Ponad połowa Polaków oszczędza (60%), a co trzecia osoba (32%) choć nie odkłada pieniędzy, to wydaje je rozważnie, aby móc sobie pozwolić na więcej - wynika z badania „Oszczędnościowy Barometr ING”, sporządzonego na zlecenia ING Banku Śląskiego przez Millward Brown SMG/KRC.
Czterech na pięciu Polaków uważa, że można żyć oszczędnie i nie rezygnować z codziennych przyjemności.
Po kryzysie mamy „zaskórniaki”
Potrzebę posiadania oszczędności z pewnością wywołał kryzys gospodarczy, który odbił się na portfelu każdego z nas. Polacy dużo rozważniej dysponują swoimi finansami. Nie oznacza to jednak, że rezygnują ze swoich przyzwyczajeń i codziennych przyjemności, wręcz przeciwnie, potrafią przewartościować każdą zarobioną złotówkę i pełniej ją wykorzystać.
Takie postępowanie to nowy trend, który daje się zauważyć także w innych krajach europejskich – nosi nazwę the new frugality – a jego filozofią jest życie na lepszym poziomie w obrębie tego samego przychodu. Polega na świadomym, mądrym wydawaniu pieniędzy: korzystaniu z internetowych porównywarek cen, wybieraniu najtańszych, nie najbliższych sklepów i punktów usługowych, robieniu zakupów grupowych, wyszukiwaniu ofert „last minute” etc.
Mimo że Polacy są świadomi potrzeby mądrego oszczędzania, co trzeci z nas przechowuje oszczędności w przysłowiowej skarpecie. Z konta lub lokaty bankowej korzysta ponad 60 % rodaków, inni lokują pieniądze w nieruchomościach, kosztownościach, funduszach inwestycyjnych czy polisach na życie.
- Nasze badanie pokazuje, że Polacy są świadomi zalet oszczędzania - już trzech na czterech Polaków deklaruje, że posiada oszczędności. Pomimo, że świadomość konieczności oszczędzania w Polsce rośnie, wciąż jest dużo do zrobienia. Co trzecia osoba trzyma pieniądze w domu, a 61% robi zakupy w najwygodniejszym, ale niekoniecznie najtańszym miejscu – mówi Eric Drok, wiceprezes ING Banku Śląskiego.
Na co odkładają Polacy?
Zdecydowana większość z nas odkłada pieniądze na przyszłość swoich dzieci – aż 83%, inni na tak zwaną czarną godzinę – 78%, mieszkanie, nowy samochód i emeryturę. Odkrywczą była obserwacja, że wyższy poziom deklarowanych potrzeb zauważono w grupie osób nie posiadających żadnych oszczędności.
Choć w Polakach pokutuje przeświadczenie o tym, że jesteśmy narodem żyjącym ponad stan i na kredyt, coraz częściej potrafimy rozważnie dysponować swoimi finansami.
Badanie „Oszczędnościowy Barometr ING” zostało przeprowadzone przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie ING Banku Śląskiego metodą CATI na reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 15-75 lat w czerwcu 2011 r. Więcej informacji na stronie: http://www.sprytnie-oszczedzamy.pl/
Reklama
Oszczędzanie nie oznacza zaciskania pasa
Co trzeci Polak przechowuje oszczędności w przysłowiowej skarpecie. Czterech na pięciu Polaków uważa, że można żyć oszczędnie i nie rezygnować z codziennych przyjemności. Zdecydowana większość odkłada pieniądze na przyszłość swoich dzieci – aż 83%, na tak zwaną czarną godzinę – 78%, mieszkanie.
- 15.07.2011 00:00 (aktualizacja 23.08.2023 12:35)

Reklama





Napisz komentarz
Komentarze