poniedziałek, 23 lutego 2026 23:47
Reklama
Reklama
Reklama

Powieści "Nowej Fali" zmyślone, ale... prawdziwe

TCZEW. Dla jednych to jest brudne, a dla innych co innego. Jest w moich opisach realizm, ale są rzeczy brudniejsze. Gdybym przeczytał ten fragment w miejscu ociekającym krwią i chorobami, to wówczas moje opisy byłyby... optymistyczną wizją.
Powieści "Nowej Fali" zmyślone, ale... prawdziwe
ACK „Zebra” postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom pasjonatów nowych nurtów w literaturze. Głównym daniem podczas otwarcia biblioteczko-kawiarenki literackiej w „Zebrze” było spotkanie z punk-rockowymi pisarzami tzw. Nowej Fali.
Alternatywne książki można w Tczewie wypożyczać, trzeba tylko spełnić dwa warunki: zapisać się i wpłacić kaucję 30 zł. Członkowie „Zebry” boją się, że mogą nie otrzymywać zwrotów...

Parę słów o sobie
Zaproszeni pisarze okazali się młodymi ludźmi. Łukasz Gołębiewski zdradził, że na co dzień jest właścicielem wydawnictwa „Biblioteka Analiz” i przez 10 lat był dziennikarzem, m.in. „Rzeczpospolitej”. Przemysław Gulda do tej pory pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Pisze też do paru innych pism. Co ciekawe bawi się w DJ-owanie. Podobno niedługo zobaczymy i usłyszymy jak wprawia w wir klientelę tczewskiej Tromby. Z kolei Szymon Wątorek gra w zespole punkrockowym.
- Bawię się publicznymi pieniędzmi, wydając je na lewo i prawo, organizując koncerty – wyznał. - Może nie jestem wybitnym pisarzem ani muzykiem, ale robię to, bo mam na to ochotę.
Co dziwne dwóch autorów – dziennikarzy było zdania, że język „gazetowy” wypacza styl (a nawet go zabija, bo dziennikarz przejmuje styl gazety) i narzuca pewną sztampowość.
Można było wywnioskować, że cała trójka wywodzi się z punkrocka, co widać już po ich stylu ubierania się.

Po fragmencie prozy
Dla większości gości książki autorów były czymś nowym, dlatego cała trójka przeczytała po fragmencie ulubionej powieści.
Fragmenty były nasycone żywym, choć potocznym językiem ulicy. Łukasz Gołębiewski czytał o trudnościach jakie wynikają z bliskiego sąsiedztwa „dresiarzy”. Była to barwna narracja.
Przemysław Gulda mówił o nieudanym podrywie, relacjach damsko-męskich z wplecioną krytyką książek Paulo Coelho i Williama Warthona. Szymon Wątorek podzielił się wątkiem opisującym dialog jednego z bohaterów z psem, na dość... nieokreślony temat.
Dialogi operowały także wulgaryzmami. Stylem przypominało to książki Doroty Masłowskiej, choć pewnie autorzy oburzyliby się na takie porównanie. Była to literatura opisująca współczesną rzeczywistość w dużym stopniu podpatrzoną, albo wynikającą z własnych przeżyć.

Fikcja czy rzeczywistość?
- Na ile utożsamiacie się z bohaterami, których opisujecie – zapytał jeden z organizatorów spotkania Adam Jagoda.
- Do pewnego stopnia utożsamiam się z nimi – stwierdził Łukasz Gołębiewski. – Przytoczony dialog był bardzo sytuacyjny. Narrator posługuje się moim językiem co pozwala na pewną autentyczność. Do pewnego stopnia opisane sytuacje są prawdziwe, ale na pewno nie piszę książek wspominkowych, ani pamiętnikowych. Stopień fikcyjności jest różny w poszczególnych powieściach.
- Przytoczony fragment pochodzi z książki, która składa się zarówno z historii prawdziwych, jak i fikcyjnych – dodał Przemysław Gulda. - Jedna z opisywanych historii wydaje się bardzo nieprawdopodobna, a mimo to jest prawdziwa.
Szymon Wątorek przyznał z kolei, że fabuły jego książek są fikcją literacką. W powieściach nie przedstawia też swojego alter ego.
- Lubię lakoniczny język. Bardzo uważam, by język był potoczysty, barwny i by książka dobrze się czytała... – stwierdził w pewnej chwili Gołębiewski.

Brudny świat - pojęcie względne
Szymon Wątorek odpowiedział na zarzut o brudnym języku.
- Dla jednych to jest brudne, a dla innych co innego. Jest w moich opisach realizm, ale są rzeczy brudniejsze. Gdybym przeczytał ten fragment w miejscu ociekającym krwią i chorobami, to wówczas moje opisy byłyby... optymistyczną wizją.
Pisarze byli jednak zgodni, że nie należy przesycać języka wulgaryzmami. Stwierdzili, że nie piszą po to by wychowywać, a raczej by dzielić się swoją wrażliwością.
- Nie mam jakiejś wizji by komuś coś przekazać... Po prostu chcę coś robić i to robię! – rzucił Łukasz Gołębiewski.
Na koniec dyskusja „zeszła” na internet, pisanie blogów (okazało się, że swój blog ma Łukasz Gołębiewski) i stosowanie emotikonów w języku.

Konkurs literacki
Po wieczorze autorskim rozdano skromne nagrody pieniężne zwycięzcom konkursu literackiego ogłoszonym przez ACK „Zebra: 1. Katarzyna Sosnowska, 2. Agnieszka Klińska, 3. Aniela Stankiewicz i Katarzyna Wieczerzak. Ich prace zostaną opublikowane w „Kompasie Kulturalnym”.
Powieści zaproszonych autorów: Ł. Gołębiewski: „Disorder i ja”, „Xenna moja miłość”, „Melanże z żyletką”, „Włochaty”; Szymon Wątorek: „Trzydzieści Dni Pompei”; Przemysław Gulda: „Siedemnaście sekund”.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Rauliane 14.03.2012 09:01
Gines pisze:Jak już piszesz o Black Sabbath to dokładnie ohcciaż:P "sabbath" się pisze przez 2 "B", a Ozzy nie odszedł tylko go wyrzucili :P

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Reklama
Reklama
słaba mżawka

Temperatura: 3°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1003 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama