Mąż nauczycielki gimnazjum w Lęborku usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ucznia. W listopadzie ubiegłego roku mężczyzna miał na terenie szkoły pobić nastolatka z III klasy. O sprawie policję dzień po zajściu zawiadomił dyrektor szkoły.
Jak poinformowała zastępca prokuratora rejonowego w Lęborku Dorota Frączek, podejrzany nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień.
Za naruszenie nietykalności grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do roku więzienia. Czyn taki ścigany jest z oskarżenia prywatnego, jednak w tym przypadku prokuratura zdecydowała się prowadzić postępowanie z urzędu.
Do pobicia chłopca miało dojść po lekcji matematyki w Gimnazjum nr 1. Z protokołu powołanego przez dyrektora gimnazjum zespołu doraźnego rady pedagogicznej wynika, że uczeń został poproszony przez nauczycielkę o pozostanie po zajęciach w klasie, żeby porozmawiać.
Gdy inni uczniowie wychodzili z pomieszczenia, wszedł do niego mąż nauczycielki. Pedagog po chwili wyszła z klasy i przez jakiś czas stała na korytarzu przed drzwiami.
Z relacji poszkodowanego nastolatka - również zamieszczonej w protokole - wynika, że w mężczyzna uderzył go podczas nieobecności nauczycielki w brzuch, następnie przewrócił na podłogę, usiadł na nim w taki sposób, aby zablokować ręce, dłonią zasłonił mu usta i zadał kolejny cios w brzuch. Mężczyzna miał mówić coś o zniszczonym samochodzie i uderzać ucznia naprzemiennie w brzuch i twarz. Potem kazał mu wstać z podłogi i kopnął chłopca.
Po zajściu uczeń wyszedł z klasy i powiadomił szkolną pedagog o tym, co się stało. Godzinę później dyrektor szkoły rozmawiał o zajściu z nauczycielką. Ta zaprzeczyła, by doszło do incydentu z udziałem jej męża, który był w szkole.
Następnego dnia o sprawie została powiadomiona policja i kuratorium oświaty. Pobity uczeń nie wymagał pomocy medycznej. Dyrektor szkoły zmienił nauczyciela matematyki klasie, do której chodzi pobity uczeń. (Interia.pl)
Reklama
Pobity, skopany uczeń. Mąż nauczycielki oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej
POMORZE. Uczeń został poproszony przez nauczycielkę o pozostanie po zajęciach w klasie. Do klasy wszedł mąż nauczycielki, nauczycielka wyszła z klasy, stała na korytarzu. Z relacji ucznia wynika, że mężczyzna uderzył go w brzuch, przewrócił, zasłonił mu usta i zadał cios w brzuch. Na koniec kopnął chłopca. Miała to być kara za zniszczenie samochodu.
- 01.03.2012 00:15 (aktualizacja 01.04.2023 12:42)
Reklama





Napisz komentarz
Komentarze