Donald Tusk Premier Polski nie jest traktowany poważnie, nie jak partner lecz jako podwładny zarządzający państwem wasalnym, co widać gołym okiem. I nie należy mieć z tego powodu satysfakcji bez względu na opcję polityczną, bo mówimy o przyszłości Polski. Jednak to nie jedyne problemy wpisujące się w słowa Marszałka. Ukraina moim zdaniem to potężne problemy, jakie stoją przed nami, co wyraźnie widać już w ostatnich tygodniach. Ukraina nie rozliczyła się z nami z przeszłością i nie udało się stworzyć żadnych silnych relacji partnerskich między obu krajami. Na wybuch pełnoskalowej wojny pomiędzy Ukrainą a Rosją, Europa praktycznie nie zareagowała oprócz Polski, gdzie można mówić o pospolitym ruszeniu. Przekazaliśmy ogromne ilości broni z zasobów Polskiej Armii tak po prostu, a dla milionów uchodźców z Ukrainy otworzyliśmy granice i domy praktycznie bez żadnej kontroli dając przy tym ogromne przywileje. Europa, pomimo zapowiadanych obietnic, w żaden sposób nie pomogła Polsce w odbudowie potencjału obronnego, ani nie pomogła w utrzymaniu uchodźców. Za to w nagrodę podpisano pakt migracyjny i dostaniemy w przyszłym roku tysiące tzw. „inżynierów i lekarzy”, na pielęgniarki podobno nie możemy liczyć, bo będą to głównie silni młodzi tzw. „chłopaki pielęgniarze”. Nie zmusiliśmy Ukrainy do rozliczenia się z mrocznej historii i masowego ludobójstwa - rzezi na Wołyniu oraz do partnerskich relacji, więc czy zasługujemy na szacunek teraźniejszości?
Już we wrześniu 2023 Zełeński na forum ONZ upokorzył Polskę i prezydenta Polski Andrzeja Dudę oskarżając nas o działanie na rzecz Rosji tylko, dlatego, że śmieliśmy podjąć działania chroniące rynek rolny przed niekontrolowanym napływem płodów rolnych z Ukrainy niszczący polskie rolnictwo. Po wielkiej euforii był to początek bardzo wielu działań i wypowiedzi elit ukraińskich, w rzeczywistości wręcz wrogich Państwu Polskiemu. Jednak nazwanie jednej z jednostek wojskowych im. Bohaterów UPA to jest już naplucie Polakom w twarz i obraza dla ofiar. Bohaterom, którzy bestialsko z wielkim okrucieństwem zamordowali ok. 120 000 Polaków i nie żołnierzy, a cywilów, kobiet, dzieci, starców, całe rodziny. Zbrodnia nigdy nierozliczona. Ukraińcy nie mają żadnej wdzięczności za to, co zrobiliśmy wobec nich, nasze otwarte serca uznali za słabość, co nie zasługuje na szacunek, typowa wschodnia mentalność.

Zdecydowana reakcja Prezydenta dr. Karola Nawrockiego i złożenie wniosku o odebranie Zełeńskiemu Orderu Orła Białego zdecydowanie zasługuje na poparcie. Niestety odezwało się bardzo wiele głosów polityków czy celebrytów krytykujących decyzję prezydenta, mówiących, że każdy kraj ma prawo do prowadzenia własnej polityki wewnętrznej. Zapewne tak, więc należy się spodziewać, że Niemcy zaczną nazywać swoje jednostki Bundeswehry im. bohaterów Waffen - SS, bo to dokładnie to samo co UPA. Jednak paradoksalnie ta sytuacja spowodowała, że część klasy politycznej i społeczeństwa zaczyna wprost wyrażać swoje obawy wobec Ukrainy, która zaczyna być delikatnie mówiąc roszczeniowa. Czas na pragmatyzm wobec Ukrainy. Niemcy już dawno odpowiedzieli sobie na pytanie - czy w interesie Niemiec jest silna Polska. Ich odpowiedź jest jasna: blokują wszystko, co może zagrozić interesom Niemiec. I nie można do Niemców mieć o to pretensji, dbają o własne interesy. Polska wraz z organizacjami pozarządowymi zaangażowała w pomoc Ukrainie oraz uchodźcom łącznie ok. 130 mld. zł, co stanowi od prawie 4% do nawet blisko 6,7% polskiego PKB. Pod względem udziału tej pomocy w relacji do PKB Polska zajmujemy pierwsze miejsce na świecie. A jak zabezpieczyliśmy swoje interesy? Nazywanie ukraińskich jednostek wojskowych Bohaterami UPA i pomnikami Bandery? Zachód tj. Niemcy, Francja, Wielka Brytania już układają się z Ukrainą, polskiego premiera w tym towarzystwie nie ma. W tym miejscu warto jeszcze raz przytoczyć słowa marszałka:
„Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”,

Napisz komentarz
Komentarze