Mieszkańcy zwracają uwagę na przejeżdżające tamtędy patrole Straży Miejskiej, samochody wywożące śnieg podczas Akcji Zima oraz pojazdy służb zajmujących się pielęgnacją zieleni miejskiej. Na ich ciężar obojętna nie pozostaje nawierzchnia wybudowanej w zeszłym roku drogi rowerowej. Jej stan zaniepokoił m.in. jednego z naszych czytelników, który w swoim liście winą obarcza wykonawcę ścieżki. Czy słusznie?
Ścieżka oszczędności?
- Przyglądałem się pracom związanym z wykonaniem tej ścieżki oraz przeprowadzonym w ostatnim czasie poprawkom - pisze. - W związku z tym, iż posiadam duże doświadczenie w branży budowlanej, moją szczególną uwagę zwrócił sposób wykonanej inwestycji.
Na podstawie ogólnodostępnej dokumentacji ścieżki autor listu dopatrzył się w pewnych niezgodności. Jego zdaniem w konstrukcji ciągu pominięto piaskowo-cementową podsypkę, podbudowę z kruszywa oraz betonową ławę.
- Braki te mają olbrzymi wpływ na wytrzymałość konstrukcji - twierdzi. - Jej obecny stan, zaledwie pół roku po oddaniu, mówi sam za siebie; ścieżka jest całkowicie zniszczona: koleiny, nierówności, zapadnięcia... Pominięcie ww. elementów pozwala zaoszczędzić wykonawcy znaczną część kosztów poniesionych przy budowie, co ułatwia wygrywanie przetargów przez tę firmę po znacznie zaniżonych cenach w stosunku do konkurencji.
Aby udowodnić, że ma rację, autor listu proponuje powołać komisję i rozebrać dowolny fragment drogi rowerowej.
Droga (nie) tylko dla rowerów
O tym, że „doświadczony w branży budowlanej” pan musiał - jak twierdzą - niezbyt wnikliwie obserwować budowę drogi rowerowej, przekonani są jej wykonawcy - firma Profit.
- Ścieżka została wykonana zgodnie z projektem, a więc wszystkie podsypki, o których braku pisze autor listu, zostały uwzględnione w robotach wykonawczych - zapewnia przedstawiciel firmy. - A ponieważ budowę nadzorował inspektor, ścieżka zaś została odebrana, o żadnych „niezgodnościach” z dokumentacją nie mogło być mowy.
Dowiedzieliśmy się również, że odbywają się przeglądy gwarancyjne - najbliższy zaplanowany jest na wiosnę 2011 r.
Pytanie brzmi: skoro ścieżka została zrobiona - jak zapewnia wykonawca - zgodnie ze sztuką, jak wyjaśnić jej nie najlepszy stan po zaledwie roku użytkowania?
- Zniszczenia ścieżki wynikają w dużej mierze z tego, że chociaż przeznaczona jest ona wyłącznie dla rowerów, jeżdżą po niej pojazdy samochodowe - zwraca uwagę przedstawiciel firmy.
Dochodzi więc do kuriozalnej sytuacji, w której pojazdy służby miejskiej - nie mając innej drogi dojazdu do rozciągniętych wzdłuż Milenu terenów - niszczą sfinansowaną przez miasto drogę rowerową. Innymi słowy - jest to jedna z tych sytuacji, w której trudno wskazać winnego: nie jest nim wykonawca ścieżki, bo projekt zrealizował - jak twierdzi - zgodnie z dokumentacją; nie są nim służby miejskie, bo skoszoną trawę trzeba wywieźć, a pijaczków przyskrzynić... Pytanie, na które nie potrafimy w tej chwili odpowiedzieć, brzmi: jak ten problem rozwiązać?
Dżungla nie do końca betonowa
Drugi waterfront - tak tczewscy urzędnicy nazwali tereny nad Kanałem Młyńskim (pierwszym „waterfrontem” ochrzczona została przestrzeń nadwiślańska - przyp. aut.). Wzdłuż koryta, na odcinku od ul. Gryfa Pomorskiego do Szkoły Podstawowej nr 8, poprowadzono na razie drogę rowerową. O jej budowę zabiegał m.in. radny Krzysztof Korda.
- Głęboko wierzę, że uda nam się doprowadzić ten projekt do końca, czyli aż do Wisły - prognozuje.
Pracownicy magistratu zastanawiają się obecnie nad tym, w jaki sposób zachęcić mieszkańców (zwłaszcza mieszkańców „betonowych” Suchostrzyg) do powrotu nad Milen. Starsi tczewianie pamiętają kąpiele w czystych wówczas wodach kanału, tymczasem obecnie najlepszym przymiotnikiem opisującym to miejsce jest „zapomniane”. Jednak wkrótce ma się to zmienić - jak zapewniają włodarze miasta, teren będzie oświetlony i monitorowany.
- Tereny wzdłuż Kanału Młyńskiego mają naprawdę niesamowity potencjał - twierdzi Danuta Morzuch-Bielawska, naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego UM.
Cóż, zgadzamy się i czekamy aż potencjał ten zostanie wykorzystany. Jesteśmy na - nomen omen - dobrej drodze.
Reklama
Droga rowerowa wzdłuż Kanału Młyńskiego w Tczewie jest rozjeżdżona przez samochody
TCZEW. Pomijając fakt, że jest to miejsce spotkań lokalnej menelni, rozciągnięte wzdłuż Kanału Młyńskiego tereny stanowią całkiem atrakcyjny ciąg rekreacyjno-wypoczynkowy: jest tam droga rowerowa i zieleń, brak z kolei mącących ciszę samochodów. No, może nie do końca...
- Krzysztof Dulny
- 12.11.2010 00:00 (aktualizacja 01.04.2023 12:36)

Data dodania:
12.11.2010 00:00
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 18°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 19 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze