W miniony piątek po południu policjanci ze Stogów otrzymali telefoniczne zgłoszenie, z którego wynikało, że 41-letni gdańszczanin zabił swojego psa. Po otrzymaniu tej informacji i ustaleniu wstępnych okoliczności tej sprawy, mając uzasadnione podejrzenie, że mogło dojść do przestępstwa, funkcjonariusze pojechali do mieszkania 41-latka i zatrzymali go do wyjaśnienia. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Na terenie posesji gdańszczanina, w dole przysypanym słomą, policjanci znaleźli i zabezpieczyli zwłoki psa rasy husky.
W sobotę właścicielowi zwierzęcia postawiono zarzut z ustawy o ochronie zwierząt, polegający na zabiciu psa ze szczególnym okrucieństwem. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna uśmiercił swojego psa rasy husky uderzając go bardzo mocno kijem w głowę, a następnie zwłoki zwierzęcia wrzucił do wykopanego dołu i przysypał słomą. Sprawca tłumaczył policjantom, że zareagował tak, bo pies skoczył łapami na jego 8-letniego syna, a jego chwycił zębami za rękaw kurtki.
Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Kijem w głowę. Zabił swojego psa, wrzucił go do dołu i przysypał słomą
GDAŃSK. Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem odpowie 41-letni gdańszczanin. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów ze Stogów, po tym jak uśmiercił swojego psa rasy husky uderzając go kijem w głowę. 41-latek już usłyszał zarzuty karne w tej sprawie, grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
- 14.02.2012 08:41 (aktualizacja 01.04.2023 12:31)

Reklama






Napisz komentarz
Komentarze