W Skarszewach ponownie rozpoczyna się próba doprowadzenia do referendum w sprawie władz gminy. Tym razem mieszkańcy mieliby zdecydować nie tylko o przyszłości burmistrza Jacka Pauliego, ale również Rady Miejskiej.
28 września inicjatorzy poinformowali o zamiarze przeprowadzenia referendum lokalnego. Za inicjatywą stoją Dawid Bielawski, Cecylia Hinz, Małgorzata Nagórska, Dariusz Nagórski oraz Stanisław Kolberg. To oni chcą doprowadzić do głosowania i rozpoczęli zbiórkę podpisów poparcia.
Czasu nie ma wiele. Inicjatorzy zapowiadają, że podpisy będą zbierane do 26 listopada. Jeśli uda się zgromadzić wymaganą liczbę podpisów, wniosek trafi do Komisarza Wyborczego.
Dwa pytania dla mieszkańców
Pomysłodawcy chcą, aby referendum składało się z dwóch pytań. Pierwsze dotyczyłoby odwołania Jacka Pauliego z funkcji burmistrza Skarszew przed upływem kadencji. Drugie odnosiłoby się do odwołania Rady Miejskiej w Skarszewach.
Tym samym inicjatorzy nie ograniczają swojej inicjatywy wyłącznie do osoby burmistrza. Podkreślają, że mieszkańcy powinni mieć możliwość oceny również pracy radnych.
Powodów – zdaniem inicjatorów – jest wiele
Lista spraw, na które zwracają uwagę pomysłodawcy referendum, jest długa.
Wśród najważniejszych wymieniają sposób gospodarowania majątkiem gminy, politykę inwestycyjną, gospodarkę mieszkaniową, funkcjonowanie spółek komunalnych oraz decyzje kadrowe.
Inicjatorzy podnoszą m.in. kwestię sprzedaży nieruchomości należących do gminy. Ich zdaniem część decyzji w tym zakresie powinna budzić pytania o to, czy interes mieszkańców był należycie zabezpieczony.
Dużo uwagi poświęcają także inwestycjom. Wskazują na stan dróg, chodników czy infrastruktury wodociągowej i przekonują, że potrzeby mieszkańców w tych obszarach wciąż nie są w wystarczającym stopniu realizowane.
Kolejnym problemem, na który zwracają uwagę, jest gospodarka mieszkaniowa. Pomysłodawcy referendum wskazują na liczbę osób oczekujących na mieszkania komunalne i krytycznie oceniają dotychczasową politykę gminy w tym zakresie.

Wynagrodzenia i polityka kadrowa
Osobny wątek stanowią sprawy personalne. Inicjatorzy krytycznie odnoszą się do niektórych decyzji kadrowych burmistrza oraz sposobu zarządzania gminnymi jednostkami i spółkami. Podnoszą również kwestię wynagrodzeń osób zajmujących stanowiska kierownicze w spółkach komunalnych. Ich zdaniem sposób prowadzenia polityki kadrowej jest jednym z elementów, które przyczyniły się do narastania niezadowolenia części mieszkańców. Podkreślają przy tym, że nie chodzi – w ich ocenie – o jedną decyzję czy pojedynczy konflikt. Wskazują raczej na nagromadzenie spraw, które przez lata miały budzić ich sprzeciw.
Kolejna sprawa dokłada ciężaru
W ostatnich tygodniach wokół burmistrza pojawił się kolejny poważny temat – postępowanie prokuratorskie dotyczące wydarzeń z 2021 roku i byłego sekretarza gminy Marcina Byczkowskiego.
Sprawa ma swój początek właśnie w tamtym okresie. To Jacek Pauli, będący wówczas burmistrzem, zawiadomił organy ścigania w związku z zarzutami dotyczącymi zachowania jego ówczesnego zastępcy. Postępowanie w tej sprawie zostało później umorzone.
Kilka lat później role się odwróciły. Były skarszewski urzędnik – Marcin Byczkowski - złożył zawiadomienie dotyczące działań samego burmistrza. To właśnie w związku z tym postępowaniem 3 września 2026 roku Jacek Pauli usłyszał zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz zmuszania groźbą bezprawną innej osoby do określonego zachowania.
Według prokuratury chodzi o działania burmistrza wobec Marcina Byczkowskiego. Pauli nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
W ten sposób sprawa, która przed laty rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez burmistrza, po kilku latach doprowadziła do postawienia zarzutów samemu Jackowi Pauliemu.

Rada Miejska również na celowniku
Krytyka inicjatorów nie dotyczy wyłącznie burmistrza. Podkreślają oni również, że Rada Miejska nie sprawuje – w ich ocenie – wystarczającej kontroli nad działaniami burmistrza. Zarzucają części radnych zbyt małą aktywność i niewystarczające zaangażowanie w sprawy zgłaszane przez mieszkańców.
Pomysłodawcy referendum przekonują, że skoro radni mają pełnić funkcję kontrolną, powinni zdecydowanie mocniej reagować na decyzje i działania władzy wykonawczej. Stąd drugie pytanie, które chcą postawić mieszkańcom.
To już kolejna próba
Nie jest to pierwsza próba doprowadzenia do referendum w sprawie Jacka Pauliego.
W grudniu 2024 roku rozpoczęto procedurę zmierzającą do odwołania burmistrza. W lutym 2025 roku złożono wniosek poparty podpisami mieszkańców. Ostatecznie 13 marca 2025 roku Komisarz Wyborczy odrzucił wniosek z przyczyn formalnych.
Obecna inicjatywa jest więc kolejną próbą doprowadzenia do sytuacji, w której o przyszłości władz Skarszew zdecydują mieszkańcy. Tym razem zakres inicjatywy jest jednak szerszy.
Teraz wszystko zależy od podpisów
Na tym etapie referendum nie jest jeszcze przesądzone. Inicjatorzy muszą zebrać wymaganą prawem liczbę podpisów.
Do 26 listopada będą przekonywać mieszkańców do poparcia wniosku. Później dokumenty trafią do weryfikacji.
Dopiero pozytywne przejście całej procedury otworzy drogę do referendum.

Napisz komentarz
Komentarze