Niekończący się dług. Jak z 389 zł zrobiły się tysiące do spłaty
STAROGARD GD. Zagmatwane przepisy, nieznajomość prawnych kruczków czy „subiektywizm” Temidy? Była właścicielka sklepu chemicznego od 11 lat walczy o swoje racje. Uważa, że straciła szanse na obiektywne traktowanie. Od 1998 r. – jej zdaniem niezasłużenie – narasta jej zadłużenie. 11 lat temu dług wynosił 389,62 zł. Po latach kwota urosła do tysięcy!
21.08.2009 00:00