Wtorek, 9 sierpnia 2022 03:11
WAŻNE!
Reklama
Reklama
Reklama

"Bez hamulców" Aleksandry Pakuły. Historia chemii i zauroczenia pewnej pary...

Los sprawi, że niespodziewanie drogi tych dwojga się splotą. Zaiskrzy między nimi już od początku znajomości i połączy ich ogromna chemia, ale na przeszkodzie temu związkowi stoi jeden mały szczegół... osiemnaście lat różnicy wieku! FRAGMENT KSIĄŻKI „Bez hamulców” Aleksandry Pakuły, która w 2021 zadebiutowała serią „Lekcja hiszpańskiego”.
  • Źródło: Purple Book
"Bez hamulców" Aleksandry Pakuły. Historia chemii i zauroczenia pewnej pary...
Autor: Materiały promocyjne
Źródło: Purple Book

Niezwykle namiętna historia miłości, która z wielu powodów nie miała prawa się udać.

Ona – czterdziestoletnia świeżo upieczona rozwódka, matka dwóch zbuntowanych nastolatków, profesjonalna i zdystansowana dziennikarka sportowa, która marzy, 

by wreszcie zacząć żyć tylko dla siebie.

On – kolorowy ptak, młody, utalentowany, żywiący się adrenaliną żużlowiec, który prowadzi życie bez hamulców, biorąc z niego to, co najlepsze, i nie przejmując się opinią innych.

Los sprawi, że niespodziewanie drogi tych dwojga się splotą. Zaiskrzy między nimi już od początku znajomości i połączy ich ogromna chemia, ale na przeszkodzie temu związkowi stoi jeden mały szczegół... osiemnaście lat różnicy wieku!

FRAGMENT KSIĄŻKI „Bez hamulców”

O Boże…

Jego dłoń wydaje się obca, tak różna od tej, z którą przed laty splatałam palce. I choć intymność tego gestu wytrąca mnie z równowagi, to… wcale nie chcę uciekać. Pozwalam więc sobie na tę niezwykłą chwilę, by zapisać ją na zawsze w pamięci. Zabutelkować tę magię, to napięcie, mrowienie, to wszystko, co czujesz, gdy kogoś poznajesz.

– Jak dziś wypadłam? Wyglądałam dobrze? – pytam, gdy oboje stoimy w windzie.

Tym pytaniem wyraźnie go dekoncentruję. Gdy dociera do niego sens moich słów, bez skrępowania lustruje mnie od stóp do głów.

– Zjawiskowo… – mruczy, gdy spotykamy się wzrokiem. – Ale w garniturze też jesteś seksowna. Nawet bardzo.

Czuję, jak policzki oblewają mi się rumieńcem, choć tym razem mogę zrzucić to na wypity alkohol. Przesłaniam dłonią twarz, udając, że drapię się po nosie.

– Ale jeśli chcesz poznać moje zdanie na temat tego, jak dziś wypadłaś… – Natychmiast koncentruję uwagę. – Byłaś świetna. Jesteś inteligentną kobietą, potrafisz wykorzystać swoją wiedzę i zarazem ciągle chcesz dowiadywać się czegoś nowego. Szybko myślisz i przetwarzasz to, co się do ciebie mówi, mimo stresu i relacji na żywo. – Z wrażenia otwieram usta i nie odrywam od Nickiego wzroku. –

Poza tym, jak już mówiłem, masz w sobie coś, co sprawia, że rozmawia się z tobą przyjemnie, bez spiny i jak równy z równym.

Nie wiem, czy chciał powiedzieć coś jeszcze, i się nie dowiem, bo zamykam mu usta pocałunkiem. Po wydarzeniach minionych tygodni marzyłam o takim podsumowaniu mojej pracy. Pragnęłam zobaczyć się czyimiś oczami, dostrzec jakieś pozytywy w swoich staraniach.

– Dziękuję – szepczę tuż przy jego ustach. – Zaliczam ostatnio same wpadki w pracy, jestem pierwsza w kolejce do wylania i… No, po prostu kobiety w pewnym wieku zaczynają być niewidzialne, zwłaszcza te pracujące w telewizji.

– To dlatego bardziej się przejmujesz tym, jak wyglądasz, niż tym, co mówisz?

Potwierdzam skinieniem głowy i powierzam mu w tajemnicy sekret mojej nagłej zmiany stylu, którą zawdzięczam wymaganiom szefa.

Winda zatrzymuje się na piętrze. Nicki staje w drzwiach, blokując ich zamknięcie.

– Okej, czyli to był taki buziak z wdzięczności, a nie próba wykorzystania mnie, ponieważ oszalałaś na moim punkcie i nie umiałaś się powstrzymać?

Parskam śmiechem, widząc jego minę wyrażającą udawane rozczarowanie. Po chwili jednak poważnieję. Patrzę mu w oczy i zdaję sobie sprawę, że sama fantazja romansu z nim już mi nie wystarcza. To za mało.

– Tamten tak, ale ten…

Próbuję zbliżyć się i ponownie go pocałować, jednak Nicki wystawia rękę w moją stronę.

– Dobranoc, pani Karolino – mówi, ściskając moją dłoń, i wychodzi z windy.

Cholera! Co zrobiłam nie tak?! Zachodzę w głowę, ale nie znam odpowiedzi. Patrzę ze zdumieniem na zamykające się drzwi windy.

Nagle Nicki wkłada rękę i bezgłośnie woła: „Chodź!”.

Całkowicie zdezorientowana w ostatniej chwili opuszczam metalową puszkę.

– W windzie jest kamera. Zasłaniałem cię, ale teraz… –

Wszystko staje się jasne. – Pomyślałem, że nie chciałabyś, by było widać na nagraniu, co robisz.

– Na korytarzu też są. – To raczej stwierdzenie niż pytanie, mimo to Nicki potwierdza skinieniem.

– Który to twój pokój? – pytam bez wahania, świadoma, co sugeruję.

– Pani Karolino, to są poufne informacje. Gdybym się nimi z panią podzielił, musiałbym zabrać panią ze sobą do pokoju. – Kącik jego ust unosi się, prezentując ten cholerny dołeczek.

– Oczywiście by mieć pewność, że nie zdradzi pani tej tajemnicy i nikt obcy nie będzie mnie nachodził

w nocy.

– Dla dobra sprawy poświęcę się, panie Knoxville…

AUTOR

Aleksandra Pakuła 
Uśmiechnięta (odwiecznie) blondynka z pogranicza skomputeryzowanych i owładniętych możliwościami Internetu pokoleń Y i Z, której mentalnie jednak bliżej baby boomersa. Wrażliwa i skryta introwertyczka ukryta w ciele pełnej pomysłów, sarkastycznej ekstrawertyczki. W 2021 zadebiutowała serią „Lekcja hiszpańskiego”. Na pytanie: Dlaczego z chęcią pisze romanse choć nie przepada za ich czytaniem i nie wierzy w miłość od pierwszego spojrzenia? – odpowiada, że kocha czytać o mordercach, jednak sama nikogo (jeszcze 😉) nie zabiła.

Informacje wydawnicze

ISBN: 978-83-8310-258-0
Cena: 42,90 zł
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135 mm x 215 mm
Premiera: 27.07.2022

Kontakt dla mediów: Beata Gontarska [email protected]


Oceń

Napisz komentarz
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Komentarze
Reklama
Reklama