Niestety w Polsce mamy ogromny problem z definicją potrzeb i miejsca sportu w społeczeństwie. Już na poziomie szkoły podstawowej, w większości przypadków, sport jest postrzegany dość pogardliwie, jako coś zbędnego czy drugorzędnego, zarówno przez ciało pedagogiczne, jak i rodziców. Ważne są przedmioty ścisłe. Dopóki nie zmieni się nastawienie społeczeństwa i władz na każdym szczeblu będziemy śpiewali – „Polacy, nic się nie stało!” albo będzie hejtowanie na przegranych. Dokładnie tak się dzieje również na naszym lokalnym grajdole od dekad. Dla włodarzy Tczewa ważna jest jeszcze tylko piłka nożna, dyscyplina, która nigdy nie osiągnęła żadnych sukcesów. Typowy przykład niezrozumienia potrzeb mieszkańców i pogardy dla sportu, bo jak inaczej nazwać podejście do inwestycji związanych ze sportem. Batalia o stadion lekkoatletyczny przy ulicy Bałdowskiej teoretycznie skończyła się sukcesem, bo nie postawiono w tym miejscu blokowiska, ale zamiast pięknego stadionu mamy boisko najniższej klasy PZLA, które w rzeczywistości zostało boiskiem piłkarskim. Z Tczewa wywodzi się bardzo wielu świetnych sportowców, wioślarze, lekkoatleci, bokserzy, piłkarze ręczni, itd., i co z tego pozostało?
O pływakach nie zapomniałem. Bo to temat bardzo aktualny, pokazujący arogancję władzy lokalnej albo jej niekompetencję. Niestety można chyba przyjąć, że sport pływacki w Tczewie na poziomie, do jakiego byliśmy przyzwyczajeni przestał istnieć. Przez wieloletnie obiecywanki i brak decyzji, co do gruntownego remontu basenu przy ulicy Wojska Polskiego mamy dzisiaj ruinę, która będzie teraz remontowana, a w rzeczywistości powinien być zastąpiony nowym basenem z prawdziwego zdarzenia. I został zastąpiony basenem w kolorze żółtym pasującym do kurnika. Basenik wybudowany kosztem 26 milionów złotych (w Skarszewach wybudowano kompleks pływacki za 16, 5 miliona!) Co ciekawe basen nie ma 25 m długości, a 24,98 m, wiec nie będą odbywały się na tym obiekcie żadne zawody, ani nie będą uznawane żadne wyniki osiągnięte na tym basenie.
W tym miejscu muszę odnieść się do oświadczenia opublikowanego na FB pana prezydenta Łukasza Brządkowskiego w kontekście basenu, które osobiście uważam za manipulację i ogłupianie mieszkańców. Wypowiedź prezydenta - 1. „Niestety, w przestrzeni medialnej pojawił się sztucznie wykreowany przekaz, że w długości niecki jakoby „zabrakło” 2 cm,…” Tak, basen ma długość 24,98 cm, co potwierdził pański wiceprezydent i co potwierdza dokumentacja budowlana. 2 - „…Po pierwsze, pływalnia przy SP 12 od początku była projektowana, jako basen przyszkolny…”.Jednak nie jest to żaden basen przyszkolny, jak sugeruje pan prezydent. Jest to obiekt wybudowany przy szkole nr 12, który jest zarządzany przez Tczewskie Centrum Sportu i Rekreacji Sp. z o.o., a szkoła nie ma z tym nic wspólnego. 3 - „… już na etapie ogłoszenia przetargu w kwietniu 2024 r., a więc jeszcze przed objęciem przeze mnie urzędu Prezydenta Miasta, ustalono długość niecki. Dokumentacja przetargowa, w tym specyfikacja warunków zamówienia, była i jest jawna na stronie miasta. Nie ma więc mowy ani o „brakujących centymetrach”, ani o wadzie wykonawczej – sugerowanie tego jest nadużyciem…”. Panie prezydencie Brządkowski - Umowę na budowę nowego basenu przy Szkole Podstawowej nr 12 w Tczewie podpisał pan 28 sierpnia 2024 r. Dopóki umowa nie była podpisana nie było żadnych zobowiązań, a od kwietnia do sierpnia należało przeprowadzić bilans otwarcia i sprawdzić celowość i poprawność inwestycji oraz nie dopuścić do budowy obiektu, który na dekady zablokował budowę basenu z prawdziwego zdarzenia na miarę czasów i ambicji mieszkańców. To pan dopuścił do budowy tego kurnika.
Na zakończenie oświadczenia pan prezydent Brządkowski grozi dziennikarzom w ten sposób – „…W celu wyjaśnienia powyższych kwestii wystąpię o publikację sprostowań w trybie Prawa prasowego” . Myślę, że ja już wszystko panu wyjaśniłem. Aż strach myśleć o hali widowiskowo sportowej.
https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829








Napisz komentarz
Komentarze