„Najbardziej boli bieda dzieci. Rodziców trzeba prowadzić krok po kroku"
- Kiedy pojechałam do nich pierwszy raz, w mieszkaniu był taki zaduch, że nie dało się wytrzymać – mówi Aleksandra Muchowska. - Dzieci siedziały w łóżku obsikane od stóp do głów. Matka powiedziała, że nie stać jej na pampersy, a prać nie może bo zepsuła jej się wirówka.
Takie obrazki zdarzają się niestety także w Tczewie. Fundacja Dzieci i Rodzin Ubogich działa dopiero od października ubiegłego roku, ale już udało jej się odmienić los ok. 20 ubogich rodzin. Przez dwa miesiące na facebooku polubiło ich ok. 2 tys. osób. Dzięki aktywności w internecie i codziennie aktualizowanym relacjom z przekazania darów, zyskali zaufanie licznych sponsorów. Na co dzień przyjmują żywność, odzież i wszystko to, co może przydać się potrzebującym. Z jednym zastrzeżeniem. Pomagają osobom, które chcą zmienić swoje życie. Przy okazji znaleźli nowy sposób na wsparcie ubogich – remontują im mieszkania. O tym na czym polega różnica pomiędzy dawaniem wędki i ryby rozmawiamy z założycielką i prezes Fundacji Aleksandrą Muchowską.
22.02.2014 13:30
3