KWIDZYN. Rolnicy, którzy dzierżawią grunty między wałem a Wisłą, będą musieli zapłacić czynsz za zalane pola – alarmuje Aleksander Zorena, wiceprzewodniczący rady powiatu. Agencja Nieruchomości Rolnych miała umorzyć opłaty po przejściu fal powodziowych, ale jego zdaniem nie do końca dotrzymuje obietnicy.
(jk)
25.09.2010 00:00
(aktualizacja 11.08.2023 16:51)
Całą sytuacją są sołtysi gminy Sadlinki.
- Na ostatnim spotkaniu zespołu problemowego do spraw wsi przedstawiciel agencji stwierdził, iż czynsze zostaną umorzone. Wiadomo, że była wielka woda i nikt nie zebrał żadnych plonów z tych gruntów. Myśleliśmy, że umorzenie będzie obligatoryjnie. Stwarzane są jednak pewne trudności. Na ostatnim spotkaniu komisji rolnictwa zabrakło przedstawiciela agencji, chociaż był zaproszony. Pisma się mnożą i odnoszę takie wrażenie, że woda między wałem a Wisłą to jakiś wymysł medialny, a pisma, o które prosi agencja, są takie, że łatwiej byłoby chyba napisać wniosek unijny. Na następnym posiedzeniu komisji wsi i infrastruktury wiejskiej powinien przybyć przedstawiciel Agencji Nieruchomości Rolnych, ale nie z Malborka, ale oddziału terenowego z Pruszcza Gdańskiego. Dotyczy to nie tylko gmin Sadlinki, ale Ryjewo i Kwidzyn, czyli wielu mieszkańców naszego powiatu – wyjaśnia Aleksander Zorena.
- Nie od nas zależy sprawa umorzenia czynszów dzierżawnych, ale wystosujemy do agencji pismo. Zaproszenie do dyrektora agencji wyślemy, ale wątpię, żeby chciał do nas przyjechać z Pruszcza Gdańskiego i tłumaczyć sprawę. Musimy być realistami – uważa Starosta Jerzy Godzik.
Największe fale powodziowe, które zalały tereny międzywala, przeszły przez powiat kwidzyński w czerwcu i lipcu.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
kwidzynianka
27.09.2010 14:07
Pepe dupku ty zawsze jesteś najmądrzejszy,wiesz wszystko najlepiej na każdy temat,lepiejzamilknij na zawsze.
kwidzynianka
27.09.2010 14:07
Pepe dupku ty zawsze jesteś najmądrzejszy,wiesz wszystko najlepiej na każdy temat,lepiejzamilknij na zawsze.
Pepe
25.09.2010 11:33
jak ktoś dzierżawi pole na terenie zalewowym za kwote dużo niższą niż normalne pole to ma tą świadomosć ze moze nie mieć plonów na tym terenie, a bambrom sie w głowach poprzewracało bo im zalało to nie chcą płacić oczywiscie rozumiemy jak jeszcze komuś zalało dom itd ale to juz ich ryzyko, a nie ma biednego gospodarza w polsce, chyba taki co ma kilka ha ledwo przędzie ale większosc ma pełno kapuchy w poszewce
Pepe
25.09.2010 11:33
jak ktoś dzierżawi pole na terenie zalewowym za kwote dużo niższą niż normalne pole to ma tą świadomosć ze moze nie mieć plonów na tym terenie, a bambrom sie w głowach poprzewracało bo im zalało to nie chcą płacić oczywiscie rozumiemy jak jeszcze komuś zalało dom itd ale to juz ich ryzyko, a nie ma biednego gospodarza w polsce, chyba taki co ma kilka ha ledwo przędzie ale większosc ma pełno kapuchy w poszewce
Napisz komentarz
Komentarze