Sobota, 2 lipca 2022 19:07
Reklama
Reklama

Kierowcy Gryfa zaniepokojeni. Kto spełni warunki miasta?

Pod koniec listopada ub. r. informowaliśmy, że Urząd Miejski w Tczewie rozpisze przetarg na świadczenie usług z zakresu miejskiej komunikacji autobusowej. Umowa z obecnym przewoźnikiem miejskim - Przewozy Autobusowe „Gryf” wygasa z końcem 2022 r.. W lutym do przetargu stanęły trzy konkurencyjne firmy. Pierwszy przetarg rozstrzygnięto w marcu br., a wygrała go firma BP Tour z Bełżyc. Zakład Usług Komunalnych w Tczewie przetarg jednak unieważnił, prawdopodobnie z powodu zaniżenia kosztów świadczenia usług przez tę firmę.
Kierowcy Gryfa zaniepokojeni. Kto spełni warunki miasta?
Autor: W. Mocny

Zdaniem kierowców, gdyby utrzymano w mocy pierwszy przetarg byłoby to działanie zmierzające wręcz do zniszczenia komunikacji miejskiej w Tczewie. Co ciekawe unieważnienie przetargu pokryło się z napływającymi do nas informacjami od niezadowolonych kierowców Gryfa, którzy obawiają się znacznego pogorszenia warunków płacowych oraz zwyczajnie zwolnienia. Obecnie pracuje tam ponad 50 osób (głównie kierowców). Usłyszeliśmy także o niewypłacaniu przez startującą w przetargu firmę wynagrodzeń w innych miastach, gdzie świadczy ona podobne usługi.

 

A jak wyglądał sam przetarg?

W marcu za najkorzystniejszą uznano ofertę Przedsiębiorstwa Wielobranżowego BP Tour z miejscowości Bełżyce. Oferta opiewa na prawie 95 mln zł. Do przetargu stanęły trzy oferty na kwotę od 95 mln do 146 mln zł. Złożyły je firmy: PA Gryf Sp. k. z Żukowa, Mobilis Sp. z o.o. z Warszawy oraz Przedsiębiorstwo Wielobranżowe BP Tour z Bełżyc.

Przedmiotem zamówienia jest świadczenie usług komunikacji miejskiej w Tczewie na lata 2023-2033, we wszystkie dni tygodnia, 25 nowymi fabrycznie autobusami (w ruchu) niskopodłogowymi, w tym co najmniej 8 elektrycznymi, według rozkładów jazdy opracowanych przez zamawiającego, wraz z emisją sprzedażą i kontrolą biletów za te usługi. Nowy przewoźnik musi uwzględnić nowy bilet metropolitalny FALA.

4 kwietnia skierowaliśmy w tych kwestiach pytania do UM w Tczewie. Rzeczą co najmniej dziwną jest unieważnienie jednego konkursu ofert, by zaraz potem ogłosić kolejny niemal identyczny.

Jak odpisała nam rzecznik tczewskiego ratusza: zamawiający kierował się kryteriami oceny ofert, które zostały jasno sprecyzowane w dokumentach postępowania.

- Każda ze złożonych ofert podlegała takim samym kryteriom oceny ofert, zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych. Do oceny i badania złożonych ofert została powołana Komisja Przetargowa. Osoby aktualnie pracujące w komunikacji miejskiej nie są zatrudniane przez gminę, ale przez firmę, która świadczy dla nas usługi (obecnie jest to P.A. Gryf). Ewentualne rozmowy z pracownikami są w gestii pracodawcy. Zgodnie z informacją podaną w dniu 31.03.2022 r., na stronie prowadzonego postępowania, podstawą odrzucenia oferty jest błąd w obliczeniu ceny – oceniła Małgorzata Mykowska, rzecznik UM w Tczewie.

 

W ocenie kierowców

Jeszcze przed unieważnieniem przetargu skontaktowali się z nami oburzeni kierowcy Gryfa, aktualnego przewoźnika. Uważają, że jako pracownicy są pomijani w prowadzonych postępowaniach. Ich niepokój wzbudzają informacje, które można odnaleźć nt. Firmy BP Tour, która działa w Trójmieście oraz woj. kujawsko-pomorskim. Niestety kierowcy Gryfa nie są zrzeszeni w związek zawodowy, co bardzo ułatwia podejmowanie kluczowych decyzji ponad ich głowami... O tym jak widzą rozstrzygające się sprawy opowiedzieli nam kierowcy Gryfa, pragnący zachować anonimowość.

 

- Przed wybraniem tej firmy (BP Tour – dop. red.) nie sprawdzono dokładnie jak funkcjonuje ta firma, która rzekomo wygrała. Mamy znajomości w Trójmieście i stamtąd napłynęły do nas informacje, że zapłaciła ona jużrozmaite kary ok. 170 tys. zł w Gdańsku i blisko 200 tys. zł w Gdyni. Gdy firma ta funkcjonowała w innych miastach regułą było karanie kierowców za byle przewinienie i niewypłacenie regularnie pensji. My wiedząc co to za przedsiębiorstwo zaczęliśmy szukać pracy. Może być tak , że wybierając tę ofertę Tczew „strzeli sobie w kolano”, bo nie będzie miał kto jeździć autobusami! To, że są nowe autobusy nie oznacza, że będą nowi kierowcy. Według mnie po Tczewie w godzinach szczytu obecnie powinno jeździć 30 autobusów, a jeździ 24, co powoduje, że kierowcy nie mieszczą się w rozpisanym rozkładzie jazdy. Sytuację pogorszyło ograniczenie funkcjonowania komunikacji miejskiej w okresie ograniczeń covidowych.

 

Kierowcy czują się niedoinformowani. Chcieliby np. wiedzieć, prócz wytycznych umowy, jakie będą obowiązywały stawki za godzinę jazdy. Tego jednak nie mogą się doprosić.

 

- Najrozsądniejszą stawką godzinową byłoby 25 zł/godz. - uważa kierowca Gryfa. - To nie tylko przewóz mieszkańców z punktu A do B, ale także zapewnienie im w tym czasie bezpieczeństwa! Gdy zdarzy się kolizja będziemy zmuszeni do pokrycia strat z własnych pieniędzy, a jak wiadomo mandaty poszły drastycznie w górę. Tymczasem młodzi nie garną się do pracy kierowcy. Pensja w wysokości 3,1 – 3,2 tys. zł/miesiąc jest dla nich zwyczajnie mało atrakcyjna. Tymczasem z naszych informacji wynika, że firma ta będzie płaciła najniższą krajową. Przy tej inflacji i cenach paliwa nowa firma będzie oszczędzać na pensjach. W Trójmieście w razie kłopotów pojedzie z pasażerami pojazd innej firmy, ale takiej możliwości nie będzie w Tczewie... Najlepiej byłoby, gdyby komunikacja miejska była ponownie publiczna.

 

Pan Tomasz, kierowca Gryfa (imię zmienione do wiad. red.) podobnie jego kolega, który podzielił się uwagami, jest bardzo zaniepokojony informacjami, które można znaleźć na temat firmy BP Tour i równocześnie oburzony, że jego zdaniem – zastosowano kryterium najniższej ceny w pierwszym przetargu. Także wspomniał nam o karach m.in. za estetykę i nieporządek w autobusach.

 

- Myśleliśmy, że nie można prowadzić usług na niższym poziomie niż dawna firma Meteor, tymczasem zanosiło się, że prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej... - przyznaje tczewski kierowca z imponującym stażem i to nie tylko w Gryfie, ale i w Arrivie (jeździł m.in. 50-tką) i w Meteorze. - Nie wydaje mi się, by sam fakt, że w Tczewie zmieniają się przewoźnicy był czymś złym. Wszyscy jako kierowcy byliśmy bardzo zaskoczeni, że wygrał przewoźnik znany z oferowania usług za najniższą krajową oraz z niedotrzymywania terminów wypłacania pensji... Przynajmniej tak jest w Gdańsku. Liczymy, że w końcu zostanie wybrana firma, która przedstawi nam stawki minimum 24-25 zł/godz. Każdy z nas musi wypracować tzw. nominał – 168-176 godzin/miesiąc plus nadgodziny.

 

Kto spełni warunki Tczewa?

Teraz ważą się losy przetargu. Miasto nie do końca zgadzało się ofertą BP Tour. W końcu, jak podaliśmy we wstępie, umowę przetargową z tym przedsiębiorstwem unieważniono.

Warszawski Mobilis jest firmą dużą i rzetelną. Zdaniem tczewskich kierowców, gdyby wybór władz miasta i ZUK padł na nią nie byłoby źle. Jednak wydaje się, że propozycja świadczenia usług na poziomie – 128 mln zł, podczas gdy budżet miasta na ten cel wynosi ok. 102 mln zł. - jest nierealna dla Tczewa.

 

Czy zatem wybór padnie z powrotem na Przewozy Autobusowe GRYF? Zapytaliśmy o to jej przedstawiciela (pod tekstem).

 

- Gryf może i jest sprawdzoną firmą, ale może inna okazałaby się lepsza dla mieszkańców i pracowników? - ocenia pan Tomasz. - Najlepiej byłoby gdyby miasto powróciło z powrotem do realizacji usług komunikacji miejskiej. Przecież tego typu usługi publiczne z powodzeniem funkcjonują w miastach zbliżonych wielkością do Tczewa jak Malbork czy Starogard Gd. W całej Polsce takich miast jest przecież dużo, dużo więcej...

 

(red.)

 

Spełnimy wszystkie stawiane kryteria

Rozmowa z Bartoszem Milczarczykiem, dyr. Organizacji Przewozów -

Przewozy Autobusowe GRYF sp. Z o. o., Sp. k.

Dlaczego, w związku z ogłoszonym przetargiem publicznym, zlecanym przez Miasto Tczew, firma Gryf nie podjęła rozmów z pracownikami/kierowcami, którzy realizują usługi przewozu pasażerów na terenie Tczewa?

- O jakich rozmowach mowa? Umowy z kierowcami są określone w czasie i zależne od długości trwania Umowy z miastem. Obecna wygasa z końcem roku i nic w tym zakresie nie zmieniło się od początku trwania kontraktu. Kierowcom znane są te zapisy i terminy określone w umowach.

 

Jakie jest zdanie kierownictwa firmy Gryf na temat rezygnacji z oferty BP Tour, jak podają media w Tczewie - początkowo wybranej przez władze miasta?

- Wymogi przetargu na 10-letnią obsługę były bardzo wygórowane. Dodatkowo, postępowanie przeprowadzone zostało w bardzo trudnym czasie (trwająca pandemia, wybuch wojny na Ukrainie i drastyczny wzrost cen paliw). Nie dziwi nas niedoszacowanie koszów przez naszych konkurentów (oferta naszej spółki była wyższa od wyłonionej w postępowaniu, złożonej przez BPTour z Bełżyc - co oznacza, że znacznie trafniej oszacowaliśmy konieczne do poniesienia koszty i uwzględniliśmy pominięte przez konkurentów ryzyka). Nie mogę oceniać działań Zamawiającego w tym zakresie i opiniować przyczyn anulowania postępowania ponieważ nasza spółka nie posiada w tym zakresie innych informacji niż te, które są oficjalnym dokumentem przekazanym wraz z informacją od Zamawiającego.

 

Czy są Państwo w stanie spełnić nowe warunki świadczenia usług, ogłoszone w nowym przetargu na kolejnych 10 lat?

- Oczywiście. Przecież firma GRYF złożyła ofertę w postępowaniu i zadeklarowała możliwość spełnienia wszystkich postawionych kryteriów.

 

 



Oceń

Komentarze
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 22°CMiasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 20 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama