Bezduszny zwyrodnialec wyrzucał zwierzaki na jezdnię pod pędzące auta
Niespełna rozumu pasażer wyrzucał z auta młode pieski wprost po koła pędzących samochodów. Jeden zginął pod ciężarem auta, innego udało się uratować i zapewnić schronienie – taką potworną relacją podzieliła się z redakcją Gazety Tczewskiej nasza Czytelniczka. Mordowanie zwierząt – bo tak należy zakwalifikować to co robił ten zwyrodnialec – miało miejsce na „jedynce” w okolicach Subków.
16.07.2015 07:21
2