czwartek, 29 września 2022 14:05
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Gniewscy policjanci odzyskali skradziony samochód z Kwidzyna

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Gniewie odzyskali ukradziony samochód osobowy. Fiat został ukradziony na terenie Kwidzyna. Gniewscy policjanci zabezpieczyli auto i ustalili sprawcę. Przy współpracy z innymi jednostkami sprawca kradzieży został zatrzymany.
Gniewscy policjanci odzyskali skradziony samochód z Kwidzyna

W minionym tygodniu policjanci z gniewskiej jednostki policji otrzymali zgłoszenie o porzuconym samochodzie na posesji prywatnej. Na miejscu policjanci ustalili, że pozostawiony na podwórku zgłaszającego Fiat, został ukradziony na terenie Kwidzyna w kwietniu br. Funkcjonariusze zabezpieczyli auto i przewieźli na parking policyjny. Mundurowi wykonali szereg czynności i ustalili, że sprawcą kradzieży jest 34-letni mieszkaniec powiatu. Przy współpracy z innymi jednostkami sprawca kradzieży został zatrzymany. Gniewscy policjanci przekazali zabezpieczony samochód oraz swoje ustalenia do jednostki policji w Kwidzynie, która prowadzi czynności w związku z ukradzionym autem. Funkcjonariusze ustalili, że właściciel nie zamknął auta, a kluczki zostawił w stacyjce. 34-latek wykorzystał sytuację i ukradł samochód. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu, za co grozi mu 5 lat więzienia.


- „Okazja czyni złodzieja”, to przysłowie, które niestety sprawdza się w wielu przypadkach kradzieży. Przypominamy, aby skupić się na tym, co i jak wykonujemy na co dzień, a przede wszystkim na czynnościach związanych z zabezpieczeniem danych osobowych, samochodu czy domu – ostrzegają funkcjonariusze.

KPP Tczew 


Oceń

Napisz komentarz
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Komentarze
Reklama
Reklama