów do najbliższego miasta. O tych oraz wielu innych przygodach czytelnicy mogą przeczytać w naszej książce pod tytułem „Amazonia – piekielne piękno. Kiedy przygoda zderza się z życiem”, której współautorką jest moja żona – mówi nasz rozmówca.

Dalszą część rozmowy z naszym dzisiejszym bohaterem znajdziecie w aktualnej Gazecie Kociewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -6°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama