Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową z komendy miejskiej weszli do mieszkania 23-latka z Gdańska. Funkcjonariusze mieli informację, że mężczyzna może posiadać środki odurzające.
Przypuszczenia policjantów potwierdziły się. Już na klatce schodowej funkcjonariusze wyczuli specyficzną woń konopi indyjskich. Kiedy weszli do domu 23-latka, ten akurat palił marihuanę. W dalszej kolejności uwagę mundurowych zwrócił srebrny pakunek leżący na parapecie okna w pokoju dziecięcym. Jak się okazało, w folię zapakowane było około 100 porcji suszu konopi. Podczas przeszukania pokoju, w komodzie pomiędzy ubraniami dla dziecka, policjanci znaleźli i zabezpieczyli broń gazową, na którą wymagane jest pozwolenie.
23-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Już w prokuraturze mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków i udzielania ich innym osobom. Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policji. Wcześniej 23-latek był notowany za kradzieże z włamaniem.
Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Tyle samo grozi za posiadanie broni bez zezwolenia. Za udzielanie narkotyków innej osobie grozi do 3 lat pozbawienia wolności. (KWP)
Palił sobie trawkę, a w komodzie trzymał pistolet
GDAŃSK. 23-letni gdańszczanin w mieszkaniu, w komodzie pomiędzy ubraniami dla dziecka, trzymał broń gazową. Gdy policjanci weszli do jego mieszkania akurat palił sobie marihuanę. Już na klatce schodowej funkcjonariusze wyczuli specyficzną woń konopi indyjskich.
- 27.01.2012 00:00 (aktualizacja 01.04.2023 12:42)

Reklama






Napisz komentarz
Komentarze