W sobotę, 21 stycznia o godz. 13.00, w Gdańsku, na Długim Targu przy Fontannie Neptuna, odbędzie się pikieta solidarności z Narodem Węgierskim oraz polityką reprezentującego ten naród premiera Victora Orbana. Nie możemy być obojętni wobec prób likwidacji prawa narodów do samostanowienia, nie możemy akceptować sytuacji, w której wyzuci z przywiązania do własnych ojczyzn eurokraci będą narzucać innym narodom porządek sprzeczny z ich kulturą, tradycjami i religią. Żaden z europejskich premierów nie stanął tak zdecydowanie w obronie własnego narodu, żaden z europejskich premierów nie odważył się dotąd powiedzieć, że bez błogosławieństwa Bożego nie warto się zabierać do reform.
Przyczyny ataków na Węgry
List biskupa pomocniczego Węgier o przyczynach ataków na Węgry
Chrystus powiedział: Jeżeli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził (Jan 15,18). Słowa te dostają dzisiaj wyjątkowego znaczenia, podczas gdy wielu na świecie zaciekle atakuje nasze państwo – napisał w swoim tekście biskup pomocniczy Budapesztu-Ostrzychomia Jan Székely.
Co jest powodem tej nienawiści? Prawdziwym powodem jest to, że nasza ojczyzna opowiedziała się obok takich podstawowych wartości ludzkich, które dzisiaj wielu chciałoby zburzyć. Węgierski parlament dał państwu taką konstytucję, która zaczyna się od imienia Boga (Preambuła), która głosi to, że życiu należy się ochrona od momentu poczęcia (Wolność i odpowiedzialność II), że Węgry bronią instytucji małżeństwa jako związku życiowego kobiety i mężczyzny (Alapvetes L). Konstytucja określa także, że rodzina jest podstawą trwania narodu oraz że podatek należy określać z uwzględnieniem kosztów ponoszonych w związku z wychowaniem dzieci (Wolność i odpowiedzialność XXX). Jednoznacznie, na świecie jest wiele takich osób, którym nie podoba się tak stanowcze określenie tych podstawowych wartości ludzkich.
Co więcej, rząd węgierski naniósł oddzielny podatek na banki. Fakt ten, naturalnie spowodował zaniepokojenie wśród wielmożnych panów świata finansjery, aby przykład ten nie stał się zaraźliwy.
To bowiem jest przyczyną ataków przepuszczanych na naszą ojczyznę. Oczywiście, przyczyn tych nie nazywają po imieniu, zamiast tego wymieniają inne oskarżenia, o mniejszej wadze. Jednym z takich oskarżeń jest ustawa o kościołach. Celem tej ustawy jest, aby zabrać statut kościoła od tzw. kościołów biznesowych. Na Węgrzech, bowiem, w przeciwieństwie do bardzo wielu europejskich krajów, kościelne instytucje szkolne, zdrowotne oraz socjalne mają udział w finansowaniu przez państwo w takim samym stopniu jak do nich podobne instytucje państwowe, bo przecież niosą służbę wychowania, czy leczenia tym samym płatnikom podatków. W naszej ojczyźnie dlatego powstało wiele takich pseudo-kościołów, których głównym zadaniem było pozyskanie państwowych dotacji. Nowa ustawa kościelna zmienia ten stan rzeczy. Dokładnie określa zasady, na podstawie których grupa wyznaniowa może zdobyć status kościoła (przynajmniej tysiąc członków; przynajmniej 20-letnia obecność w kraju itd.). Grupy, które nie dostaną statusu kościoła, będą mogły spokojnie kontynuować swoją działalność, tyle tylko że nie będą miały udziału w instytucjonalnym finansowaniu przez państwo.
Oczywiście, Węgierski Parlament oraz rząd popełniał błędy podczas swojej pracy. Takimi były poszczególne – później zmienione – punkty ustawy medialnej lub w przypadku ustawie o banku centralnym, niektóre, może zbędne zmiany, które dały okazję do ataków. Podobnie właściwszym byłoby zawiązanie porozumienia przed wydaniem rozporządzeń dotyczących końcowej spłaty zadłużenia.
Przyczyną ataków skierowanych przeciwko naszej Ojczyźnie nie są jednak wyżej wymienione, a wartości podstawowe, które Węgry w chwili obecnej reprezentują. Obecny skład parlamentu odpowiedzialnie musiał wykorzystać okazję stworzoną przez 2/3 większość, upoważnioną przez wyborców. Ten wielki obowiązek oraz możliwość należy dźwigać z pokorą i rozwagą, przemieniając w czyny. Natomiast przed zewnętrznymi atakami należy próbować obronić się ze spokojem i koniecznym sprytem.
Rezerwa walutowa naszego Banku Narodowego stanowi prawie połowę naszego obecnego zadłużenia, którą w razie potrzeby bank wykorzysta na sfinansowanie zadłużenia. Znaczy to także, że kraj może przez pewien czas przeciwstawiać się temu silnemu, przeciwnemu wiatrowi.
Często zdarza się, że gdy pojawi się światłość, to naprzeciw niemu wyłania się także potęga ciemności. Życzę każdemu z nas, abyśmy byli synami Światłości, budowniczymi bardziej ludzkiego i sprawiedliwszego świata.
Székely János
Biskup pomocniczy w Diecezji Esztergom–Budapest
Tłumaczenie: Zdzisław Tátrai
Reklama
Solidarni z Węgrami
W sobotę, 21 stycznia o godz. 13 w Gdańsku, na Długim Targu odbędzie się pikieta solidarności z Narodem Węgierskim. "Jeżeli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził (Jan 15,18). Słowa te dostają dzisiaj wyjątkowego znaczenia, podczas gdy wielu na świecie zaciekle atakuje nasze państwo – napisał w swoim tekście biskup pomocniczy Budapesztu-Ostrzychomia Jan Székely.
- 21.01.2012 10:34 (aktualizacja 01.04.2023 12:42)

Reklama





Napisz komentarz
Komentarze