piątek, 6 marca 2026 11:05
Reklama
Reklama

Ciągle słychać wojenne wybuchy

CHOJNICE. Pracownicy leśni pilnowali gorącego jeszcze pogorzeliska, gdy nad głowami przeleciał im pocisk. Pożar w Warszynie strawił dziesięć hektarów lasu, a także ujawnił pozostałości po II wojnie światowej. Jeden z pocisków wybuchł dwa dni po ugaszeniu pożaru.
Ciągle słychać wojenne wybuchy

– O dużym szczęściu mogą mówić osoby biorące udział w akcji – mówi starszy chorąży sztabowy Paweł Dolny z 16 Tczewskiego Batalionu Saperów.

Odłamek zatrzymał się kilkaset metrów dalej. Utkwił w drzewie. Po tym incydencie na miejsce zostali wezwani saperzy. Specjaliści zlokalizowali cztery niewybuchy. – Były to pociski przeciwpancerne – mówi Paweł Dolny. Dwa znajdowały się na ścieżkach, a dwa na pogorzelisku.
Zdetonowanie pocisków odbyło się zgodnie z planem, czyli trzynastego w piątek. Do każdego znalezionego niewybuchu zostało przyczepione 400 gramów trotylu. – Pociski zostały zdetonowane na miejscu, bo znajdowały się na pogorzelisku i byłoby niebezpiecznie przewozić je w inne miejsce – mówi Paweł Dolny.
Podczas wysadzania pocisków nie było wielkiego efektu w postaci bardzo głośnego wybuchu czy głębokiego dołu w ziemi. – Pocisk nie zawierał dużo materiału wybuchowego, ale gdyby wybuchł, mógłby np. urwać rękę czy uszkodzić miękkie części ciała – mówi Paweł Dolny.
Tczewski saper zaznacza, że strażacy podczas gaszenia pożaru w Warszynie mieli farta. – Mogą mówić o dużym szczęściu – mówi starszy chorąży sztabowy. Saperzy biorący udział w akcji byli zdziwieni, że do wybuchu pocisku doszło aż dwa dni po ugaszeniu pożaru. To świadczy o tym, jak bardzo nagrzała się ziemia.
– Siedziałem akurat w biurze, gdy usłyszałem huk. Myślałem, że to coś na sąsiadującej z leśniczówką budowie – wspomina Marek Stanisławski, leśniczy leśnictwa Warszyn. W rzeczywistości do miejsca eksplozji jest prawie kilometr.
Leśników czeka teraz trudne zadanie, rekultywacja pogorzeliska. Zadanie jest o tyle trudne, że saperzy zbadali tylko kilka arów spalonego lasu. Ewentualne sprawdzenie reszty pogorzeliska to zbyt duży ciężar finansowy dla nadleśnictwa.
Artur Kowalski, Nadleśniczy Nadleśnictwa Przymuszewo, myśli o tym, żeby przeszukane przez specjalistów zostały jeszcze dwa hektary terenu, które bezpośrednio przylegają do miejsca, gdzie zostały zdetonowane pociski. – Koszt przeszukania tych dwóch hektarów wyniósłby 40 tys. zł. Nie wiem, skąd wziąć pieniądze – mówi Artur Kowalski. Na dzień dzisiejszy planowane jest oznakowanie terenu z informacją, że mogą być na nim niewybuchy. Jest to niezbędne, ponieważ – jak zauważył nadleśniczy – na miejsce pożaru zaczynają przyjeżdżać wycieczki, nawet z malutkimi dziećmi. – Przecież nie ma czego oglądać. Jest to tragedia i kłopot – mówi Artur Kowalski.
Żadnych sadzeń w najbliższym czasie nadleśnictwo w miejscu po pożarze nie przewiduje. Ziemia musi się sama choć w pewnym stopniu zregenerować. Być może jakieś prace będą prowadzone jesienią albo dopiero w przyszłym roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 7°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rolTreść komentarza: Ryś - król kociewskich lasów. Oby się mnożył.Źródło komentarza: Jeden z dwustu: Wyjątkowy gość w Bukowinach uchwycony na nagraniuAutor komentarza: Bob sandersTreść komentarza: A Pan M.Morawiecki dawał w takiej sytuacji dotacje do opału. ale Tusk lepszy co?Źródło komentarza: Pellet drogi i praktycznie nie do zdobycia. „Jak tylko się pojawi, znika od razu”Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to terza będą jeździć do Gdyni do kinaŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: To szkoda że zamykają kinoŹródło komentarza: Multikino w Sopocie ogłosiło zamknięcie!Autor komentarza: AgnieszkaTreść komentarza: Bardzo inspirujący artykuł 👍 Urządzanie małego salonu fryzjerskiego to spore wyzwanie, ale dobrze zaplanowana przestrzeń, ergonomiczne meble i jasna kolorystyka naprawdę potrafią zdziałać cuda. Świetnie, że zwrócono uwagę na funkcjonalność i komfort pracy – w małym salonie to podstawa. Przy kompletowaniu wyposażenia warto stawiać na sprawdzone rozwiązania i dobrej jakości meble, które nie tylko ładnie wyglądają, ale też są praktyczne na co dzień. Ciekawą bazą inspiracji i zakupów jest również 👉 https://getfull.pl, gdzie można znaleźć wyposażenie dobrze dopasowane także do niewielkich salonów.Źródło komentarza: Jak zaaranżować mały salon fryzjerski? Inspiracje i gotowe rozwiązania od polskiej marki Ayala
Reklama