W najbliższą niedzielę, 5 września Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo będą obchodziły 100. rocznicę obecności swojego zgromadzenia w Gdyni. Z tej okazji o godz. 10.30 zostanie odprawiona msza św. w kościele Ojców Redemptorystów przy ul. Portowej 2.
Przypomnijmy, że historia organizacji ochrony zdrowia w Gdyni w okresie II Rzeczypospolitej związana była z przybyciem w 1910 r. do wsi Gdynia misjonarek ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia pod wezwaniem św. Wincentego a Paulo, które roztoczyły opiekę nad biednymi i chorymi. Cenną zasługą sióstr, było urządzenie na poddaszu swojego domku kaplicy w której przypominały mieszkańcom Gdyni tradycyjne polskie pieśni i modlitwy. Z czasem kaplica na poddaszu stała się pierwszą gdyńską świątynią, w której odprawiano msze św. i słuchano kazań wygłaszanych w języku polskim.
Po odzyskaniu niepodległości Szarytki zaktywizowały swoją działalność. Powołały pierwszą gdyńską ochronkę, a z początkiem 1927 r. po wybudowaniu znanego gdynianom klasztorku z kaplicą uruchomiły w nim 3 pomieszczenia na ambulatorium.
W latach 1927-28 wspierając się kredytami bankowymi siostry postawiły przy placu Kaszubskim 3 - piętrowy budynek, który stał się pierwszym gdyńskim szpitalem, a w 1934 r w obejściu szpitala otworzyły nowy 2- piętrowy pawilon z przeznaczeniem na oddział położniczo - ginekologiczny. W 1936 r. przełożona sióstr s. F. Berek zainicjowała budowę nowego, wielospecjalistycznego, nowoczesnego szpitala św. Wincentego a Paulo.
Już w 1938 r. szpital gotów był na przyjęcie pacjentów. We wrześniu 1939 r. był przykładem ofiarności i doskonałej organizacji, stając się jedynym ratunkiem dla mieszkańców Gdyni i setek rannych żołnierzy. Pełna godności postawa wobec najeźdźcy wzbudzały powszechny szacunek. W dniu 4 listopada całe mienie sióstr zostało skonfiskowane, a 13 listopada niemiecka administracja nakazała Szarytkom opuszczenie szpitala. W swojej kronice s. Berek zapisała: „W sierpniu (1939) upłynęło 29 lat jak siostry osiedliły się w Gdyni. Objęły wówczas w 1910 roku mały domek wraz z oborą i stodołą. Opuszczając Gdynię pozostawiają dom szeroko rozbudowany, razem pięć domów z pięknym 5-cio piętrowym gmachem szpitalnym na czele... I to wszystko brutalna ręka najeźdźcy zabrała w ciągu kilku dni i te naszą chlubę, piękną Gdynię ...Czy Bóg okaże nam swe miłosierdzie i zwróci nam to, cośmy niespodziewanie utraciły?"(...)
Siostry Szarytki wyrzucone ze swojego szpitala przywdziały cywilne ubiory i rozjechały się do rodzin, część z nich pracowała w szpitalach i domach opiekuńczych. Pozostałe zamieszkały w rodzinnych domach oddając się pracy charytatywnej.
Wśród 8 Sióstr Miłosierdzia więzionych w obozie zagłady w Oświęcimiu była także gdyńska siostra Jadwiga Brzózka pracująca w szpitalu św. Wincentego od 1929 r. Aresztowana 28 lipca 1941 r. zginęła 6 marca 1943 r. w obozie zagłady w Oświęcimiu, oddając dobrowolnie swoje życie za s. ekonomkę Wybicką. W 1944 r. kilka z sióstr brało udział w Powstaniu Warszawskim, między innymi s. Witkowska, kierowniczka szwalni Szpitala św. Wincentego. Poszukiwana przez Gestapo s. Berek ukrywała się przez całą okupację w Częstochowie.
W połowie kwietnia 1945 r. siostry zaczęły powracać do szpitala. Siostra F. Berek wraca na swoje stanowisko przełożonej sióstr i nie bacząc na nowych właścicieli obsadza oddziały siostrami zakonnymi. Wkrótce nastąpiło wywłaszczenie sióstr z nieruchomości stanowiącej ich własność. Ostateczne uregulowanie kwestii własności Sióstr nastąpiło dopiero na początku lat 90, na podstawie ustawy z dnia 17 maja 1989 roku o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego. Zgromadzenie Sióstr oddało nieruchomość w bezpłatne użytkowanie Szpitalowi Miejskiemu im. J. Brudzińskiego do 4 listopada 2023 roku.
Obecnie w klasztorku zamieszkuje 6 sióstr i jak to było przed stu laty udzielają pomocy bezdomnym i głodnym.
Reklama
Szarytki gdyńskie udzielają pomocy bezdomnym i głodnym. 200 lat!!!
GDYNIA. Cenną zasługą sióstr, było urządzenie na poddaszu swojego domku kaplicy w której przypominały mieszkańcom Gdyni tradycyjne polskie pieśni i modlitwy. Z czasem kaplica na poddaszu stała się pierwszą gdyńską świątynią, w której odprawiano msze św. i słuchano kazań wygłaszanych w języku polskim. Obecnie w klasztorku zamieszkuje 6 sióstr i jak to było przed stu laty udzielają pomocy bezdomnym i głodnym.
- (IN)
- 01.09.2010 00:00 (aktualizacja 01.04.2023 12:36)

Data dodania:
01.09.2010 00:00
Reklama
PRZECZYTAJ!
Przejdź do kategorii
Edukacja Wypad do miasta Atrakcje Ekologia Wiadomości Społeczeństwo Sport Kultura Gospodarka Inwestycje Ogłoszenia Video Turystyka Felieton Rolnictwo Na sygnale Historia Zdrowie COVID-19 Gdzie się zbadać na COVID-19 #PomagaMY Historia Pomorza Trójmiasto i okolice Pomorze Norda Kaszuby Kociewie Żuławy i mierzeja Powiśle Elbląg i okolice Blogi Polityka Artykuł Sponsorowany PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! POLECANE Muzea Izby Pamięci Wystawy Rozrywka Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Temperatura: 13°C Miasto: Gdańsk
Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 10 km/h
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rol
Treść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.
Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniu
Autor komentarza: Bob sanders
Treść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?
Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kina
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogach
Treść komentarza: To szkoda że zamykają kino
Źródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!
Autor komentarza: Agnieszka
Treść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa.
Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.
Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze