sobota, 31 stycznia 2026 09:34
Reklama
Reklama

Nabór nowych terytorialsów czyli 40 wcielenie do 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej

W najbliższy piątek, 6 maja odbędzie się trzecie w tym roku wcielenie w szeregi 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Nabór nowych terytorialsów odbędzie na terenie 71 Batalionu Lekkiej Piechoty w Malborku.
Nabór nowych terytorialsów czyli 40 wcielenie do 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej

Autor: WOT

Tym razem bramy malborskiego batalionu przekroczy 79 osób, z czego 10 to kobiety. Wśród tych ochotników 28 to osoby, które w przeszłości miały już kontakt z wojskiem i złożyły przysięgę wojskową po 1991 roku. Oni wezmą udział w 8-dniowym szkoleniu wyrównawczym. Pozostali natomiast to terytorialsi, którzy przejdą wyczerpujące 16-dniowe ćwiczenia, które zakończą się pętlą taktyczną, czyli swoistym egzaminem z umiejętności nabytych podczas poligonowych zmagań.

Należy zaznaczyć, że nowowcieleni terytorialsi rozpoczną służbę nie tylko w batalionie w Malborku, ale trafią także do 73 blp w Słupsku, do kompani dowodzenia lub logistycznej w Gdyni a część z nich będzie stanowić w przyszłości stan osobowy formowanego 73 Batalionu Lekkiej Piechoty w Kościerzynie.

Samo wcielenie w szeregi jednostki wojskowej i założenie po raz pierwszy charakterystycznego munduru jest dopiero pierwszym krokiem w karierze żołnierza. Często jednak wiąże się on z pewnymi rozterkami, niepewnościami i wątpliwościami. Decyzja o wstąpieniu do armii jest przecież wyrazem odpowiedzialności za Rodaków i Ojczyznę.

Podobne uczucia targały Marią Mientką, dzisiaj już żołnierzem 7 PBOT w stopniu szeregowego.

 

- Wstąpienie do Wojska Obrony Terytorialnej było decyzją poważną, wiążącą i od pewnego momentu nieodwracalną – mówi szer. Mientka o swoich pierwszych uczuciach na progu malborskiego batalionu. - Skoro jakieś pragnienie powoduje ustawiczny konflikt rozumu z sercem, jest poważne i prześladujące, to decyzja powinna być spontaniczna. Im dłużej się nad czymś zastanawiamy, tym więcej dostrzegamy w związku z tym komplikacji, a spontaniczna zmiana w życiu, zmusza nas do dostosowania go, do tejże zmiany. Od dziecka byłam wychowywana w tradycji i kulcie powstań narodowych, żołnierzy wyklętych, dumy z bycia Polką i wzruszenia pieśnią patriotyczną. Podczas stawiennictwa na kompanii w Malborku, poczułam skurcz żołądka, a rozsądek jak zawsze zaatakował mnie krótkim: „coś ty najlepszego wymyśliła”. Szesnaście dni wydało mi się bardzo długim okresem.

 

Odwaga jednak zwyciężyła i pani Maria przypieczętowała swoją decyzję i założyła wojskowy mundur i oliwkowy beret – charakterystyczny znak Wojsk Obrony Terytorialnej.

Teraz, już jako szeregowy żołnierz rozpoczęła tzw. „szesnastkę”, czyli 16-dniowe szkolenie podstawowe.

 

Szybko przekonała się, że życie na kompanii diametralnie różni się od tego za murami batalionu, które do tej pory było jej codziennością. Od tej pory tę codzienność stanowi musztra, nauka wojskowego rzemiosła, żołnierskie obowiązki.

 

- Weekend na kompanii upłynął na załatwianiu formalności, przyzwyczajaniu się do nowego stroju i karabinu na plecach, a tym samym do szacunku do żołnierskiego munduru, wojskowej schludności i odpowiedzialności za sprzęt, na którym się pracuje. Wszystko co złe dzieje się w poniedziałkowe poranki, a poniedziałkowy poranek 21 marca, rozpoczął się od biegu na trzy kilometry, dla mnie było to rozpoczęcie codziennej, trzykilometrowej walki o życie. Właściwie, to oczywista sprawa, że żołnierz musi być sprawny fizycznie, ale każdy kolejny dzień i zajęcia z taktyki pokazywały jeszcze bardziej, że kondycja jest tym czego w żołnierskim życiu zaniedbać nie można. Takie szkolenie poza uwypukleniem naszych niedoskonałości zmusza również do pracy nad nimi i myślę, że albo się je przepracuje albo się tam człowiek nie odnajdzie. Niby człowiek wie jak wygląda wojsko, jakie zasady tam obowiązują, czego może się spodziewać, ale oglądanie tego z perspektywy kanapy ustawionej frontem do telewizora, a stanie w szyku frontem do dowódcy, jest absolutnie nieporównywalne i niby się te zasady kojarzy, ale szok i bunt musi się trochę odezwać.

Jednak dopiero „pętla taktyczna”, a więc egzamin kończący szkolenie podstawowe uświadomiło początkowemu żołnierzowi sens wszystkich dotychczasowych wyrzeczeń, wojskowych wymagań i narzuconej dyscypliny.

 

- Pętla, czyli grupowy egzamin zwieńczający szkolenie, pokazał nam, że również wymagana od nas wcześniej karność, wysłuchiwanie krzyków instruktorów i zmuszanie nas do działania pod presją, też nie było tylko zwykłym „widzimisię”. Mieliśmy wtedy okazję przekonać się na własnej skórze, jak zareagujemy w trudnej sytuacji zagrożenia atakiem, musieliśmy podporządkować się rozkazom dowódcy, który był jednym z nas, działać pod presją czasu, gazu i wybuchów. Pętla była dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem.

Szeregowa Maria Mientka z sukcesem zakończyła szkolenie i złożyła uroczystą przysięgę wojskową dając tym samym wyraz gotowości i odpowiedzialności za losy Ojczyzny.

A czy Ty podejmiesz wyzwanie?

Chętnych do wstąpienia w szeregi 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej zachęcamy do kontaktu z rekruterami brygady: www.rekruterzy.terytorialsi.wp.mil.pl

Majowe wcielenie, jest 40. od początku istnienia 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

 

 

Maciej Szalbierz

7 PBOT


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: -12°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 24 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama