Czy Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Starogardzie Gd. przeżywa ostry kryzys? Czy celowo jest zadłużana, aby ktoś mógł ją tanio nabyć – pyta poseł Zbigniew Kozak. 27 września na spotkaniu z rolnikami prezes spółdzielni nie przedstawiła żadnego programu ratunkowego – tak twierdzą rolnicy i żądają zaległych od czerwca pieniędzy, jakie spółdzielnia jest im winna za dostarczone mleko. Prezes uważa, że zarzuty nie są zgodne z prawdą. Za pokrzywdzonymi rolnikami wstawił się poseł Zbigniew Kozak.
- 27 września podczas spotkania z rolnikami ze strony prezes Beaty Oworuszko nie padły żadne konkrety – twierdzą obecni na spotkaniu rolnicy. Jak mówią, dostawcy mleka chcieli przede wszystkim dowiedzieć się, jak prezes zamierza ratować spółdzielnię przed widmem bankructwa. Żądali także odpowiedzi, kiedy dostaną zaległe pieniądze za mleko.
- Każdy chce za coś żyć, to nie są małe pieniądze – mówi Bogdan Sarnowski, sołtys Małego Bukowca. - Jeśli mleczarnia nie odda nam pieniędzy pójdziemy do sądu.
Podwyżka o 50%
Chodzi bagatela o kwotę 1,6 mln zł - tyle zdaniem rolników Spółdzielnia Mleczarska w Starogardzie Gd. zalega im od czerwca br. Wysłali już do mleczarni pisma z ostatecznym, przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Żądają od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Sprawa nabrała dodatkowego tempa, po tym jak osobiście zaangażował się w nią kandydat na prezydenta Starogardu Gd. Zbigniew Kozak. Obecny poseł poinformował na piątkowej konferencji z dziennikarzami, że stanie po stronie rolników i osobiście zajmie się tą sprawą. Wysłał nawet do prezes Oworuszko stosowne pismo. Pyta w nim m.in. czy prawdą jest, że w czasie, kiedy rolnicy nie otrzymywali pieniędzy prezes dostała podwyżkę wynagrodzenia o 50 %.
- Mogę powiedzieć tylko tyle, że to nie ja decyduję o wysokości mojego wynagrodzenia tylko Rada Nadzorcza. Poza tym nie mogę ujawniać wysokości mojej pensji, tak jak nie ujawniam wynagrodzenia pozostałych pracowników – powiedziała nam Beata Oworuszko.
Najbardziej zdenerwowało panią prezes zdanie zawarte w liście, iż „istnieje uzasadnione podejrzenie, że celowo spółdzielnia, w której pracuje wiele osób jest doprowadzana do bankructwa, aby przejąć majątek za bezcen.”
- Zanim odpowiem na pismo pana posła muszę skontaktować się z prawnikami, ponieważ padły bardzo poważne i niesłuszne pomówienia – mówi prezes Oworuszko. - Myślę, że pan poseł powinien najpierw zapoznać się ze sprawą, a dopiero potem stawiać takie zarzuty.
Widmo bankructwa
Innego zdania jest prezes Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji „Stop” Tadeusz Pepliński, który na spotkaniu 27 września reprezentował rolników.
- Tego, że mleczarnię prowadzi się do bankructwa nie można wykluczyć – mówi Tadeusz Pepliński. - Skoro pani prezes przez rok nie zrobiła nic w sprawie programu naprawczego spółdzielni jest to bardzo prawdopodobne.
Prezes Beata Oworuszko nie chciała na gorąco komentować zarzutów zawartych w liście. Powiedziała nam, że program naprawczy został przygotowany przez Radę Nadzorczą i będzie wcielany w życie. W najbliższym czasie do posła trafi odpowiedź na temat bieżącej sytuacji spółdzielni.
Rolników mniej interesują przepychanki pomiędzy posłem a prezes, bardziej interesuje ich czy spółdzielnia wyjdzie z kryzysu. Do prezes Oworuszko kierują apel.
- Podczas spotkania w spółdzielni nie było żadnych konkretów na temat programu naprawczego – mówi Bogdan Sarnowski. - A spółdzielnię trzeba ratować, bo w powiecie jest to jedyna taka instytucja, która skupia dostawców mleka.
Reklama
Rolnicy wykiwani na własnym mleku
STAROGARD GD. Rolnicy bez należnych pieniędzy, żądają zaległej od czerwca zapłaty, jaka spółdzielnia jest im winna za dostarczone mleko. Chodzi bagatela o kwotę 1,6 mln zł. Za pokrzywdzonymi rolnikami wstawił się poseł Zbigniew Kozak. Żądają konkretów w sprawie ratowania mleczarni.
- Karol Uliczny
- 08.10.2010 19:38 (aktualizacja 01.04.2023 12:35)

Data dodania:
08.10.2010 19:38
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 16°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 10 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze