Wiosenne porządki to dla wielu z nas coś więcej niż zwykłe sprzątanie. To symboliczny początek nowego etapu. Otwieramy okna, wpuszczamy więcej światła, chowamy grube koce, a na ich miejsce pojawiają się jaśniejsze kolory i świeże dekoracje.
Niektórzy planują małe rewolucje w salonie – nowe poduszki, kwiaty w doniczkach, lekkie zasłony. Inni z kolei podchodzą do sprawy bardziej praktycznie: garaże, piwnice, strychy – to właśnie tam często zaczyna się prawdziwa wiosenna misja. Segregowanie, wynoszenie starych rzeczy, porządkowanie narzędzi, a może nawet przygotowania do drobnych remontów?
Są też tacy, którzy twierdzą, że wiosenne porządki to mit – bo przecież dbają o ład przez cały rok i nie potrzebują specjalnej daty w kalendarzu, by coś uporządkować.
A może to nie chodzi tylko o sprzątanie? Może to bardziej o energię? O potrzebę świeżości, lekkości, nowego początku? Wiosna często przynosi nam większą motywację do działania. Zmienia się światło, dzień staje się dłuższy, a my zaczynamy planować – nie tylko w domu, ale i w życiu.
Czy w Waszych domach już trwają przygotowania?
Czy planujecie nowe aranżacje w swoich zakątkach?
A może właśnie zaczęliście przegląd garażu i zastanawiacie się, ile „przydasiów” naprawdę jest potrzebnych?
Reklama
Wiosna coraz bliżej
Nowa pora roku, nowa energia? Jak przygotowujemy domy na wiosnę
Choć pogoda bywa jeszcze kapryśna i poranki potrafią przypomnieć bardziej o zimie niż o cieplejszych dniach, kalendarzowa wiosna zbliża się wielkimi krokami. A wraz z nią – dobrze znana fala świeżej energii. Tej, która podpowiada: „czas coś zmienić”, „czas przewietrzyć dom”, „czas zrobić miejsce na nowe”.
Czy nasi Czytelnicy już ją czują?
- Dzisiaj, 13:04

Reklama






Napisz komentarz
Komentarze