środa, 25 lutego 2026 18:35
Reklama
Reklama
Reklama

CZUŁOŚĆ. Grażynie Skutnikowej w dniu pogrzebu Tadeusza

GDAŃSK. We wtorek odprawiono mszę żałobną w kościele św. Jana w Gdańsku. Urna z prochami ś.p. Tadeusza Skutnika została złożona na cmentarzu Srebrzysko (w grobowcu rodzinnym) w Gdańsku-Wrzeszczu. Zmarł nagle, siedząc w swoim domowym fotelu. Wybitny dziennikarz, publicysta - osobowość środowisk twórczych Wybrzeża. Przeżył 64 lata. - Jeszcze miałam go w oczach z wczoraj: w jasnym letnim garniturze, chodzi sobie w przerwie koncertu po kościele i wita się z kolejnymi znajomymi - wspomina Henryka Dobosz-Kinaszewska.
Drżała o niego, tak czujna, jakby był nie z ciała, ale z bardzo cienkiej porcelany. Bo chorował, bo miał pisarskie przypływy i odpływy, humory, niespełnione marzenia. Bo znała go na wylot, a pozostawał dla niej ciągle zagadką, problemem. Bo miała z nim interesujące i prawdziwe życie.

W ostatnią niedzielę byłam u Skutników na obiedzie. Opalałyśmy się z Grażyną na hamaku w ogródku, a w kuchni Tadeusz kroił warzywa na surówkę, według jej instrukcji. W czwartek wieczorem byliśmy razem na koncercie ku czci Miłosza w św. Janie. Siedzieliśmy w czternastym rzędzie. Tadeusz ożywiał się, kiedy wiersze czytała Anna Seniuk, poza tym jakby się wyłączał. Grażyna obserwowała go zaniepokojona.

Często w ostatnim czasie wydawał się być nieobecny duchem. Martwiła się: ciekawe o czym on myśli, jak tak milczy?
Odpowiedziałam na to pół żartem, pół serio, że o życiu i śmierci, jak każdy myśliciel, ale nie doceniła żartu, bo dodała szybko: w gruncie rzeczy on zawsze był milkliwy, jak jego ojciec, Mateusz też taki jest.

Syn Mateusz i córka Dominika - ich dzieci, oboje utalentowani gdańscy artyści. Kibicował im powściągliwie: jeśli są zdolni, sami do czegoś dojdą. I doszli.

Nie korzystał ze swojej popularności. On by sobie albo dzieciom coś załatwił? - mówiła Grażyna trochę z pretensją, ale raczej z dumą. - W życiu!

Wstydziłby się czegoś takiego jak protekcje, koneksje, reklama czy autoreklama. Był niedzisiejszy, pryncypialny i honorowy, w najlepszym tych słów znaczeniu. Wierny w przyjaźni. I całkowicie bezinteresowny.

Ojciec Tadeusza był murarzem. On także w stanie wojennym, gdy go wyrzucono z wydawnictwa, między innymi dziwnymi zajęciami imał się murarki. Imponowało nam to. Że jest nie do zdarcia.

W piątek o szóstej rano zbudził mnie jej telefon. Głos Grażyny bardzo cichy: Tadeusz nie żyje.

Jeszcze miałam go w oczach z wczoraj: w jasnym letnim garniturze, chodzi sobie w przerwie koncertu po kościele i wita się z kolejnymi znajomymi. Grażyna skomentowała: chce, żeby go wszyscy lubili, dlatego chodzi i się wita.

Tę niewidzialną linię, która oddzieliła powitanie od pożegnania przekroczył nad ranem w sposób najbardziej dyskretny, jaki sobie można wyobrazić - prawdopodobnie w czasie snu. Obrał jabłko, zrobił sobie herbatę, usiadł w fotelu. Nawet nie obudził żony.

Chciałoby się powiedzieć słowami wiersza - "innego końca świata nie będzie".

Sądzę  jednak, że był przygotowany. Robił przymiarki. Dlaczego tak myślę? Bo głęboko poruszały go odejścia jego zmarłych przyjaciół, pisarzy, dziennikarzy, artystów. I pięknie o nich pisał. W krótkich esejach, często bardzo poruszających. Pięknie i czule, co odsłaniało nieoczekiwaną podszewkę jego mrukliwej szorstkości.

Będzie go nam bardzo brakowało.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

wdzięczny 05.07.2011 18:56
Taki był Tadeusz I już Go nie ma wśród nas. Byłem na pogrzebie - ileż miał i ma przyjaciół, ludzi, którzy chcieli oddać mu hołd. Niech dobry Bóg ma GO w wiecznej opiece...

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -1°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama