Przez okno wszedł do mieszkania: "mama, Józek chyba nie żyje". Czy śmierci można było uniknąć?
TCZEW Czy do śmierci przy ul. Wyszyńskiego w Tczewie musiało dojść – to pytanie od kilku dni zadają sobie sąsiedzi zmarłego 59-latka, którzy w niedzielny wieczór alarmowali służby, o tym, że mężczyzną żyje w fatalnych warunkach, oraz że urwał się z nim kontakt. Interwencji na miejscu niestety nie doczekali. Na polecenie komendanta wszczęto postępowanie wyjaśniające czy dyżurny postąpił zgodnie z procedurami.
02.03.2018 08:30