poniedziałek, 19 października 2026 04:14
Reklama
Zima 2026

Drogi pellet i bunt konsumentów. „To się sprzedawcom odbije”

Tegoroczna zima zaskoczyła niemal wszystkich. Długotrwałe mrozy i temperatury spadające miejscami nawet poniżej –20 stopni Celsjusza sprawiły, że zapotrzebowanie na opał gwałtownie wzrosło. Szczególnie dotknęło to rynek pelletu, który jeszcze niedawno uchodził za stosunkowo tani i stabilny cenowo. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Drogi pellet i bunt konsumentów. „To się sprzedawcom odbije”

Autor: pixabay

Źródło: pixabay

 Jeszcze przed sezonem grzewczym tona pelletu kosztowała około 1200 zł. Dla wielu gospodarstw domowych była to rozsądna i dostępna forma ogrzewania. Gdy jednak przyszły silne mrozy, w magazynach zaczęło świecić pustkami, a w punktach sprzedaży pellet stał się towarem deficytowym. Wraz z brakami pojawiły się także drastyczne podwyżki cen.

Obecnie w niektórych miejscach w Polsce cena pelletu sięga nawet 3000 zł za tonę, co dla wielu rodzin jest kwotą nie do udźwignięcia. Konsumenci nie kryją oburzenia i coraz głośniej mówią o wykorzystywaniu sytuacji przez część sprzedawców. – To zwykłe żerowanie na ludziach w środku zimy – komentują internauci.

Wielu kupujących podkreśla, że nie mieli możliwości przygotowania się na tak nagłe i wysokie podwyżki, a zmiana źródła ogrzewania w trakcie sezonu grzewczego jest praktycznie niemożliwa. Zamiast tego zaczęli jednak szukać alternatyw – i, jak się okazuje, takie rozwiązania już istnieją.

Coraz więcej osób decyduje się na tańsze zamienniki pelletu drzewnego, takie jak pellet ze zbóż czy samo zboże, które w niektórych piecach na pellet sprawdza się równie dobrze. Dla tych użytkowników różnica w kosztach jest ogromna, dlatego – jeśli tylko instalacja na to pozwala – wybierają znacznie tańszą opcję, rezygnując z drogiego pelletu.

Eksperci i sami konsumenci zwracają uwagę, że obecna sytuacja może odbić się sprzedawcom bokiem. Klienci, raz zrażeni tak wysokimi cenami, nie tylko szukają alternatyw tu i teraz, ale także zabezpieczą się na przyszłość. Kupowanie opału z dużym wyprzedzeniem, magazynowanie czy zmiana paliwa to rozwiązania, które coraz częściej pojawiają się w rozmowach.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że za zachodnią granicą pellet jest znacznie tańszy. W Niemczech cena tony pelletu wynosi około 1300 zł, czyli tyle, ile jeszcze niedawno w Polsce. Coraz więcej osób zapowiada, że jeśli tylko będzie taka możliwość, zacznie sprowadzać pellet z zagranicy, co dodatkowo wpłynie na krajowy rynek.

Zdaniem wielu mieszkańców obecna sytuacja ma znamiona skandalu i pokazuje, jak łatwo w kryzysowych momentach dochodzi do nadużyć. Jednocześnie powszechne jest przekonanie, że rynek prędzej czy później się unormuje – głównie dlatego, że konsumenci już teraz uczą się reagować, kombinować i szukać tańszych rozwiązań.

Jedno jest pewne: po tej zimie wielu użytkowników pelletu wyciągnie wnioski. A sprzedawcy, którzy dziś liczą szybki zysk, mogą w przyszłym sezonie boleśnie odczuć konsekwencje obecnej polityki cenowej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1033 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama
Reklama