piątek, 30 stycznia 2026 02:40
Reklama
Reklama

80 lat temu 18 maja 1944 r. Polacy zdobyli Monte Cassino. Byli wśród nich tczewianie!

Sukces polskiego żołnierza obiegł echem świat, wzmacniając pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Punktualnie o godz. 12.00, w chwili danej do ataku na wzgórze klasztorne Monte Cassino rozpoczęły się dzisiejsze uroczystości, upamiętniające zwycięską bitwę Polaków i aliantów. Na tczewskich nekropoliach spoczywa co najmniej 8 żołnierzy spod Monte Cassino, a tak że inni żołnierze gen. Władysława Andersa, walczący w kampanii na froncie włoskim.
80 lat temu 18 maja 1944 r. Polacy zdobyli Monte Cassino. Byli wśród nich tczewianie!

Autor: W. Mocny

- W walkach o Monte Cassino życie straciło 30 proc. alianckich żołnierzy, którzy podejmowali atak, w tym 900 Polaków, 3 tys. polskich żołnierzy odniosło obrażenia, a 300 zaginęło. Wielu z nich nie powróciło już do kraju z uwagi na sytuację polityczną. Tułali się po Wielkiej Brytanii, USA, Australii, Kanadzie. Spotykali się z szykanami władz komunistycznej Polski – mówił prowadzący uroczystości dr Krzysztof Korda, dyr. MBP w Tczewie.


 

Pod głazem pamięci zaśpiewano hymn państwowy, a na koniec pieśń z tamtego okresu „Czerwone maki spod Monte Cassino”.


 

Monte Cassino stanowiło linię umocnień niemieckich zwanych linią Gustawa, pokonanie jej umożliwiło zdobycie Monte Cassino, które otworzyło bramę na Rzym. Po zajęciu Włoch alianci mogli organizować naloty na ośrodki przemysłowe III Rzeszy m.in. w Austrii. Walki o wzgórze trwały 120 dni. 5 różnych nacji poniosło ciężkie straty, zanim do boju przystąpili Polacy, którzy w drugim natarciu w dniach 17-19 maja przełamali obronę Niemców.


 

W uroczystościach w Tczewie uczestniczyli wraz z delegacjami szkół, instytucji tczewskich, organizacji kombatanckich, harcerzy także Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa, Mirosław Augustyn, starosta tczewski oraz Marcin Kłussowski, przew. Rady Miejskiej w Tczewie.


 

- Miałem zaszczyt być na polu bitwy Monte Cassino, tym bardziej musimy oddawać cześć tym żołnierzom – mówił w wystąpieniu Łukasz Brządkowski. - Jeśli ktoś widział z jaką sytuację mierzyli się polscy żołnierze, musiał docenić ich heroizm. Musieli ciągle atakować, ciągle przeć naprzód. To smutne, że tylu ich musiało polec. Dlatego naszym obowiązkiem jest przypominać i pamiętać o tym czego dokonali. Dziękuje wszystkim za pamięć i obecność na dzisiejszej uroczystości.


 

Podczas obchodów zauważyliśmy członków dwóch rodzin walczących pod Monte Cassino. Jedną z nich jest córka żołnierza Jana Sikorskiego – Teresa Śliwka.


 

- Jako młodego chłopaka, zaledwie 16-letniego Niemcy wcielili go do swojej armii, z której jednak zdezerterował do armii gen. Andersa – wspomina pani Teresa. - Niestety nie znamy całej historii ojca, gdyż część dokumentów znajduje się w archiwach niemieckich w Berlinie. Część informacji przekazał nam Londyn. Ojciec wrócił do Polski założył rodzinę. Miałam 10 lat, siostra 5, brat 3 lata, a najmłodsze rok. Była ostra zima 1960 r. Tatę, który pracował w Gdańsku znaleziono martwego. Nie wyjaśniono do dziś jak zginął. W rodzinie nie mówiono zbyt wiele o przeżyciach wojennych ojca. Dopiero gdy dorosłam i założyłam rodzinę dowiedziałam się więcej.


 

Gdy poznano historię Jan Sikorskiego – wszyscy byli bardzo dumni.


 

- Parę lat temu napisałam list do córki gen. Andersa, pani Marii Anders, która pomogła mi wydobyć informacje i dokumenty z Archiwum Wojny w Londynie. Tak się zaczęło. Londyn zaczął przesyłać informacje, docierając do jego akt. Informowali gdzie się kierować. Otrzymaliśmy jego medale za udział w kampanii włoskiej i za walki w II wojnie światowej. Babcia po wojnie myślała, że tam zginął, a był jej jedynym synem... Tymczasem w 1947 r, wrócił. Część informacji o nim możemy znaleźć w słynnym 3-tomowym opracowaniu Melchiora Wańkowicza o walkach we Włoszech, wraz co ciekawe – z jego zdjęciami. Dziś tata spoczywa pochowany na cmentarzu w Łągach obok Czarnej Wody. Jego grób jest znany, jako miejsce spoczynku weterana II wojny światowej. Zawsze dbamy o niego szczególnie w okolicach dni pamięci.

 

Tekst i fot.

Wawrzyniec Mocny


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
słabe opady śniegu

Temperatura: -7°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama